środa, 21 grudnia 2011

Co z nami będzie...

minęło kilka dni od mojego ostatniego wpisu, zauważyłam,  że był on nieco inny niż pozostałe. Sama nie wiedziałam jaka będzie wasza reakcja, czy lepiej żeby pokazywać tylko "swatche" i recenzje kosmetyków, czy może tak jak nazwa mówi "Księżniczka po drugiej stronie lustra" będę zamieszczać tu wszystko co dzieje się w mojej głowie gdy wyłączam kamerę i nie ma mnie na You Tube. Wasze komentarze po ostatnim wpisie były zaskakująco pozytywne, dziękuje wam za cieple słowa... 

Czasami mam ochotę odejść, bez słowa, zastanawiam się po co to wszystko robię... zawsze znajdzie się ktoś kto odbierze mi cząstkę energii, a przecież po to założyłam swój kanał, aby swoją energię dawać innym ludziom, dzielić się radością, wiedzą i pomysłami. Ale jak już mówiłam nawet jak 99% osób zrozumie przesłanie to zawsze znajdzie się ten 1%, który chyba zapomina. że jestem człowiekiem, i że również mam uczucia... Kiedyś You Tube był miejscem gdzie kobiety pomagały kobietom, dzieliły się opiniami na różne tematy, teraz w komentarzach czuć coraz więcej zawiści, goryczy, zazdrości... co z nami będzie za kilka lat? Mnie życie nauczyło, że są ważniejsze zmartwienia niż tylko obrzucenie kogoś błotem na poprawę własnej samooceny. Przyziemne sprawy rządzą naszym życiem, a nie umiemy już doceniać tego co naprawdę ważne. Mama dziś powiedziała, że pięciu polskich żołnierzy zginęło w Afganistanie, wszyscy byli z naszego województwa warmińsko-mazurskiego, w wieku od 25 do 33 lat. Dlaczego tak musiało się stać? Jak ich rodziny mają teraz przeżyć święta? Moja ciocia, która również przeżyła w swoim życiu wiele, po udarze i operacji tętniaka mózgu, utracie części wątroby i nerek, pomimo dializ co drugi dzień, na domiar złego przedwczoraj spadła niefortunnie ze schodów i złamała obie ręce na całej długości... tuż przed świętami. Moi drodzy zdrowie i życie są wciąż przez nas nie doceniane. Coraz więcej słyszy się o fundacjach pomagających chorym na raka, upośledzonym dzieciom. My na co dzień nie zdajemy sobie sprawy jakie to szczęście móc chodzić, samemu się ubrać, uczesać. Stoimy przed lustrem i wciąż patrzymy na siebie krytycznie, muszę schudnąć,  muszę zacząć nosić szpilki bo jestem za niska, muszę się ogarnąć... tak prymitywne jest nasze myślenie, nie jesteśmy świadomi, że diagnoza jest jak podmuch wiatru, ledwo cię muśnie, ledwie zdążysz zrozumieć jej sens, a już po chwili zamienia się w wyrok. Czasem jest za późno, nie ma już czego ratować. Mieliśmy znajomą, która miała męża dwójkę dzieci, nowiuteńki dom, a w nim piękne meble, śmiałam się bo nawet nie można było w jej nowej kuchni napić się herbaty bo "meble się zniszczą", więc przyjmowała gości w innym mniej ekskluzywnym pomieszczeniu. Latem dowiedziała się, że to rak szpiku, po wszystkich możliwych próbach, wyjazdach do innych krajów na leczenia po 4 miesiącach odeszła w obcym szpitalu z dala od dzieci i jej wspaniałego domu. Zastanówmy się czy my jesteśmy pionkiem w naszym życiu? czy życie jest dla nas? i czy nie powinniśmy brać z niego garściami. Jedno musimy sobie powiedzieć, życie jest jedno i należy je szanować... Nie chce was straszyć, nie chce aby ten wpis brzmiał jak niedzielne kazanie... ale idą święta niech każdy z nas pomyśli ile osób już z nami nie ma, odeszli bezpowrotnie. My wciąż możemy cieszyć się jutrem, wciąż mamy wpływ na przyszłość. Koniec z użalaniem się nad sobą, czas wziąć sprawy w swoje ręce. Nowy rok to idealny moment aby zastanowić się nad sobą. Zaplanować i spisać wszelkie postanowienia i zadania. Nie ma rzeczy nie osiągalnych. Jesteśmy silne i dzielne! I nie chce słyszeć o postanowieniach typu: od nowego roku biorę się za dietę, schudnę, nie będę jeść słodyczy...itd  Jeśli do tej pory tego nie udało się osiągnąć to już pewnie i w nowym roku będzie ciężko. Pomyśl inaczej... chcę być zdrowa i szczęśliwa. Zrób badania, idź na kontrolę do lekarza, postaw siebie na pierwszym miejscu. Już jesteś piękna nie zależnie od koloru włosów i skóry, wieku i rozmiaru. Musisz tylko wydobyć z siebie to co najlepsze, i zacząć myśleć o sobie. Ten rok należy do nas. Udoskonalmy makijaż, nie bójmy się odważnej biżuterii, zadbajmy o ciało, paznokcie! Nie dajmy się skrzywdzić, doprowadźmy do końca toksyczne związki, bo jesteśmy warte o wiele więcej ... nie pozwólmy by przyzwyczajenie udawało miłość w naszym życiu. Samotność to nie koniec świata, nie bójmy się, więcej czasu dla nas. Jeśli nie wiesz co ze sobą zrobić załóż bloga lub kanał na You Tube i opowiadaj o tym co kochasz najbardziej. W sieci łatwiej znaleźć bratnie dusze. I nie am na myśli czatów i portali randkowych. Zacznijmy naprawiać błędy, może ktoś nas potrzebuje, mama czy siostra z którą akurat od dawna się nie dogadujemy... może pod pretekstem świąt warto posklejać to co się rozbiło. Zróbcie sobie babski wieczór, pomalujcie paznokcie, nałóżcie maseczki, kupcie wino i popcorn. Oczywiście, że pierwszy raz będzie drętwo, ale z czasem zrozumiecie, że potrzebujecie siebie nawzajem. Skupmy się na tym co naprawdę ważne, ja mieszkając 6 lat za granicą zrozumiałam, że tracę cenny czas, który mogłam poświęcić moim najbliższym, czas w którym mogłam zakładać rodzinę i ukończyć studia. Postawiłam wszystko na jedną kartę i zdecydowałam się posłuchać głosu serca. Wszystko ma swój cel i jak to moja mama mówi "jest zapisane w gwiazdach". Jedyne co musimy zrobić to postawić na siebie i realizować marzenia. Jeśli my nie weźmiemy spraw w swoje ręce nikt inny tego za nas nie zrobi!!! Bądźcie piękne i zdrowe... jestem z wami xxx

Wasza L.

50 komentarzy:

  1. Nigdy nie wypowiadałam się na Twoim kanale na YT,ani tutaj na blogu... Jest to bardzo głebokie co napisałaś.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochanie odnoszę takie wrażenie, że cierpisz..
    pewnie większość z nas ma takie wrażenie, też żadnej nowości nie napisałam, no ale może chciałabyś się tym podzielić?
    Może warto założyć drugiego bloga, takie na zaproszenie, do którego wstęp będą miały tylko te osoby którym na to pozwolisz.
    Czasami fajnie jest porozmawiać z kimś całkiem obcym.
    Ja wiem, że pewni ludzie pojawiają się w naszym życiu z pewną misją.
    Nie zawsze te osoby zostają z nami na stałe, jednak często pomagają nam przebrnąć przez pewną sytuację. Może właśnie kogoś takiego teraz potrzebujesz?

    Twój wpis jest bardzo piękny, jednak trochę dołujący (dla mnie bardzo życiowy) nie chciałabym abyś chodziła smutna.
    Nie wiem co napisać? Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji, ale proszę uśmiechnij się na chwilkę :))
    Bo masz tu mnóstwo osób które bardzo Cię lubią, nie za twoje recenzje, wpisy czy filmiki, tylko za to, że fajna kobitka z Ciebie.

    Buziaki
    i trzymaj się Skarbie.
    Wesołych Świąt dla Ciebie, dla Twojej rodzinki
    i spełnienia marzeń (tak szczerze)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały wpis! I Ty również bądź piękna i zdrowa! ;*
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm kochana nie wiem jak to robisz ale właśnie dziś czeka mnie ciężki dzień, który może wiele zmienić. Masz rację pisząc tu to co piszesz i akurat nie wiem jak to jest, że akurat teraz to napisałaś. Dzięki Tobie wiem, że muszę wziąć sprawy we własne ręce bo nikt za mnie szczęśliwy nie będzie. Dziękuje Ci kochana jesteś boska i trzymaj tak dalej. W końcu dziewczyny z Olsztyna są super(bo ja też jestem:P).
    Wesołych i zdrowych świąt życzę Tobie, Marzence, Jackowi, Twoim rodzicom i całej rodzince.
    Dziękuję, że jesteś:*

    OdpowiedzUsuń
  5. ".....nie pozwólmy by przyzwyczajenie udawało miłość w naszym życiu" coś co chyba mnie dotyczy, jednak sama do końca chyba nie chcę tego przyjąć. Trochę mam mieszane uczucia, bo Twoje/Wasze filmiki mają tyle wesołości i radości w sobie, a na blogu piszesz o swoich refleksjach, spostrzeżeniach. Ciężko w to uwierzyć, że tak pozytywna babka ma tyle " na sercu". Bardzo przyjemnie czytało mi się Twój post, postawił mnie na nogach.
    A z okazji zbliżających się Świąt Tobie i Twojej siostrze życze Wszystkiego co NAJlepszey, by spełniły się Wasze najskrytsze życzenia. BY w Wasze życie przepełnione było miłością, radością i zdrowiem no i w dalszym ciągu zarażajcie Nas swoim optymizmem i dobrą energią.
    POzdrawiam gorąco:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie i bardzo szczerze to napisałaś.
    I nie porzucaj tego co robisz, wiem po sobie, że robienie tego co się lubi bardzo napędza :)
    Jeśli chodzi o komentarze, te nieprzychylne, to wiesz te zawsze były i będą, przybywa ich wraz ze wzrostem popularności. Ale warto docenić te miłe, pozytywne, których jest o wiele więcej! Zobacz ilu fantastycznych ludzi jest wokół :)
    ściskam Cię i wiele zdrówka życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Lauro, wzruszył mnie ten wpis, naprawdę potrafisz wzbudzać w ludziach emocje.
    Dziękuję Ci za to.
    Oglądam Cię i Little od bardzo dawna, prawnie od początku waszego kręcenia filmików i muszę powiedzieć, że zawsze po tym niby kontrowersyjnym tagu "5 na tak, 5 na nie" wiedziałam, że osiągniesz sukces.
    Jesteście wprost UNIKATOWE, i wcale nie mam zamiaru słodzić Wam, po prostu od zawsze chciałam napisać do Was, do Ciebie Lauro, ale jakoś brakowało mi śmiałości.
    Prowadziłam swój kanał na YT ale po prostu nie mam teraz na to czasu, ale z przyjemnością oczekuję na każdy Twój, Wasz nowy filmik :)

    Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku 2012 chciałabym złożyć Wam serdeczne życzenia, pomyślności, miłości, wierności oraz wielu satysfakcjonujących chwil, które na całe życie pozostaną w Twojej, Waszej pamięci, spełnienia marzeń! :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Brak mi słów, pięknie piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawda Lauro w 100 % !!!
    Mądre, głębokie, prawdziwe a przede wszystkim szczere, to, co napisałaś!!!
    Ostatnie 2 lata były dla mnie naprawdę ciężkie, ale wiem ,że jestem na tyle silna, że jestem w stanie wszystko przezwyciężyć!
    Musi się udać!
    Zdrowych, wesołych Świąt i wszystkiego naj w Nowym 2012 Roku !!!

    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, wzruszyłam się.
    Niesamowicie piszesz, chwytasz za serce.
    Za mną też ciężki czas, nie wiem czy wszystkie problemy uda się rozwiązać wraz z przyjściem nowego roku ale tego Tobie i sobie życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. wzruszające słowa wszystko co napisałaś to stu procentowa prawda pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam do końca... a rzadko mi się to zdarza. Powiem jedno, bardzo ci dziękuję za te słowa!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niedawno trafiłam na Twój kanał na YT, no i w sumie bardzo się z tego cieszę.
    Od samego początku, gdy zobaczyłam Twoje pierwsze filmiki zauważyłam, że pod tą wesołą 'skorupką' kryje się coś więcej, coś co mimo całej twej charyzmy przebija się przez właśnie ową 'skorupkę'. Może to ja mam zwidy, ale tak mnie się wydaje, więc cokolwiek Cię martwi, dręczy, męczy - pamiętaj o tym, że jesteś kowalem własnego losu.Troszeczkę nie zgodzę się z tym co powiedziała Twoja mama, że wszystko zapisane jest w gwiazdach, ponieważ uważam, że sam człowiek ma kolosalny wpływ na swoje życie i wszystko zależy od jego nawet najmniejszej decyzji. Ale w sumie może nawet te najmniejsze decyzje zapisane są w gwiazdach. Któż to wie.

    Życie za krótkie jest żeby się martwić, ciągle gonić za ideałami, pieniędzmi . Ja przekonałam się o tym dość szybko, bo w wieku 18, co swoją drogą nie było tak dawno temu, gdy rak odebrał mi moją mamę w zaledwie kilka miesięcy. Nie będę ukrywać, że to nie były najgorsze dni w moim życiu, bo były i nikomu nie życzę straty tak bliskiej osoby, nawet największemu wrogowi. Nie byłam na to przygotowana, ona zapewne też nie, bo jednymi z jej ostatnich słów były: Ja nie chcę umierać. Pewnie niektórzy się dziwią, że uwywnętrzniam się tak, jednak tamten dzień dla mnie, osiemnastolatki, która żyła beztrosko, był historyczny. Od tamtej pory nie mówię sobie: jesteś brzydka, zrób coś ze sobą... Od tamtej pory nie przejmuję się tym, że nie mam pieniędzy czasami, że czasami wyglądam brzydko, że stracę pracę. Koncentruję się na szczęśliwych wydarzeniach w moim życiu, na wspaniałej rodzinie, którą kocham nad życie, na mojej miłości, która w końcu zjawiła się w moim życiu i śpi właśnie obok mnie, na zdrowiu, które mi na szczęście dopisuje, no i mam nadzieję nigdy się nie zmieni. Cieszą mnie też małe rzeczy - śnieg padający za oknem, dzieci rzucające się śnieżkami. Nie chodzę smutna, mimo, że mam pewne przeżycia, lecz czasami widząc takie wpisy jak ten, reklamę, gdy piękna mama tuli swoją córkę, czytając książkę, łza zakręci mi się w oku. Nie wspominając już o Świętach Bożego Narodzenia bez jednej z najważniejszych osób. Dlatego powtarzam, cieszmy się życiem, szczęściem, nie bądźmy zgorzkniali, nie wyżywajmy się na ludziach dookoła za nasze niepowodzenia i nieszczęścia, to naprawdę pomoże tylko chwilowo, a nie wiem, czy potem myśląc o tym będziecie z siebie dumni.

    Troszkę się rozpisałam, ale wzruszył mnie Twój tekst i musiałam coś skrobnąć.:)

    Także Wesołych Świąt życzę i szczerego uśmiechu na Twojej twarzy, przez który nie będą przebijać się żadne problemy!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana uwielbiam czytać te Twoje przemyślenia! Pomimo, że jesteś sliczna, zadbaną kobietą to jesteś bardzo wartościowa. Nie liczy się tylko makijaz i kosmetyki, a naprawdę rzeczy ważne! Bardzo lubię takie osoby, które pokazują że ich świat nie konczy sie na najnowszym podkładzie, lecz to jedynie odskocznia, pasja od codzienności. Tylko mam jedną radę - czy mogłabyś robić akapity w tak długich notkach, na pewno lepiej będzie się je czytac i oko nie będzie sie gubic :)
    duuużo szczęścia życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne i prawdziwe słowa, dają do myślenia. I stwierdzam, że jestem szczęściara. Pracuję uczę się awansowałam kocham i jestem kochana, mam cudną rodzinę i ukochanego chrześniaka. Z tymi lekarzami się muszę poprawić. Przypomnij jeszcze styczniu, żeby się zapisać tam gdzie trzeba. Tobie też życzę uzupełnienia tego czego Ci brakuje, bo między słowami widać te pustkę.

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  16. PIĘKNE TE TWOJE MYŚLI DROGA LAURKO, JA WŁAŚNIE BEDE SPEDZAC PIERWSZE SAMOTNE ŚWIETA , MAMUSIA MOJA KOCHANA PO 5 LATACH PIĘKNEJ WALKI Z NOWOTWOREM ODESZŁA W SPOKOJU I Z WIELKĄ GODNOŚCIĄ, TESKNIE ZA KAŻDĄ CZĄSTKĄ SIEBIE BO BYLYSMY NIE ROZŁĄCZNE JAK PAPUSZKI, TATA DALEKO W CHINACH NO I ZOSTAŁAM JAK TAKI PALEC Z MOIM KOCHANYM 4 NOŻNYM STARYM PRZYJACIELEM I MAM JEDNO MARZENIE ABYM UMIAŁA KIEDYŚ STWORZYĆ TAK PIĘKNĄ I KOCHAJĄCA SIĘ RODZINĘ JAK MOJA MAŁA. PO NOWYM ROKU IDE DO LEKARZA CZAS POSTAWIĆ NA SIEBIE. DUŻO ZDRÓWKA WSZYSTKIM :*

    PS: patrząc na ciebie na you tube zawsze wysysam z ciebie dobrej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za te słowa, wzruszyły mnie. Choruje od dwoch lat i mimo swojej choroby chce walczyć o życie innych , podpisałam zgodę na oddanie swoich narzadow po smierci i tak samo dawca szpiku nie wiem czy moge oddać , ale trzeba probować. Cieszę się ,że są takie osoby wrażliwe jak Ty, przez chwile jak czytałam notkę , miałam ochotę się przytulić do Ciebie i opowiedzieć co mnie na prawde gryzie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne i prawdziwe słowa.4 lata temu w Boże Narodzenie umarł tato mojej przyjaciółki.Dla niej już nigdy nie będą to tak do końca radosne święta mimo że ma już męża i córeczkę.Los płata nam różne figle ale trzeba iść do przodu i się nie poddawać.Dziękuję za cudowny wpis i zapraszam do mnie http://www.bizuteriabeatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. NIE WSZYSCY BYLI Z TEGO WOJEWODZTWA, KTÓRZY ZGINELI.. JEDEN BYL Z PODKARPACIA.... MIAL 24 LATA

    OdpowiedzUsuń
  20. no to tutaj napisałaś było bardzo piękne ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądam Twój kanał od początku. Od początku kibicuję także przy blogu:) A czytając ten post naprawdę się wzruszyłam:) Na nowy rok miałam postanowienie - schudnąć. Ale już je zmieniłam:) Dziękuje:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Odkryłam Was przypadkowo na YT kilka miesięcy temu i powiem szczerze że Was uwielbiam i podziwiam, rozbawiacie mnie do łez, a czasami także (jak ten dzisiejszy wpis) wzruszacie. Ludzie w dzisiejszych czasach zapominaja niestety co jest w zyciu wazne, pogoń za pieniędzmi i zazdrosc to jest to co widze coraz częściej. Nie rozumiem osób które czasami tak Cie krytykuja i pisza obraźliwe komentarze, jak nie maja ochoty to wcale nie muszą ani czytać Twich wpisów, ani ogladać filmików. Powinniśmy byc dla siebie milsie, nie wiem jaka frajde sprawia komuś mówienie drugiej osobie przykrych rzeczy, jak mi się cos u kogos nie podoba nie komentuje wole przemilczeć niż sprawiać komus przykrość. Powinniśmy być dla siebie bardziej zyczliwi, częściej mówic sobie miłe słowa, nic nas to nie kosztuje a sprawia że na sreduszku robi się cieplej.
    Pozdrwaiam Was cieplutko i życze Wam wspaniałych rodzinnych Swiąt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. niesamowity wpis. Tak się składa, że siódmego listopada zmarł mój tata, nagle, nieoczekiwanie. Zbliża się Wigilia,bez Niego. Twój wpis to szczera prawda. W życiu zaprzatamy sobie głowę rzeczami błahymi, nic znaczącymi. A tymczasem to, co najważniejsze zostawiamy na sam koniec. Po tym smutnym zdarzeniu dopiero zrozumiałam, co to takiego jest życie i jakimi rządzi się prawami. Musimy stawiać czoło przeciwnościom losu, walczyć ile się da.
    Lauro, życzę Tobie i Twojej siostrze samych szczęśliwych dni, by ten Nowy Rok przyniósł masę wrażeń, a przede wszystkim rodzinnej atmosfery i miłości, o której w codziennym życiu często zapominamy ... Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  24. Laurko zgadzam się z Tobą:)
    Trzeba umieć docenić to co się ma i cieszyć się nawet z drobnych rzeczy:)
    Pozdrawiam Was:) Wesołych Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuje za te słowa ...
    Wesołych Świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  26. piękne słowa.
    Wesołych Świąt kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolejny post w Twoim wykonaniu przepełniony masą mądrych słów i wniosków.

    Mądrze rzeczesz Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Laurko Kochanie zgadzam się z Tobą w 100% Też uważam, że życie jest za krótkie, aby przejmować się błahostkami. Uważam, że nie mam szczęścia w życiu, wiecznie prześladuje mnie pech, zawsze pod górkę. Ale uważam, że należy zadbać o siebie i o swoje zdrowie, bo nikt inny tego za nas nie zrobi, a właśnie zdrowie jest najważniejsze. Bez niego nic nie ma. Radości z błahostek nauczyli mnie dziadkowie: oboje mają nowotwór, ale umieją cieszyć się z życia i ciągle walczą o kolejny dzień swojego życia z uśmiechem na twarzy. Niecałe pół roku temu dowiedzieliśmy się również, że mój tato choruje, na początku to był szok, płacz, rozpacz. Ale dziś wiemy, że najważniejsza jest walka i pozytywne myślenie: że będzie dobrze. i choć jeszcze rok temu mieliśmy mnóstwo wątpliwości co będzie dalej dziś cieszymy się z tego, że mam nadzieję, będzie nam dane przeżyć kolejną wspólną wigilię w rodzinnym gronie.
    Doceniamy to co mamy.

    Życzę Tobie i Twojej rodzinie samych pogodnych radosnych dni, pełnych miłości i nadziei na kolejne pełne mniejszych i większych szczęść dni w Nowym Roku. A Święta niech będą spokojne i pogodne pełne zrozumienia i miłości w gronie osób które Kochasz i które kochają Ciebie. WESOŁYCH ŚWIĄT :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Dawno nie czytałam czegoś tak mądrego życiowo . Dałaś mi do my myślenia , dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  30. niestety, często tak jest, że przejmujemy się mało ważnymi rzeczami, roztrząsamy błahe sprawy, kłócimy się z facetem o pierdoły i marnujemy najlepsze chwile naszego życia. Szkoda, że często dochodzimy do takiego wniosku jak komuś z naszego otoczenia staje się coś złego. Ale lepiej późno niż wcale.
    Wiem, że często niepotrzebnie się przejmuje, ciężko mi to zmienić, ale też staram się więcej korzystać z życia i być szczęśliwą :-) Życzę tego każdemu na tym świecie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny i mądry tekst, dający dużo do myślenia.
    Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Pani Lauro, piekny wpis. Dziekuje :*

    Życze Pani i Pani bliskim pięknych, rodzinnych Świąt i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!

    Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. jejku jak pięknie piszesz masz cudowne i trafne przemyślenia ciesze się że są tacy ludzie którzy nie wpadli w 21 wieku w materializm i sztuczność , nie zmieniaj się kochana pozdrawiam ciebie Lauro i Marzenkę (dajecie siłę <3 )

    OdpowiedzUsuń
  34. jakie mądre słowa dziękuję ci bardzo otworzyłas mi oczy, z mamą sie nie dogaduje, a moje postanowienie brzmi, że zacznę się odchudzać-a raczej brzmiało ;) koniec z tym gderaniem ide troche uporządkować siebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana Lauro. Ten rok bardzo jest ciężki dla mnie straciłam kuzyna w lipcu tego roku...
    miał 24 lata... miał wypadek w Kołodziejkach koło Ostródy...
    jest to dla mnie bardzo duza strata


    wiesz nie umiem pogodzić się z śmiercią ludzi ..


    w mojej rodzinie gości tez choroba i jest nam wszystkim ciężko. Mimo wszystko kochamy siebie i wspieramy..





    piękny wpis zrobiłaś:)
    pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
  36. Jesteś cudowna!
    Subskrybuję cię na YouTube, śledzę na Twitterze, czytam twojego bloga i nie potrafię się nadziwić skąd masz tyle energii w sobie. Zawsze jesteś uśmiechnięta, szczera, pomocna. Gdyby na tej planecie było więcej takich ludzi jak ty, to świat byłby piękniejszy.
    Dziękuję za post. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Laurko swieta racja. Ludzie nie zdaje sobie sprawy z wartosci zycia. Ja juz wiele razy powtarzalam ze zadna dieta, figura czy szpilki nie sprawia ze nasze wnetrze bedzie piekniejsze. Pozostan piekna na zawsze. Buziaki slonce, Wesolych Swiat oraz wszystkiego Naj w Nowym 2012 Roku Tobie i Twoim bliskim :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ja Was oglądam namiętnie już nie pamiętam od kiedy... wnosicie tyle ciepła i radości w zwykłe szare życie! Wasza Rodzina jest wspaniała, tylko pozazdrościć! Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  39. ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W ROZDANIU http://mrsdeterminacja.blogspot.com/2011/12/bozonarodzeniowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  40. nie wiem skąd Ty bierzesz tyle energii ale po oglądnięciu Waszych filmików czuję się naładowana w 100% :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. To jasne że trzeba się cieszyć z tego co jest. A przede wszystkim powinniśmy się cieszyć że spędzamy Wigilię w takim gronie. I cieszmy się z tego, celebrujmy te chwile.
    Jednak łatwo tak mówić... rozstałam się niedawno z chłopakiem, a raczej to on mnie zostawił. Był to dla mnie ogromny cios, wieloletni związek. I ten ból niestety nie jest łatwy do przezwyciężenia, i zrozumie go ktoś kto przeżył takie chwile. Oczywiście nie da się tego porównywać z chorobą bliskich osób, śmiercią... ale dla nas, dla mnie jest to wewnętrzny ból. I nie jest łatwo cieszyć się codziennością...

    OdpowiedzUsuń
  42. na prawdę pięknie to napisałaś. Za często nie myślę o takich sprawach, badania odkładam zawsze na później i później, jestem zabiegana i mam na wszystko za mało czasu, z każdym rokiem obiecuje coś sobie i postanawiam, jednak z każdym rokiem mam coraz mniej czasu dla siebie. po tym co napisałaś zamiast iść już spać myślę co mogłabym zmienić w swoim życiu, jak inaczej zorganizować czas. Dziękuję za to ponieważ dało mi to wiele do myślenia . Pozdrawiam i Wesołych Świąt dla Ciebie i całej Twojej rodzinki . ;*

    OdpowiedzUsuń
  43. ZOSTALAS OTAGOWANA !
    http://kornelaa.blogspot.com/2011/12/nail-polish-addict-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  44. Nawet niewiesz jak doskonale to wszystko rozumiem.Pobieznie nawet napisalam o tym na swoim blogu jakis czas temu.Mnie w tym roku bardzo zaatakowala choroba raz na poczatku raz pod koniec gdy mialam nadzieje,ze wszystko bedzie juz lepiej.Wtedy naprawde bardzo przewartosciowalam swoje zycie,widze,ze to co wydawalo mi sie kiedys wazne teraz tak naprawde nie ma sensu i to co naprawde sie liczy to nasi bliscy i to znajduje sie w glebi duszy.Pozdrawiam cala Twoja rodzinke bardzo cieplutko i zycze Wam jak najwiecej zdrowia:*

    OdpowiedzUsuń
  45. To jest właśnie najgorsze, że ludzie doceniają zdrowie i to co mają dopiero w krytycznych sytuacjach. Na co dzień biegniemy za modą, za towarzystwem itd nie zwracając uwagi na to co mamy i co jest dla nas najcenniejsze :) czasem warto się zatrzymać i pomyśleć co ma dla nas największą wartość :) Pięknie Laura napisałaś + dzięki Twojemu blogowi można bardziej Cię poznać niż na YT :) poza tym jak pisałas na yt coraz więcej osób, które tylko mieszają ludzi z błotem. buziaki i WESOŁYCH ŚWIĄT :*

    OdpowiedzUsuń
  46. Lurko! Brak mi słów!! Twój wpis jest moim faworytem i ten poprzedni również. Jest w nim tyle mądrości i sentencji, które myślę, wszyscy przyswoić do siebie nie tylko kobiety!
    Przykro mi z powodu Twojej cioci:(
    Jeśli chodzi o naszych najbliższych, których już niestety nie ma obok nas, to dzisiaj sobie pomyślałam o moim Tatusiu:( Niestety nie było mi dane Go poznać. Jak byłam jeszcze w brzuchu mój Tata zginął tragicznie w wypadku rowerowym:( Wystarczy, że jest w drodze dziura, która tak potrafi zniszczyć cudze życie, rozbić rodziny, zostawić je w nieszczęściu! To takie okropne i niesprawiedliwe!!;( Bardzo trudno mi o tym pisać, bo ten temat jest dla mnie bardzo trudny, ale chciałam się z Tobą tym podzielić, wyrzucić to z siebie.:(( Wiem, że mogę Ci zaufać i powierzyć moje myśli. Dzisiaj też myślałam o naszym sąsiedzie, takim "wujku"(u nas jest tak, że na sąsiadów od małego mówimy ciocia, wujek - mimo, że są to obcy dla nas ludzie, ale Ci którzy mieszkają w naszym bloku od samego początku są z nami zżyci w pewien sposób). On też niestety zmarł na raka:( Drugi sąsiad też zmarł na raka, którego podobno nosił w sobie przez 10-lat i nie wiedział o tym, że go ma, zostawił opuścił żonę samą praktycznie w Walentynki. Ona ma córkę i syna, ale oni nie mieszkają już z nią. Syn ma rodzinę już, a córka swoje życie.
    Przykre to jest, że tak szybko umierają te osoby, które tak wiele dla nas znaczą, a takie łachudry chodzą po świecie i uprzykrzają innym życie.;/ Ale nie przejmuj się tymi łajzami. To oznacza, że mają za niską samoocenę, zazdroszczą, a jak zazdroszczą, to znaczy, że są mało wartościowymi ludźmi, proste!

    Trzymaj się ciepło i nie zwracaj na nich uwagi! Rób swoje, bo robisz to doskonale, tak i Marzenka i się tym nie przejmuj!:) Miło mi będzie jeśli zapoznasz się z moim postem: http://jawsosiewlasnym.blogspot.com/2011/11/o-czym-by-tu.html - byłabym bardzo zaszczycona, jeśli obserwowałabyś mój blog!;* Pozdrawiam Was siostry Glam!:) Czekam z niecierpliwością Laurko na kolejne Twoje wpisy takiego typu!!;*

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam nadzieję że będzie więcej takich wpisów czego sobie i Tobie życzę :) oraz spokojnych i rodzinnych świąt

    OdpowiedzUsuń
  48. reszcie obserwuję bo mam własnego bloga! buziaki ;]

    OdpowiedzUsuń
  49. p.s zapomniałam dodać 100% prawdy w tym co piszesz! Uwielbiam Cię od pierwszego filmiku ty pozytywna na maxa istoto! Luv U so much Laurka!

    OdpowiedzUsuń