niedziela, 1 marca 2015

Tydzień oczami telefonu (week 93)

Wow, mam wrażenie, że ten tydzień był jakiś podwójny. Tyle się w nim wydarzyło, po pierwsze mogę już ogłosić, że niebawem spełni się jedno z moich marzeń! Polecę do Paryża, wprawdzie będzie to teoretycznie "wypad służbowy" ale taka praca to czysta przyjemność, czekajcie na relację! Po drugie był u mnie Jack (mój brat) i spędziliśmy wspólnie kilka dni, nadrobiliśmy Oskarowe hity, nagraliśmy filmy i wspólnie porobiliśmy zdjęcia. Dzięki Jack za wszystko! Po trzecie na kanale pojawił się konkurs, w którym do wygrania jest 1000 nagród - to chyba rekord, link TUTAJ. Ogólnie odkryłam od początku roku kilka naprawdę świetnych podkładów w naprawdę różnym przedziale cenowym więc czekajcie na recenzje... Mam za sobą też pierwszy zjazd w szkole, nowe przedmioty, nowe emocje... ale damy radę :D Ulubiona piosenka w tym tygodniu to Sam Smith "I'm Not The oOnly One" i cover BANKS w wykonaniu Karoliny Baszak "Under The Table" - polecam!!!

 kawusia z Karoliną, a właściwie to 2 kawy i przeszło 3h gadania <3 

niedziela, 22 lutego 2015

Tydzień oczami telefonu (week 92)

Kiedy ostatni raz śmialiście się? Ja dziś rano, gdy o 7:40 czekając na Patrycję przed głównym wejściem dworca podszedł do mnie pewien starszy Pan. Ci, którzy znają mnie lub śledzą bloga wiedzą, że ja mam taki niewidzialny radar, którym przyciągam wszystkich bezdomnych, pokrzywdzonych przez los, lub chcących się wygadać... Chyba po prostu ludzie lubią do mnie mówić. Może więc nie do końca minęłam się z powołaniem. 
Ale wróćmy do tego konkretnego Pana. Stoję z gorącą kawą, a on wyrasta mi spod ziemi.
- Ja przepraszam Panią, nie chciałbym przeszkadzać, poratuje Pani groszem na papierosy...
- Ech... - uśmiechnęłam się, bo już wiedziałam, że nie będę umiała mu odmówić, a nawet jeśli, to i tak on nie odejdzie, rozejrzałam się, Patrycji nie było widać, więc sięgnęłam do torebki by poszukać portfela...
- Wie Pani, wczoraj wyszedłem ze szpitala, 6 tygodni leżałem na zapalenie płuc...
- Zapalenie płuc? I chce Pan palić? Wykluczone! - i jednym ruchem schowałam portfel z powrotem do torby (żebyście widzieli jego minę...)
- Ale Pani kochana, tak mi się chce zapalić... Ja w szpitalu też paliłem, na balkonie... - i już wiedziałam, że to nie będzie taka krótka historia... - razem ze mną leżał taki dziadek, bezdomny. Tutaj no... w szpitalu praskim, taka broda, zarośnięty... I ja mówię do siostrzyczki pielęgniarki żeby przyniosła nożyczki i maszynkę, Ona pyta "po co", a ja jej mówię no przynieś... No i przyniosła. Więc ja dziadka do toalety, na krzesło, umyłem, ostrzygłem, ogoliłem... No i mówię: teraz jesteś dziadek kawaler... Aleeeee... Nie ma nic za darmo dziadek. Ty mi schowasz papierosy! I dziadek schował w poduszkę, a ja byłem czysty. Pani Doktor przychodziła i czuć było ode mnie... Bo ja paliłem 3 dziennie, wie Pani, rano, na obiad i wieczorem. I ona mówi "gdzie Pan chowa te papierosy?", a ja się śmiałem tylko, co ją jeszcze bardziej wkurzało. Przeszukali mi łóżko, szafkę, piżamy... Hehe... A o dziadku nikt nawet nie pomyślał. 
Zobaczyłam, że Patrycja nadjeżdża, więc powoli zaczęłam iść do samochodu, a Pan oczywiście za mną... 
- I już przy wypisie, Doktor się mnie pyta - niech Pan tak szczerze powie gdzie Pan chował te papierosy?
- I co? Przyznał się Pan?
- A skąd... 
- Ech... - uśmiechnęłam się i wyjęłam pieniądze, dałam mu, podziękował, jeszcze odprowadził mnie pod same drzwi auta (obie z Patrycją myślałyśmy, że z nami wsiądzie, hehe...)
- Miłego Dnia! - krzyknął 
- Wzajemnie... - odpowiedziałam i wsiadając oczywiście wylałam kawę...!!! No na bank to doskonałe rozpoczęcie dnia! 

Skoro zapytałam was kiedy się ostatnio śmialiście, (być może teraz z mojej rozlanej kawy...) to zapytam was kiedy ostatnio płakaliście. Ja dosłownie przed chwilą. Oglądałam film "Dla Ciebie wszystko" - nie da się opisać słowami, jak bardzo porusza, szczególnie gdy mamy za sobą podobne doświadczenia, rozstania, spotkania po latach... Piękny film... Polecam.

Czasem trzeba wstać o 7:00 rano aby zrobić bratu dobre i pożywne Smoothie <3 

poniedziałek, 16 lutego 2015

Elastic Heart


Posty o ciuchach powinny być postami o ciuchach. Ale dla mnie to zawsze oznacza coś jeszcze. Za każdą taką stylizacją kryje się jakiś dzień, jakieś emocje, jakieś chwile... Zdjęcia robiliśmy z Jackiem w Walentynki :) Zarówno ja jak i On jesteśmy od jakiegoś czasu "singlami" - wzięłam w cudzysłów bo nadal to słowo nie jest przeze mnie oswojone. Osoby z bliższego otoczenia wiedzą, że od 13 roku życia byłam non-stop w związkach. Dwóch naprawdę długich i kilku krótszych, nigdy natomiast nie byłam sama dłużej niż tydzień :D Mówi się, że nasze życiowe scenariusze pisane są przez Tego na górze... Być może tak jest... Nie wiem... Ostatnio na wiele pytań nie znam odpowiedzi, gdy ostatni raz "oddawałam" komuś serce myślałam, że to już na zawsze, że to TEN (cokolwiek to znaczy) - potem jeszcze długo za długo tak myślałam. Niestety wyszło jak wyszło. Wiele z Was pisze mi, że życzycie mi miłości, że widać, że mi jej brakuje. Nie do końca się z tym zgodzę. Miłość nie zawsze uskrzydla, czasem bardzo obciąża, czasem wręcz podcina te skrzydła, czasem wykańcza tak, że tracimy po kawałku samych siebie. Dlatego nie marudzę, nie narzekam i nie szukam nowych znajomości. Jest dobrze jak jest. Skupiam się na nauce, dzięki czemu zdobyłam stypendium naukowe, na pasji, którą zamieniłam na pracę, na mojej rodzinie, której mi brakowało tyle lat żyjąc w UK, na Ninie... no i przede wszystkim na sobie. Wprowadzam sobie moje malutkie zmiany w moim malutkim szarym życiu, a jeśli ma coś jeszcze mnie spotkać to tak będzie... W końcu mam elastyczne serce, może jeszcze kiedyś się rozciągnie i znajdzie się miejsce dla kogoś nowego.Piosenka --> TUTAJ

niedziela, 15 lutego 2015

Tydzień oczami telefonu (week 91)

Jestem beznadziejna... przyznaję się bez bicia, od ponad 7 tygodni wrzucam tu jedynie zdjęcia z telefonu :( To nie jest tak, że nic nie robię, mam wiele postów gotowych, ale sama nie wiem, ciągle coś jest niedopracowane, czegoś mi brak i nim się obejrzę już niedziela. To już 91 tydzień a wstępne założenie było takie aby po 100 tygodniach zakończyć tę serię. Nie wiem czy tak będzie, gdyż ewidentnie większość z was lubi tę serię o czym świadczą rekordowe wyświetlenia. Niestety są osoby, które odbierają mi chęci do wrzucania tu czegokolwiek. Wiem, że to mikroskopijny % z Was ale chciałabym to mimo wszystko wyjaśnić. To jest mój blog, moje miejsce i panują tu pewne zasady, pierwsza zasada brzmi: wszystko co piszę, publikuję i przekazuję to moje subiektywne zdanie i światopogląd. To nie jest forum, w którym ja rzucam temat a wy jak przekupy na targu urządzacie sobie pogadankę. Macie odmienne zdanie to albo opublikujcie je na swoim FB, blogu czy gdziekolwiek, albo zachowajcie je dla siebie. Od razu zaznaczam, że nie chodzi o mój brak szacunku do was i waszego zdania. Ale potraktujcie to jak metaforę domu, przychodzicie do kogoś w gości i nie przestawiacie mu mebli, nie zaglądacie do szuflad czy lodówki. Ja nie krytykuję Was, tylko czasem mam specyficzne poglądy na jakiś temat. Mam prawo je mieć. To nie znaczy, że Wy macie myśleć tak jak ja. To oznacza tylko tyle, że ja tak myślę i ja tak robię. Ty robisz inaczej? Spoko! Ale po co się od razu unosić, w jakim celu demonstrujesz swoje zdanie i chcesz przekonać mnie, że nie mogę myśleć tak jak myślałam? Na zasadzie uderz w stół a nożyce się odezwą... Skoro jesteście przekonane o słuszności waszych decyzji i poglądów to milczenie jest złotem :) Tyle na dziś, zapraszam na zdjęcia...

 najlepsze makaroniki z cukierni Słodki Wierzynek 

niedziela, 8 lutego 2015

Tydzień oczami telefonu (week 90)

No i nareszcie chwila oddechu! Egzaminy zaliczone i u mnie i u Marzeny. Jesteśmy ze wszystkim do przodu! Od kilku dni jestem w Olsztynie, a tu czas przecieka przez palce. Ten weekend był wyjątkowy gdyż miałam okazję uczestniczyć w Balu Absolwentów mojego liceum. Spotkałam znajomych po latach. Dziś z kolei imieniny Babci, oblewanie sesji i nieco wcześniejsze urodziny Jacka. A potem przenieśliśmy się do Marzeny i Pawła na ich nowe gniazdko i pomogliśmy im sprzątać i się urządzać. Jestem padnięta po tym tygodniu. Ale mam nadzieję, że energia jutro wróci. Mam nadzieję, że Wasz tydzień był równie udany :D Ściskam mocno <3

Hello!  

niedziela, 1 lutego 2015

Tydzień oczami telefonu (week 89)

Dwa ostatnie tygodnie to był dla mnie inny wymiar. Zazdroszczę osobom, które do pewnych spraw podchodzą na luzie. Ja niestety do nich nie należę. Samozaparcie, ambicja i perfekcjonizm tworzą mieszankę wybuchową. Nawet babcia mi powiedziała w tym tygodniu, że "fatalnie wyglądam" - dzięki Babciu! Ale to niestety prawda, dlatego unikałam wszelkich zdjęć i filmików bo jestem okrutnie zmęczona a w moim przypadku widać to od razu na twarzy. Na szczęście dziś pisałam ostatni egzamin i oficjalnie sesję mam już za sobą. Teraz 2 tygodnie "ferii" i kolejny semestr. Wiem, że większość z was dopiero zaczyna egzaminy, więc teraz już ja trzymam kciuki za was :) Mimo nadmiaru nauki udało mi się wyjechać na kilka dni do Olsztyna. A tam oczywiście odwiedzić YOLO, mojego ukochanego fryzjera, babcię i zobaczyć nowe mieszkanie Marzenki, gdyż nareszcie przeprowadza się do Olsztyna. Wiele zmian, ale jedynie na lepsze. No i warto dodać że dwa dni poświęciłam na meega przytulanie z moją bejbi. Nie przedłużając zapraszam na kolejny tydzień, a już jutro mam nadzieję, na nowy filmik na kanale You Tube!

 Nina: No dobra Ciciu jedziemy z tym selfie...

niedziela, 25 stycznia 2015

Tydzień oczami telefonu (week 88)

heeeeeeeej!!! O jejku, co to był za tydzień. Jeszcze tydzień temu pisałam tu o zbliżającej się sesji, a dziś już jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów. To zapewne wynika z mojego charakteru i wielu innych rzeczy, ale doprawdy nauka i stres egzaminacyjny mnie w tym roku przerosły :( Jak może część z was wie otrzymałam stypendium naukowe, ale okazuje się, że wraz z kolejnymi latami, coraz trudniej jest mi je utrzymać, czyli wywiązać się z wymaganej średniej. Ale jestem z natury wojownikiem, nie poddaje się bez walki, więc trzeba zakasać rękawy i jeszcze się trochę pouczyć. Tym samym tłumaczę się, dlaczego nigdzie mnie nie ma, staram się nie odpalać FB, Instagramu and YT bo bym przepadła. Ale jeszcze tylko 2 egzaminy (o ile nie będzie poprawek) i wracam do was w WIELKIM STYLU <3 Póki co zapraszam na tygodniową porcję zdjęć!!!

 Hello <3