poniedziałek, 28 listopada 2011

ostatnie spostrzeżenia kontra moje przemyślenia...

Witajcie moje laleczki, chociaż może czytują mnie również panowie... ale się wstydzą i się nie odzywają :) chciałam w kilku słowach podsumować miniony weekend, jak wiecie była u mnie moja siostra, świetnie się bawiłyśmy, filmy, kawa, kręcenie video na YT, wszystko byłoby cudownie gdyby nie wielka fala komentarzy na YT pod filmikiem z BB... moje kochane ja korzyści ze sprzedaży BB żadnej nie mam, wręcz przeciwnie to co od niech dostaje od razu oddaje wam, to chyba super ze dzięki nam już 5 z was dostało jajeczko za darmo. Ja osobiście z moją siostrą kupiłyśmy dwa jajka zanim jechałyśmy na występ w TV za własne pieniądze. Także nikogo nie namawiam broń Boże na kupowanie... Ale jako, że wiele z was "zazdrości" mi czasem gładkiej  cery, idealnego makijażu czułam się w obowiązku przyznać, że cała zasługa jest w Beauty Blenderze... Za urodę zawsze trzeba było płacić jak nie cierpieniem to portfelem :( takie życie... Ale ja nie o tym, no cholera jasna znowu zboczyłam z tematu. Największym problemem dziewcząt na YT były odcienie moich podkładów, moje kochane, powiem to po raz ostatni. Ja osobiście podkładu nie dobieram do koloru twarzy bo i najjaśniejszy byłby za ciemny, ale muszę go dobrać do reszty ciała, ponieważ moja skóra jest bardzo brązowa nawet zimą, jakby to wyglądało??? oliwkowa karnacja i biała jak mąka twarz... Pan Bóg dał każdemu po jednej twarzy i niech każdy zajmie się swoją, ja wam z dobroci serca pokazuje jak ja to robię bo może niektórym się to przyda, a co niektóre panienki naskakują na mnie, ze to źle ze to za dużo, że za ciemno... niech każdy maluje się jak chce i wszystkie będziemy szczęśliwe, zapewniam... powinnyśmy się wspierać, czy solidarność jajników naprawdę już nie istnieje?


Przechodzę dalej oglądałam wczoraj taniec z gwiazdami, OMG która to już edycja? Oczywiście nie byłam w temacie bo mnie w Polsce nie było bardzo długo, ale z tego co widziałam Bill i Jania naprawdę wspaniale tańczyli, to do jakiej perfekcji doszedł w ruchach taki niepozorny chłopak jak Bill jest fantastyczne... bardzo przyjemnie mi się ich oglądało, szczególnie wzruszyłam się na ich tańcu free style do piosenki "dziwny jest ten świat" pośród białych prześcieradeł. Moim zdaniem powinni wygrać!!! Ale najwidoczniej cała Polska współczuje wciąż Kacprowi Kuszewskiemu po stracie żony Hanki Mostowiak więc oddali na niego więcej głosów... a może jednak odrobina rasizmu bo ani Bill ani Jania nie są Polakami, prawdy się nie dowiemy...


Ach... byłabym zapomniała dziś rano w programie "pytanie na śniadanie" był jakiś tam znany makijażysta gwiazd, prowadząca zapytała go "what do u show us today?" OMG bez komentarza co do tego pana to hellooo!!! jak to był makijażysta to ja jestem Beauty GURU :) nie dość, że ręka mu się trzęsła jak na odwyku alkoholowym, namalował czarną kreskę krzywo, po czym powiedział, ze to się rozetrze, a potem, że to w ogóle mało istotne bo na te kreskę nałożymy cień brokatowy srebrny. A tylko przypomnę, że makijaż miał być codzienny do pracy... wymiękam...podaję wam linka same zobaczcie

http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/stylista-radzi/szybki-i-efektowny-makijaz-do-pracy/5753949

jedyną ciekawą informacją jaką uzyskałam po męczarniach z tym jakże utalentowanym panem jest fakt iż jedna z najsłynniejszych książek Bobbi Brown została przetłumaczona na język polski po czym od razu ją zamówiłam ze strony http://merlin.pl/Perfekcyjny-makijaz-Dla-wszytkichod-poczatkujacych-do-profesjonalistow_Bobbi-Brown/browse/product/1,967164.html

koszt to 64,99zł ale wyczekujcie zniżki na moim kanale, może uda mi się ją dla was zdobyć :)



no i ostatnią wiadomością, którą chciałabym wam przekazać jest, że właśnie otrzymałam maila z oficjalnej strony Urban Decay, który zapowiada nową drugą edycję najsłynniejszej paletki cieni na świecie NAKED... moje kochane ja jestem cała podniecona, aż ledwo mogę usiedzieć na miejscu, i choć pewnie znów będzie ciężko ją dostać to mam nadzieję, że prędzej czy później uda się ją zdobyć, oby była jeszcze lepsza niż poprzednia... Buziaki




16 komentarzy:

  1. Myślę, że temu panu trzęsły się ręce, bo był już w podeszłym wieku ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. ja odniosę się do pierwszego akapitu:
    Laura, robisz świetną robotę i masz masę fanek, m.in mnie - zawsze z niecierpliwością czekam na nowy film. Nie przejmuj się opiniami malkontentek, które swoje frustracje przelewają na treść komentarzy, rób dalej to co robisz!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez już zamówiłam swoją książkę Bobbi Brown :D

    OdpowiedzUsuń
  4. odnośnie tego co napisałaś we wstępie, zgadzam się z Little XXS, jesteś świetna i tyle:) jeśli chodzi o pana superspecjaliste to szału nie robi...ale fakt o polskiej wersji Bobbi Brown jaknajbardziej mnie zainteresował i....ja też taką chcę!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post:) Zaraz zobaczę ten link z odcinkiem pytania na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zawsze znajdzie się grupa ludzi, która ma na celu tylko kogoś krytykować :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Daj znać jak zawartość tej książki :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tego nie rozumię.
    Dajecie nam 'cząstkę' siebie, wprowadzacie w swoje życie. I co macie w zamian? Głupawe komentarze i ploty.
    Chcesz taki puder? KUP SOBIE !
    Chcesz taki podkład? KUP SOBIE !
    I NIE PISZCIE ' BOZE, ZA CIEMNY' ' ZA JASNY' BO KAŻDY WYBIERA SOBIE KOSMETYKI POD SIEBIE.
    Wiecie jak to wygląda?
    Jakbyście były takimi sępami 'co by jej tu dowalić bo ma za dobrze ' ! ! !
    Czy już faktycznie jesteście takie kiepskie?
    HALO! DZIEWCZYNY! ogarnijcie sie!
    A teraz do naszych sisterek : ( :D )
    Nawet nie zwracajcie uwagi na takie komentarze. Zwykła zazdrość. Każdy chce sie pokazać, jaki to znawca, a tak na prawde guzik wie.
    A wybierzcie sobie najciemniejszy podkład, a co! Kogo to interesuje, czy jest to podkład za 10 czy 100zł? A zazdrośnic ! I w tym jest szczegół!


    Piękne jesteście, i jestem pewna,że gdyby 'twarz biała jak mąka' też u Was by świetnie wyglądała :D
    Ładnemu we szystkim ładnie !

    ThisNotForME

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaaaa....! własnie dostałam książke Bobbi Brown od męża! ;) Ale się ciesze !!! a teraz uciekam do czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. heheh ogladalam pytanie na sniadanie i podobnie zareagowalam ;p Mowie mamie:"to ma byc kreska?babcia z parkinsonem namalowałaby lepszą:P" a to niby makijażysta bb:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma co się przejmować tymi laskami i ich niestosownymi komentarzami. Wydaję mi się ,że zazdroszczą Ci pięknej karnacji i całej reszty.
    Dla mnie jesteś wzorem do naśladowania , a Twoje wszystkie rady są naprawdę przydatne. Nie wyobrażam sobie żebyś przestała nagrywać filmiki na YT lub prowadzić bloga itd.
    Jesteś najlepsza! Twoja siostra Laura również.
    Pozdrawiam Was serdecznie! :):)
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Tutaj jest kod rabatowy od Mojej drugiej kochanej blogerko-youtubowiczki :P http://agisboutique.blogspot.com/

    Laurka załatwiaj na coś innego! Ten rabat już jest :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten Pan jest dyrektorem i głównym makijażysta Bobbi Brown , zdobył tyle nagród i osiągnął tyle sukcesów, że nie powinnaś go oceniać bo to po prostu jest nie na miejscu

    OdpowiedzUsuń
  14. w takim razie...gó*no potrafi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, jestem pod wielkim, negatywnym wrażeniem wizażysty bb. Ja rozumiem, że pewnie jest dobry w swoim fachu, skoro jest tym kim jest, ale... to co zaprezentował w programie mi się totalnie nie podoba. Nawet nie chodzi o to, że robił krzywą kreskę, bo faktycznie ją rozcierał, ale wszystko co robił jakoś mi się kłóciło z tym co wiem... Usta pomalował niechlujnie, zostawiając "puste" miejsca, kolory dobrał nieodpowiednie do modelki, nie pasują jej takie zimne. Smokey eye również mi się nie podobało, nie było fajnego cieniowania, zaznaczenia załamania... Na domiar złego walnął jej złoty rozświetlacz centralnie na "bułeczki", tam gdzie moim zdaniem powinien być róż... eh może to wszystko było celowe, może to wyższy stopień wtajemniczenia. Wszystko możliwe. Ale efekt mi się nie podobał!!

    Pozdrowienia dla Ciebie i nie bierz sobie do serca głupich komentarzy:)

    OdpowiedzUsuń