piątek, 24 października 2014

Makijaż z N.Y.C. fashion week by Maybelline!



Jakiś czas temu miałam okazję i przyjemność uczestniczyć w warsztatach Maybelline. Częścią pracy blogera jest "pojawianie" się na tego typu eventach. W minionym miesiącu niestety nie byłam w stanie wygospodarować czasu na wszystkie spotkania i byłam zmuszona z nich zrezygnować. W tym konkretnym przypadku, miejsce w kalendarzu zarezerwowałam sobie już na miesiąc wcześniej, więc wiedziałam, że muszę tam być. Do tego namówiłam Paulę (Boogiesilver), załatwiłam jej zaproszenie i tak oto miałyśmy szansę wziąć udział w tych warsztatach razem. Cieszę się, bo powiem szczerze, że było to jedno z lepiej przygotowanych spotkań na jakich byłam. Dziewczyny reprezentujące na co dzień markę Maybelline, a w szczególności Marika, z którą koresponduję mailowo niemal codziennie okazały się niezwykle ciepłymi i cudownymi hostami tego eventu. Na początek zrobiłyśmy sobie kawkę i herbatkę, (uwaga!) ze STARBUCKS (to się nazywa dbanie o blogerki). Potem zapoznałyśmy się z nowościami od Maybelline na nadchodzący sezon, obejrzałyśmy prezentację z New York Fashion Week i mogłyśmy zadać wszelkiego rodzaju pytania dziewczynom od marki. W drugiej części mogłyśmy same zaprojektować swój makijaż, a także oddać się w ręce makijażystów aby mogli wykonać na nas jeden z "looków" Mayblline. Było cudownie! My z Paulą miałyśmy jeszcze więcej szczęścia, gdyż trafiłyśmy pod skrzydła samego mistrza Grzegorza Kasperskiego, który prócz tego, że jest oficjalnym makijażystą marki Maybelline New York, to jest też projektantem mody i na tym polu również ma za sobą liczne sukcesy.

poniedziałek, 20 października 2014

Tydzien ooczami telefonu (week 74)

Kochani, przepraszam, że ten wpis jest opóźniony, ostatnio bardzo przestrzegałam terminów, ale po tym tygodniu, w większości spędzonym w łóżku z "chorobą", gdy postanowiłam jechać na 2 dni na zjazd na uczelnię, okazało się, że gdy wczoraj wróciłam padłam na łóżko i zasnęłam, obudziłam się późnym wieczorem bez chęci robienia czegokolwiek. Wiem, że każdy z Was ma takie dni, dlatego liczę na "rozgrzeszenie". Jak to mówią lepiej późno niż wcale. Jest kilka dobrych wiadomości z tego tygodnia. Ninkę wypisali ze szpitala!!! Dziękujemy razem z Kasią za wasze komentarze, troskę i modlitwy. Piotrek wrócił z San Francisco, a Marta z Erasmusa i znów wszyscy jesteśmy w komplecie w szkole, jak ja to wczoraj nazwałam, nasza mała szkolna rodzina. Byłam też na jednym bardzo ciekawym spotkaniu w Douglas House of Beauty w Arkadii, a dziś z kolei ruszam z cudownym projektem, który póki co owiany jest tajemnicą, ale niebawem wszystko stanie się jasne :D Zatem wracając do tematu, zapraszam na kilka zdjęć :) 

 moja bejbi nareszcie w domu <3

czwartek, 16 października 2014

#BCAstrength - RAZEM MAMY WIĘKSZĄ SIŁĘ



KAMPANIA...

Październik to miesiąc Różowej Wstążki, która od lat jest symbolem walki z rakiem piersi na całym świecie. To inicjatywa, która nie tyko ma na celu pomagać tym, których ten typ nowotworu dotknął, ale też podnieść świadomość wśród pozostałych kobiet. Rak piersi to drugi w kolejności, najczęściej diagnozowany rak na świecie. Choćbyśmy nie wiem jak starały się wyprzeć tę myśl to liczby są przerażające. Z tą chorobą można i warto walczyć, ale tylko wtedy gdy zostaje zdiagnozowana na czas. Dlatego jak co roku Kampania na rzecz Walki z Rakiem Piersi, którą od 1992 r. prowadzi firma Estee Lauder Companies wspiera kobiety. W tym roku do akcji przyłączyła się również Ania Kruk, projektując specjalną bransoletkę (którą widzicie na zdjęciach). Dochód z jej sprzedaży zostanie przekazany na badania medyczne nad rakiem piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1 prowadzone pod kierunkiem profesora Jana Lubińskiego w Ośrodku Nowotworów Dziedzicznych.

środa, 15 października 2014

SEXY RIO DE JANEIRO



Gdy za oknem robi się żółto i pomarańczowo dla nas oznacza to Polską Złotą Jesień... ale gdzieś "na drugim końcu świata" te kolory to ogień i żar brazylijskiego miasta tętniącego życiem i żarem, no i przede wszystkim seksem... Chyba każda z nas nie raz patrzyła na piękne, opalone pupcie na karnawale w Rio de Janeiro... Sama wychowałam się na piosence "Samba, do Janeiro...", ale do dziś nie doszłam do wprawy w tych ruchach tanecznych... :)

poniedziałek, 13 października 2014

Celebrations - podaruj komuś zapach...

Już przy ostatnim wpisie o Yankee Candle wspominałam wam o przeuroczej kolekcji Celebrations. Nie wiem jak wam, ale mi kojarzy się ta nazwa z takim pudełkiem czerwonym i okrągłym na święta, w którym są wszystkie mini batoniki: mars, snickers, bounty etc. W UK święta bez takiego pudła to nie święta :) Ale ta kolekcja nie ma z tym nic wspólnego więc w zasadzie dygresja była nieuzasadniona... :D Ta kolekcja została stworzona z myślą o małych przyjemnościach i wyrażaniu uczuć zapachem. Jest specjalna świeczka dla mamy, która pachnie jak najpiękniejszy bukiet herbacianych róż, jest świeczka urodzinowa pachnąca tortem waniliowym z posypką. Jest też mój ukochany Beach Walk w wersji "Thinking of You", który pachnie jak ukochana osoba... Jest też mój ulubieniec, który pachnie jak pudełko miętowo-śmietankowych czekoladek, ale ma zero kalorii. W kolekcji było więcej zapachów, ale ja pokażę wam tylko te, które mam i które są warte uwagi :)

niedziela, 12 października 2014

Tydzień oczami telefonu (week 73)

Zwykle przy niedzieli poprawiam wam nastrój, podglądacie mój tydzień, a każdy wie, że od czasu do czasu lubimy podejrzeć co nie co u innych... Staram się aby posty były optymistyczne. To nie jest tak, że moje życie jest usłane różami. Wręcz przeciwnie 99% z was zdziwiłoby się jak krętą drogą szłam aby dojść tu gdzie jestem. W moim życiu, tak jak i u was zdarzają się problemy, jeśli możemy im zaradzić to wspólnie z rodziną jakoś je rozwiązujemy... Ale gdy Bóg nas doświadcza i nikt z nas nie ma na to wpływu, pozostaje wiara i modlitwa. Tylko czasem piszę tu o Bogu, gdyż wcale nie jestem jakąś super-praktykującą katoliczką. Wierzę w Boga, w dobro i w zło. Wierzę w cierpienie i w to, że wszystko ma jakiś sens i nic nie dzieje się bez przyczyny. 

piątek, 10 października 2014

Patricia Kazadi dla ANSWEAR.COM

 
Bycie blogerem ma wiele zalet, jedną z nich jest dostęp do tajnych informacji :) Tak właśnie tydzień przed premierą mogłam podejrzeć całą kolekcję Patrici Kazadi dla ANSWEAR.COM, na którą czekałam już od początku września. Nie wiem czemu, ale przeczuwałam, że ta kolekcja bardzo przypadnie mi do gustu. Jeśli chodzi o Polskę to Patricia jest dla mnie w czołówce stylowych kobiet. W jej stylizacjach widać prostotę, wygodę ale zawsze z nutką rockowego stylu. Prywatnie zostałam poproszona o zapoznanie się z tą kolekcją i wydanie swojej opinii. Spośród wszystkich elementów wybrałam 9 rzeczy, które skradły moje serce od pierwszego wejrzenia. Nie miałam wówczas pojęcia, że dzięki uprzejmości Patrycji i sklepu answear.com wszystkie te rzeczy dostanę na własność. Dzień, w którym przyszła przesyłka był jak święta Bożego Narodzenia. Razem z Marzenką mierzyłyśmy wszystko przez ponad godzinę. Kolekcja jest naprawdę ciekawa, więc postanowiłam, że nagram o niej oddzielny filmik aby podzielić się z wami moimi wrażeniami. Dziś mam na sobie płaszcz, który jest dla mnie numerem 1 z całej tej kolekcji. Bluzę, która chyba najlepiej tę kolekcję reprezentuje i czapkę, której normalnie nigdy bym nie założyła, ale jest wykonana z tak milutkiego materiału, że nawet ja się przekonałam... Dajcie znać jak wam się podoba taka jesienna stylizacja... I jakie są wasze wrażenia o całej kolekcji, którą możecie zobaczyć TUTAJ kolekcja jest dostępna na ANSWEAR.com oraz w salonach Medicine.