niedziela, 4 sierpnia 2013

Tydzień oczami mojego telefonu (week 11)

I kolejny tydzień za nami, te niedzielne posty są jak taka wielka nie znająca litości kukułka, która przypomina, że już kolejne 7 dni za mną. I "kuka" mi nad uchem żebym już ten post wrzucała, bo i tak nie ucieknę przed czasem... Zatem wrzucam! Chcąc nakreślić wam sytuację w dwóch zdaniach - jestem w Olsztynie, szłam sobie właśnie z całym zestawem czyli: laptop, telefon, kable, ładowarki itp. bardzo potrzebne rzeczy do pokoju do Jacka i oczywiście na przedpokoju wypadł mi telefon na podłogę :( Dzięki Bogu się nie pobił, bo by nam się posty cotygodniowe skończyły :) Swoją drogą w porównaniu z moimi trzema iPhonami ten jest wyjątkowo "twardą sztuką". Gdy zaczynałam go testować, nie było go jeszcze w Polsce,  ale ostatnio już widziałam go w Orange więc śmiało mogę wam teraz polecić. Ja jestem bardzo zadowolona. Ale już nie będę zachwalać, bo zapeszę i znając życie jutro przestanie działać :P

 Czasem szczęściu trzeba pomagać... <3 
 Spacer po parku i nowy OOTD już wkrótce na blogu, jak widać humory dopisywały...
 Mój nowy BEST FRIEND - Mr Mint - ja nie wiem do czego on wam posłuży i czy jest wam w ogóle potrzebny ale musicie go mieć!!! Zapewniam  Was - musicie. Jest cudowny, miętowy i pachnie... więcej INFO znajdziecie na blogu Panny Kropki http://smakkropki.blogspot.com/ Dziękuję za prezent!!!
 a to inny BEST FRIEND  :) ten jest trochę większy :P Jedziemy na działkę <3
 U mnie każda chwila jest dobra na pracę, więc Ja na tylnym siedzeniu przygotowuję Jacka foty na bloga
Marzuś zadzwoniła i powiedziała "I need You" więc spakowałam się w środę i ruszyłam do Szczytna :) W czwartek po pracy wybrałyśmy się do restauracji na pyszną pizzę...
 Mmmmm... naprawdę była smakowita, ale zjadłyśmy tylko pół :D
 Przystawka też była dobra :D
 W piątek przyszedł do nas stały klient Pan Leszek, kupił leki, pogadał z nami, nazywa nas KLONIKI bo Marzenę zna od dawna a któregoś dnia ja się pojawiłam i myślał że ma halucynacje :) No więc Pan Leszek kupił leki i pojechał do domu, ale za 10 min wrócił jednak ze sklepu z lodami dla nas. Uroczo...
 Hello Kitty-land w LIDL'u - zupełnie nie potrzebne mi zeszyty w linie ale i tak kupiłam :( Marzena też :D
Kubuś mój ulubiony: Jabłko, Marchew, Banan - przeczytałam na ulotce, że nie jest już dosładzany cukrem ani syropem glukozowo-fruktozowym, ale cukrem trzcinowym i to w znacznie mniejszej ilości :)
 Pazurki Marzenki w kolorze lizaczka :)
 Już są... brak mi słów by opisać moje pierwsze wrażenia na nową jesienną kolekcję Yankee Candle (swiatzapachow.pl)
 W drodze powrotnej ze Szczytna do Olsztyna - widok z okna <3
 Tak wyszykowałam Marzenkę na wesele w sobotę
A tak prezentowali się razem z Pawełkiem. Słodziaki :)
 Składniki na sałatkę z KURCZAKIEM CURRY - Jacek sobie zażyczył :D, jeśli jeszcze nie próbowaliście, zapraszam po przepis TUTAJ
A dziś pobudka o 7:00 plus zaproszenie na basen - jakoś się zwlekłam z łóżka i nie żałuję, energia na cały dzień :D

Buziaki xoxo
Laura

17 komentarzy:

  1. Marzenka pięknie wygląda! Zazdroszczę włosów, ja po ostatniej nieudanej wizycie u fryzjera zapuszczam swoje ale bardzo powoli to idzie. Piza wygląda fenomenalnie! jak mogłyście zjeść tylko połowę? Choćby się już nie mieściła w brzuchu, zjadłabym całą :)) A świece z jesiennej kolekcji są piękne, mam póki co 4 woski i dwa z nich są już na mojej ulubionej liście- november rain cudo, taki męski przyjemny zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzenka wyglądała przepięknie! ;) A Twoje zdjęcie w bluzeczce z paski i czerwonymi ustami... no śliczne... jesteś urocza! :) Buziaki, Ewelina.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie wyglądasz na tym drugim zdjęciu! Mega! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Laurka coś mało Ciebie na tych zdjęciach:(
    zawsze w niedziele teraz czekam aż nareszcie wrzucisz tego posta, uwielbiam go ogladac;)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. byłyście w Mazurianie :) Dokładnie w tym lokalu, kiedyś było mieszkanie, tam się wychowałam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dokładniej w starej Mazurianie :) Obecnie znajduje się tam pizzeria TOSCANA, natomiast Mazuriana została przeniesiona dosłownie kawałeczek dalej :) w toscanie mają przepyszne tagliatelle ze szpinakiem i sosem śmietanowym,uwielbiam. Buziaki Laura-Lusia tęskni za Siostrami Glam :) pozdrawiam-Marta-mamcia Lusi żądnej swojego first bara bara z jakimś psiakiem :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Lubię ten Twój co niedzielny post ze zdjęciami z telefonu :) Piękny uśmiech na drugim zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  7. udalo mi sie juz miec tarty z jesiennej kolekcji
    mialam je w mixie 10ciu tart z ebay :)
    zakochalam sie w November rain I lake sunset
    x x x

    OdpowiedzUsuń
  8. miałaś bardzo ciekawy tydzień ;) po za tym jeteście z Marzenką (zresztą moją imienniczką) bardzo zżyte, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzenka jaka piękna i szczęśliwa! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bluzeczka w paski i misiaczek suuuper:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty kochana jesteś taka piękna że szkoda słów! Ale.. Marzenka to dopiero ma włosy ;o <3

    OdpowiedzUsuń
  12. jak zwykle świetne zdjecia! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne zdjęcia jak co tydzień :)
    Pięknie!

    xoxoxo
    Julia

    OdpowiedzUsuń