piątek, 22 listopada 2013

NOWE KOLEKCJE KRINGLE CANDLES + KONKURS!


Dziś mam dla was blogowy haul, chciałam wam pokazać jakie nowe świece Kringle zagościły w moim domu kilka dni temu, a jednocześnie zaprezentować wam dwie nowe kolekcje, które już powoli wchodzą do Polski. Muszę wam na wstępie zaznaczyć, że są to zdecydowane perełki tej marki, bo nie dość, że zapachy są bardzo oryginalne to jeszcze zdają się być intensywniejsze jeśli chodzi o zapach. Pierwszą z nich jest kolekcja Kitchen Canister, wszystkie słoiki są ozdobione taką czarno-białą kratką, która przypomina mi obrusy u babci :) Ich zapachy to głównie słodkie, jedzeniowe pyszności, które idealnie pasują do kuchni, ale nie tylko. Na stronie Zapach Domu możecie znaleźć 11 "kuchennych" zapachów takich jak: 



Ciasto Limonkowe
Ciasto Cytrynowe
Gotowana Gruszka
Bananowy Krem 
Sernik Czekoladowy 
Ciasteczko Kokosowe 
Żurawinowe Drożdżówki
Świeży Chleb
Szarlotka
Chleb Bananowy
Blueberry Muffin
Sama nie potrafiłam się zdecydować, na który mam największą ochotę więc postanowiłam wypróbować kilka w postaci tzw. DAYLIGHT CANDLE - są to takie duże tea lighty, z knotem, które palą się 12 godzin a kosztują jedynie 13 zł przez co łatwo można wypróbować, kilka zapachów. Do tego zamówiłam jedną dużą świecę Żurawinowe drożdżówki (cena: 147 zł), gdyż ten zapach ciekawił mnie najbardziej bo kojarzy mi się z Wielką Brytanią. W następnej kolejności chyba chciałabym jeszcze zamówić: Świeży Chleb i Bananowy Krem - muszę wam jednak zaznaczyć, że nie trzeba kupować dużych świec jeśli chodzi nam wyłącznie o zapach, "daylight'y" są tak samo intensywne, bardzo intensywnie pachną, może nawet za bardzo więc jeśli zdecydujemy się palić po 2 godzinki dziennie, starczą nam niemal na tydzień.
Drugą kolekcją jaką chcę się z wami podzielić, jest seria The Gentelman's , która stała się ulubiona serią mojego brata Jacka. Jest w niej kilkanaście zapachów, ale podobnie jak w serii Kitchen Canister nie wszystkie są jeszcze dostępne, no i bardzo trudno sobie wyobrazić te zapachy, gdyż opisy nie są zbyt rozbudowane, a jednak trafić w gust naszych mężczyzn zapewne nie jest łatwo. Dlatego znów zdecydowałam się na woski, aby móc wam coś konkretnego polecić. Wg mnie i Jacka najlepsze z męskich zapachów to: No 1 - który pachnie jak sklepy Stradivarius i No 6 - to również nuta męskich perfum, chociaż nie umiem sobie przypomnieć których. No 3 i No 11 - są nieco słodsze, cięższe i pachną bardziej jak oldschool'owe kosmetyki dla mężczyzn. Jak widzicie na zdjęciach świece te oznaczone są herbami - każda innym i dodatkowo mają ciekawe opakowania, np. ta, którą wybrałam dla Jacka No 9 pokryta jest granatowym materiałem w czerwoną kratkę. Wg mnie to idealny prezent na zbliżające się święta, nawet mój brat, który dzięki mojej świeczkowej obsesji już wiele świec w domu widział - tymi jest zachwycony.


Woski z serii The Gentelman's są podzielone na 4 równe sekcje i kosztują 13 zł, ich pojemność to 44g i starczają na 4-6 użyć, natomiast duże świece kosztują 144 zł przy pojemności 1025 g i palą się około 95 godzin. Podczas gdy ja przygotowuję dla Was ten post - Jacek zapalił 1 małą cząstkę takiego wosku w kominku w swoim pokoju i nie dość, że jego pokój cały pachnie jak wielka perfumeria to ja to czuję też w kuchni mimo iż nasze mieszkanie ma niemal 100m2 - także wielkie WOW!!!!
Dodatkowo zamówiłam sobie 4 świece z zakładki świątecznej (TUTAJ) większość z nich rozdam pewnie na Mikołajki dla rodziny i przyjaciół, ale sobie zatrzymam White Pumpkin - bo jak wiecie mam niezrozumiałą fascynację i obsesję na punkcie dyni :) Zawsze wybieram te mniejsze świece bo mają 2 knoty przez co ładniej się palą, a słoiki po nich są idealne do trzymania w nich pędzli na toaletce. Skoro, już wspomniałam o wtórnym wykorzystaniu słoików po świecach to warto tu także wspomnieć, że są one wykorzystane z takiego szkła, które można później używać w zamrażalniku, mikrofalówce a nawet piekarniku. Jak widać marka Kringle Candle dba również o ekologiczne aspekty produkcji tych świec. 



KONKURS 
Na koniec mam dla was niespodziankę, wraz ze sklepem Zapach Domu przygotowałam dla was rozdanie 3 świec w rozmiarze Classic Apothecary Jar (w wybranym przez was zapachu) 
Aby wziąć udział w rozdaniu należy:
1. Być czytelnikiem bloga rockglamprincess.blogspot.com
2. Polubić stronę Magia Zapachu na Facebook'u 
3. Zostawić komentarz odpowiadając na pytanie: "Jaki zapach kuchenny najbardziej kojarzy ci się z dzieciństwem?" dodatkowo dopisz, którą świeczkę chcesz wygrać (sprawdź na stronie Zapach Domu czy jest aktualnie dostępna)
 4. Konkurs trwa do końca listopada, a wyniki zostaną ogłoszone 1 grudnia na stronie Siostry Glam

Powodzenia!!! 
Laura

269 komentarzy:

  1. W kuchni mojego dzieciństwa zapachów było wiele i ciężko znaleźć ten jeden jedyny. Nie będę jednak oryginalna i zdecydowanie zapachem w kuchni ze wspomnień mojego dzieciństwa był zapach farszu grzybowego do pierogów na Święta Bożego Narodzenia i zapach maślanych, kruchych ciasteczek. To nie tylko pyszne zapachy, ale i wspomnienia, gdy całą Rodziną gotowaliśmy, śmialiśmy się i zajadaliśmy tymi właśnie pierogami i ciasteczkami. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie z dzieciństwa kojarzy się zapach jabłecznika i cynamonu.Dlaczego? Moja ukochana babcia zawsze w niedzielę piekła przepyszny jabłecznik...palce lizać...to smak beztroskiego dzieciństwa..Teraz ja staram się piec dla mojego synka taki jabłecznik :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapomniałam dopisać zapachu świeczki "Przytulna Chatka" :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z dzieciństwem kojarzy mi się zapach świeżego, jeszcze ciepłego ciasta drożdżowego, które moja prababcia piekła w każdą niedzielę kiedy nas odwiedzała :) Nawet teraz pociekła mi ślinka na samo wspomnienie :D Chciałabym otrzymać "Przytulną chatkę" bardzo mnie zaintrygowała ta nazwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapach bułeczek drożdżowych mojej mamy :))
    świeczka : Kokosowy Ananas

    OdpowiedzUsuń
  6. Aromat naleśników i bloku czekoladowego, to są zapachy mojego dzieciństwa. Chciała bym wygrać świecę o zapachu gorącej czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej wpadający w pamięć zapach kuchenny kojarzący mi się z dzieciństwem to na pewno zapach przetworów robionych przez moją babcię. Zaraz po zbiorach z sadu i ogrodu różnych owoców były robione dżemy i soki. Zapachy unosiły się w całym domu. Jeśli dopisze mi szczęscie i w końcu uda mi się wygrać to proszę o świeczkę MALINOWY DŻEM :), może na chwile poczuje się znowu jako mała dziewczynka i powróci więcej wspomnień ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. najbardziej kojarzy mi się z dzieciństwem zapach makaronu robionego przez moją babcie posypanego masą cynamonu . Wiem , że nie wiele osób jada coś takiego ale mogę zagwarantować , że zapach obłędny , a smak jeszcze lepszy . Warto skosztować tylko takich kluseczków to chyba nikt nie odtworzy :) zapach ginger snow angel

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie w domu nigdy nie było jakiś szczególnych zapachów kuchennych. Ale myślę sobie, że co? Że nie wezmę udziałów bo w domu u mnie nie pachniało?;) Ale z kuchennych klimatów to pamiętam jak mama w liceum często mi robiła na śniadanie chleb z pasztetem i sałatą. Sałata jak sałata ale nie lubię pasztetu i jak otwierałam kanapkę w szkole to już mi ten pasztet "pachniał". Czasem wspomniałam, że wolałabym coś innego ale i tak byłam wdzięczna, że mi śniadanko szykowała i mleczko co rano:) I żeby moje synki dwa miały jakieś zapachowe wspomnienia chętnie wypachniłabym dom zapachem PIERNIKA. Co roku robimy pierniki a w ten sposób zapach zostałby na dłużej:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. hejka kochana po p ierwsze dzieki za fajny filmik na yt muffinowa bluzeczka juz do mnie idzie
    a po drugie
    co to znaczy byc czytelnikiem???

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej z dzieciństwem kojarzy mi się zapach rogalików, które Tato zawszę robił z dżemem specjalnie dla mnie i brata.
    Kocham je do dziś!♥
    Chciałabym wygrać świeczkę : Crystal Pillar 2 Wick Large : Strawberry , bo kocham zapach truskawek.
    Kojarzą mi się z latem i wakacjami.

    OdpowiedzUsuń
  12. zapach piernika kojarzy mi sie z dziecinstwem , wybieram zapach goracej czekolady

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapach dzieciństwa, to zapach szarlotki! Mama piekła ją co niedziela. Cudownie kruchy spód, kwaśne jabłka z cynamonem a na górze starte na grubych oczkach tarki ciasto posypane cukrem pudrem po upieczeniu. Pycha!
    Super byłoby wygrać świecę Miętowy pocałunek! Pozdrowienia Magda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Warunki spełnione :)
    Co do zapachu to nie ma mojego z dzieciństwa w tych podanych :( (mam 12, jestem małą dziewczynką ;) ),bo to co jest w kuchni u mnie to takich nie mam zapamiętanych ale ... mojej babci która robi leniwe pierogi z cukrem pudrem, pierogi z serem, bułeczki z jagodami (mają taki zapach jak muffiny),ciasta :) ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  15. może nie jest to zapach kojarzący się z tym pomieszczeniem w domu , ale mi kojarzy się tylko z kuchnią a jest to zapach bzu który moja mama zrywa z ogrodu i ustawia w wazonie na kuchennym parapecie . Najpiękniejszy i najświeższy zapach na świecie . A jak kuchnia pięknie pachnie ... :) zapach : gonger snow angel

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuchennym zapachem mojego dzieciństwa są babeczki biszkoptowe z kakao pieczone przez moją babcię :)

    wybieram świeczkę Cranberry Scone :) 2 grudnia mam urodziny więc byłby to miły prezent :D
    pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam w dzieciństwie jak mama kupowała mi i mojemu bratu mega dłuuugie żelki o smaku truskawkowym, do dziś czuję ten smak i zapach, mmmmm.

    Wybieram świeczkę Classic Apothecary Jar : Dziecięce Sny

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapach z dzieciństwa to ... zapach faworków ,które robił i robi mój Kochany Tata ;) Chciałabym świeczkę o zapachu szarlotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapach z dzieciństwa to ... zapach faworków ,które robił i robi mój Kochany Tata ;) Chciałabym świeczkę o zapachu szarlotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzieciństwo kojarzy mi się z zapachem upieczonego przez moją mamę i babcię ciasta drożdżowego, które je potem zjadałam z dżemem lub masłem.

    Chciałabym świece o zapachu naleśników; )

    OdpowiedzUsuń
  21. Obserwuję bloga, polubiłam stronę ;)
    Z dzieciństwem najbardziej kojarzy mi się zapach piernika. Korzenny, intensywny, unoszący się w całym domu ;) Co roku, kilka tygodni przed świętami mama zaczyna przygotowania, by skończyć go na czas. Polane lukrem, pięknie przyozdobione były i są do teraz nieodłączną tradycją w mojej rodzinie. Zapach ten przypomina mi czas kiedy byłam jeszcze mała, siedziałam na blacie w kuchni i przypatrywałam się mamie przy pracy- ugniataniu ciasta, zdobieniu go ;) Był to coroczny 'rytuał', być może dlatego tak zapadł mi w pamięć i na myśl o tym zapachu aż robi mi się ciepło na sercu. :)

    Sprawiłabym lawendową świecę mojej kochanej mamie, bo to z kolei jej ulubiony zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeżeli chodzi o zapach kuchenny, który kojarzy mi się z dzieciństwem, na pewno będzie to ciasto ze śliwkami i kruszonką :):) Do tych magicznych zapachów na pewno zaliczą się pierogi ruskie które moja babcia robi najlepsze na świecie. Miło także wspominam zapach kakao ;)
    Jeżeli miałabym szczęścia na tyle, żeby wygrać którąś ze świec, chciałabym aby to była świeca o zapachu - JAGODOWA BABECZKA. ;) musi być cudowna ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój ukochany zapach kuchenny z dzieciństwo to oczywiście...KAKAO! Nawet teraz kiedy rano robię kakao zatapiam się w jego zapachu, zamykam oczy i czas nagle się cofa. Widzę swoją rodzinę u dziadków w kuchni kiedy zasiadają do kolacji, a ja ze swoją najmłodszą kuzynką układam puzzle przy gorącym piecu kaflowym. Jedyny sposób żeby odciągnąć nas od zabawy to było właśnie gorące kakao z pianką. Uwielbiałyśmy je pić...a do tego obowiązkowo kromka chleba z białym serem (robionym przez ukochaną babcie) :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A mi z kuchnią najbardziej kojarzy się zapach mleka gotowanego na piecyku w garnuszku do tego kakao i najlepsza kolacja gotowa :) tylko żeby kożuchy się nie zrobiły ;p zapach szarlotka :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcialabym prosic o usuniecie tego komentarza poniewaz to moja siostra miala dodac go bo ja swoj dodalam wczesniej a niestety moje konto bylo zalogowane z gory przepraszam za utrudnienia

      Usuń
  25. Upsss tak się rozmarzyłam, że zapomniałam dopisać zapach świeczki którą chcę wygrać :) Peppermint Kiss :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zapach mleka gotowanego na piecyku w rogu kuchni do tego kakao i najlepsze kolacja gotowa :) ten aromat :D tylko żeby się kożuchy nie zrobiły ;p zapach szarlotka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z domem kojarzy mi się kuchnia, a w niej moja mama ze swoim specjałem - chruścikami w cukrze pudrze. Dla osób spoza Wielkopolski wyjaśniam że chruściki to takie smażone w oleju ciasteczka w kształcie kokardek, coś podobnego, ale jednak nie takie samo jak faworki. Podobno gorące są niezdrowe dla żołądka, ale nigdy nie zdążyłam poczuć jak smakują zimne:)
    P.S. Chciałabym wygrać świece o zapachu gorącej czekolady, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. zapach mleka gotowanego na piecyku w rogu kuchni , do tego kakao i chałka i najlepsza kolacja gotowa :) zapach obłedny tylko żeby się kożuchy na mleku nie zrobiły ;p zapach szarlotka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z domem kojarzy mi się kuchnia, a w niej moja mama ze swoim specjałem - chruścikami w cukrze pudrze. Dla osób spoza Wielkopolski wyjaśniam że chruściki to takie smażone w oleju ciasteczka w kształcie kokardek, coś podobnego, ale jednak nie takie samo jak faworki. Podobno gorące są niezdrowe dla żołądka, ale nigdy nie zdążyłam poczuć jak smakują zimne:)
    P.S. Chciałabym wygrać świece o zapachu gorącej czekolady, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapach dzieciństwa to dla mnie aromat sernika, ciepły , słodki , delikatny. Pamiętam jak z siostrami wgapiałyśmy się w brązową misę z rowkami w której drewniana pałka rozcierała masło i ser.......... Tak samo byłyśmy zahipnotyzowane zapachem pączów z cudownym nadzieniem różanym naszej babci.
    Najbardziej ciekawi mnie zapach świecy creme brulee. fb/blog Agnieszka Błoch-Drzazgała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zapachem z dzieciństwa jest sernik krople rosy który jest w naszej rodzinie o kilkunastu lat.Poprosze świece No 1

      Usuń
  31. Zapach jaki pamiętam z dzieciństwa to zapach pieczonego ciasta drożdżowego lub zapach jabłecznika gdzie zapach jabłek mieszał się z zapachem cynamonu i w czasie ostatków zapach chrustów (faworków) kiedy moja Babcia piekła cała stertę tych smakołyków dla całej Rodziny.

    Świeczkę jaką bym chciała to "Świeżo Koszona Trawa"

    Pozdrawiam,Justyna K.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapach swiezego, cieplego chleba...pochodze z malenkiej wioski, gdzie sprzedawano chleb poznym wieczorem, pamietam jak co piatek mama wysylala mnie z bratem po bochenek chleba, kolejki w tym czasie byly niesamowite, stalismy po pare godzin, a w drodze do domu schrupalismy polowe:)...i znowu musielismy isc po nastepny i odstac swoje ale tego juz nie wolno bylo ruszac! pozdrawiam Was kochane serdecznie...swieczka Świeży Chleb bylaby powrotem do beztroskiej przeszlosci!

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze jeden zapach mi się przypomniał. Jak byłam mała nie było ryżu w torebkach i ryż gotowało się na parze,garnek w garnku,tak robiła moja Babcia i ten zapach roznoszący się po kuchni... Teraz podobnie pachnie ryż jaśminowy kiedy się gotuje - wtedy wracam do lat dzieciństwa :)

    (Justyna K. "Świeżo Koszona Trawa" )

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj Laurko, ja może będę oryginalna bo z dzieciństwa zapach jaki mi się kojarzy to naleśniki z serem i cukrem waniliowym.Pamiętam, kiedy mój tata, jak jeszcze był z nami, to na widelec nawijał kawałek gazy,następnie wkładał ją do smalcu i smarował tym patelnie,na której smażył naleśniki,wiem że smalec nie jest zbytnio zdrowy, ale na tamte czasy było to normalne, a naleśniki mojego taty były najlepsze na świecie,przykro że jego nie ma z nami.Świece jaką był wybrała to Wanilia Cukiernika

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj Laurko, ja może będę oryginalna bo z dzieciństwa zapach jaki mi się kojarzy to naleśniki z serem i cukrem waniliowym.Pamiętam, kiedy mój tata, jak jeszcze był z nami, to na widelec nawijał kawałek gazy,następnie wkładał ją do smalcu i smarował tym patelnie,na której smażył naleśniki,wiem że smalec nie jest zbytnio zdrowy, ale na tamte czasy było to normalne, a naleśniki mojego taty były najlepsze na świecie,przykro że jego nie ma z nami.Świece jaką był wybrała to Wanilia Cukiernika

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapach mojego dzieciństwa to zapach pomidorówki jaką robiła moja babcia. W tamtych czasach była to moja ulubiona zupa. Moje preferencje do tamtego czasu nieco się zmieniły, bo babcia od wielu lat już nie żyje, a ja od tamtego czasu nigdy nie jadłam już TAKIEJ pomidorówki. Niemniej jednak ten zapach ciągle przypomina mi tamte czasy, kiedy siadałam w tej starej kuchni, na taboreciku, trzymając swoją ulubioną łyżkę i czekając na talerz swojej ulubionej zupki :) Brakuje mi tamtego smaku.
    Chciałabym świecę "Ciepła bawełna".

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj Laurko z dzieciństwa zapach kojarzący się z kuchni to naleśniki z serem i cukrem waniliowym robione przez mojego tatę.Pamiętam ja tata był jeszcze z nami,robiąc naleśniki nawijał kawałek gazy na widelec,następnie wkładał go do smalcu i smarował nim patelnie,na której smażył naleśniki.Wiem, wiem co wszyscy myślą "smalec"przecież to takie nie zdrowe no ale cóż w tamtych czasach używało się głównie smalcu a naleśniki mojego taty były najlepsze na świecie takich dobrych już potem nigdy nie jadłam,szkoda że go nie ma.Świecę jaką bym wybrała to Wanilia Cukiernika typowy zapach z mojego dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie wiem.gdzie to.można zamówić patrzyłam na tej.stronie wyżej.co jest.u.was podana.w opise ale tam.nie ma tych.świeczek co są u was na blogu? A bardzo bym chciała kupi. Pomóżcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Gdzie można kupi.te świece sprawdzałam.ale tu na stronie co podajecie nie ma :-(pomóżcie. Możecie jakiś link wkleić?dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie wiem.gdzie to.można zamówić patrzyłam na tej.stronie wyżej.co jest.u.was podana.w opise ale tam.nie ma tych.świeczek co są u was na blogu? A bardzo bym chciała kupi. Pomóżcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zapach, który kojarzy mi się z dzieciństwem .... to zapach świeżo zrobionych przez mamunię pierogów z jagodami - polanych słodką śmietanką mniammniam :) To były czasy rozpusty ... dzięki temu aż miło wraca się do tych beztroskich lat.
    Zapach, który chciałabym wypróbować to Kokosowe Ciasteczko.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  42. Zapach, który kojarzy mi się z dzieciństwem.... mmm to zapach świeżo zrobionych przez mamunię pierogów z jagodami podanych ze słodką śmietanką . Tak to były czasy rozpusty :) Dzięki takim wspomnieniom aż miło wrócić do beztrosko spędzonych lat.
    Zapach, który chciałabym wykorzystać to Ciasteczko Kokosowe.

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  43. Mnie zapach z dzieciństwa kojarzy się z zapachem pierniczków,które robi moja mama na święta Bożego Narodzenia,do dziś chodzi za mną ten zapach :)) Chciałabym dostań "Przytulną Chatkę",intryguje mnie ta nazwa ;))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Co ja bym dała aby móc choć na chwile powrócić do czasów dzieciństwa...zapach piernika który czuć było w całym domu przed świętami,widok pięknie ozdobionej choinki,smak barszczu z uszkami.Idą święta tak bardzo bym chciała żeby świeczka o zapachu Piernik choć trochę przeniosła mnie do tych zwykłych a jakże magicznych chwil...

    OdpowiedzUsuń
  45. teraz się chyba rozmarzę... :) zapach mojego dzieciństwa to zdecydowanie ciasto cytrynowe! Moja mama bardzo często je piekła, a w domu unosił się ten cudowny aromat, o intensywnym zapachu i smaku cytryny, który wręcz pobudzał i dodawał pozytywnej energii! a jak smakował... niebo w gębie! Do dziś uwielbiam takie ciepło-cytrusowe zapachy.


    Świeczka jaką wybieram to: Akwarele
    Pozdrawiam, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  46. teraz się chyba rozmarzę... :) zapach mojego dzieciństwa to zdecydowanie ciasto cytrynowe! Moja mama bardzo często je piekła, a w domu unosił się ten cudowny aromat, o intensywnym zapachu i smaku cytryny, który wręcz pobudzał i dodawał pozytywnej energii! a jak smakował... niebo w gębie! Do dziś uwielbiam takie ciepło-cytrusowe zapachy.


    Świeczka jaką wybieram to: Akwarele
    Pozdrawiam, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  47. zapach który kojarzy mi się z dzieciństwem to kompot z mirabelek które sama uzbierałam za trzepakiem :D uwielbiam mirabelki.
    Katarzyna Anna "Imbirowy Anioł ze Śniegu"
    kakasiabe@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale musi u Ciebie ślicznie pachnieć ;) ja bym pewnie z godzinę się zastanawiała który z zapachów wybrać i zapalić ;p Zapach dzieciństwa to kuchnia mojej Babci, w sumie to jest jedno ciasto którego zapach pamiętam , to ciasto Babcia nazywała Ambasadorem piekła całą dużą blachę z okazji każdego większego święta a w pachnącym składzie było, czarne kakao , domowe powidła śliwkowo-jabłkowe, odrobina miodu i dużo cynamonu, całość wyrastała na sodzie co nadawało ciastu ciekawy smak i wyrazisty zapach. Co do wyboru świecy, to z pewnością ucieszyłby mnie każdy, ale jak poszperałam nieco w sklepiku to pomyślałam, że zapach Mandarynkowa Fantazja to będzie mój nr 1 na Boże Narodzenie, jakoś tak mam , że cała świąteczna wyżerka to dla mnie tony mandarynek i pierników ;) Pozdrawiam Cię serdecznie ;*
    Kropka

    OdpowiedzUsuń
  49. Niestety, u mnie w domu, rzadko pojawialy sie intensywne kuchenne zapachy. Moja mama nigdy nie piekla, dlatego aromatem, ktory utkwil mi w pamieci byl zapach faworkow, suto posypanych cukrem pudrem, autorstwa mojego taty. To byl jedyne takie jego szalenstwo kulinarne ;-)
    Swieca - Imbirowy Aniol ze Sniegu

    OdpowiedzUsuń
  50. Pierwszy i jedyny zapach który przychodzi mi na myśl i który przy okazji kojarzy mi się z zimą , Świętami Bożego Narodzenia to zapach tartej skórki pomarańczy wrzucanej do ciasta! Mmmmniam , przepysznie to pachniało ,a ciasto które robiła moja mama znikało w 5 minut :)
    A świeca która mnie zainteresowała to - Malinowy dżem

    OdpowiedzUsuń
  51. Kiedy żyła jeszcze moja babcia w kuchni unosiły się przeróżne zapachy, ale w szczególności utkwił mi jeden zapach - ZAPACH miłości i pasji włożonej w gotowanie , wszystko było przepyszne, idealnie doprawione, teraz tego brakuje.
    Świeca : Dziecięce Sny.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  52. Moim zapachem z dzieciństwa jest ŚWIEŻY CHLEB :) Mama niestety mało przebywała w domu i nie miała czasu na pieczenie ciast i innych smakołyków, ale pamiętam jak przynosiła zawsze świeży jeszcze ciepły chlebek i zajadało się go z masełkiem i dodatkowo posypywało szczyptą soli - trochę skromnie ale wtedy to była prawdziwa pychota :) a chlebek znikał w mgnieniu oka ;)

    PS. Chciałabym wygrać Dyniowe latte/Pumpkin Latte ;)

    Pozdrowienia i miłego weekendu życzę Ci Lauro oraz żeby córeczka rosła zdrowo :)



    OdpowiedzUsuń
  53. z mojego dziecinstwa pamietam dwa ciasta... kiedys nie bylo wydziwiania jak teraz "ciasto piankowe kawowe"' czy "karmelowe z prazonym slonecznikiem''... odkad pamietam byl tylko sernik albo jablecznik i tak wedlug mnie dziela sie ludzie:) na tych ktorzy lubia jableczniki i na tych ktorzy lubia serniki :) ja naleze do tych drugich. To wlasnie ten zapach jest zapachem mojego dziecinstwa, pyszniutki, aromatyczny sernik z piekarnika, do ktorego non stop sie zagladalo, a babcia krzyczala "nie otwieraj bo opadnie"' :P sama procedura trzykrotnego mielenia twarogu potegowala napiecie przed konsumpja:) i nadawala temu wyraz czegos szcegolnego na co czekalam:) ZDECYDOWANIE SERNIK CZEKOLADOWY! a ja dla siebie poprosze o DYNIOWA LATTE

    OdpowiedzUsuń
  54. z mojego dziecinstwa pamietam dwa ciasta... kiedys nie bylo wydziwiania jak teraz "ciasto piankowe kawowe"' czy "karmelowe z prazonym slonecznikiem''... odkad pamietam byl tylko sernik albo jablecznik i tak wedlug mnie dziela sie ludzie:) na tych ktorzy lubia jableczniki i na tych ktorzy lubia serniki :) ja naleze do tych drugich. To wlasnie ten zapach jest zapachem mojego dziecinstwa, pyszniutki, aromatyczny sernik z piekarnika, do ktorego non stop sie zagladalo, a babcia krzyczala "nie otwieraj bo opadnie"' :P sama procedura trzykrotnego mielenia twarogu potegowala napiecie przed konsumpja:) i nadawala temu wyraz czegos szcegolnego na co czekalam:) ZDECYDOWANIE SERNIK CZEKOLADOWY! a ja dla siebie poprosze o DYNIOWA LATTE

    OdpowiedzUsuń
  55. Mi w pamięci został zapach świeżej szarlotki : ) Moja mama piekła ją w każdą niedziele a ja siedziałam w kuchni i delektowałam się zapachem ; 3
    świeca - ciasteczko kringle

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja pamiętam zapach świeżej szarlotki z wanilią i miodem : ) To takie świąteczne skojarzenie ; 3
    ŚWIECA - Ciasteczko Kringle

    OdpowiedzUsuń
  57. zapach Christmas Stroll

    Zapachy z kuchni.. hm, na pewno będzie to szarlotka, którą moja babcia bardzo często przygotowywała, robi to z resztą do dziś i jest najlepsza na świecie :)
    oprócz tego zapach świąteczny - kompot wiśniowy :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Hmn...zapach mojego dzieciństwa... myślę, że trudno jest wybrać jeden z tak ogromnej gamy aromatów... Świeżo skoszona trawa....zapach kwitnących drzew owocowych z sadu mojego pradziadka.... rumianki i inne polne kwiaty, które z przyjemnością wraz z siostrą zbierałyśmy dla mamy... miętówki, których dziadek miał zawsze mnóstwo, a które wraz z naszym pieskiem uwielbiałyśmy... rosołki i gumy, które babcia wysyłała z NY... to tylko kilka z zapachów, ale nie chcę Cię Lauro zamęczać wypisując wszystkie. Pozdrawiam serdecznie :)
    PS Hot Chocolate, bo uwielbiam czekoladę jak małe dziecko, choć wypadało by powiedzieć, że te małe dziecko, które we mnie drzemie ja uwielbia :P

    OdpowiedzUsuń
  59. Gdy zamykam swoje oczy i wracam myślami do dzieciństwa , widzę swoją mamę z makutrą na kolanach ucierającą masło z cukrem i aromatem waniliowym i siebie wciskającą swoje małe paluszki próbując wydobyć choć odrobinę tego zwykłego ale jak że dobrego i pięknie pachnącego kremu ... Banalne ?? Nie dla mnie :) , dla mnie to zapach i wspomnienie z dzieciństwa. Ten zapach czuję cały czas wyraźnie mimo że wszystko pamietam jak przez mgłę ...

    Swieca i jej zapach niech będzie to niespodzianka :)) Dziękuję

    Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
  60. z innej beczki:
    chciałabym żebys zrobiła extra post o tym jak CI sie zylo w Eng.
    Chyba ze juz cos takiego powstalo, a przeoczylam :)
    pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  61. U mnie w domu jest mnóstwo zapachów, każdy kojarzy mi się z inną sytuacją... Jednak wygrywa z wszystkimi ten świąteczny... Zawsze, kiedy byłam mała robiłyśmy z babcią, z okazji Świąt Bożego Narodzenia, wiele rodzajów ciasteczek. Jednymi z nich były kokosanki, moje ulubione... Zapach kokosa sprawia, że rozpływam się, jak bym leżała na chmurce oblanej kajmakiem;)

    Poproszę świecę o nazwie: Ciasteczko kokosowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  64. Zapach który najbardziej przypomina mi dzieciństwo jest zapach pierniczków,ah,nigdy nie zapomnę,gdy wraz z mamą siadałyśmy przy stole,dawała mi trochę rozwałkowanego ciasta i foremki,czasami tata pokazywał mi jak wycinać nożykiem różnorodne kształty. Teraz niestety na domowe pierniczki jeżdżę tylko do babci,gdyż mama stwierdziła,że nie warto już robić,a szkoda...Aż przypomniał mi się ten zapach,cynamon,przyprawa korzenna,czy jest coś piękniejszego? :)
    Jeśli chodzi o świecę którą chcę wypróbować jest "sernik czekoladowy",jest pewnie słodki i dosyć świąteczny,w sam raz na święta! :)
    Pozdrawiam wszystkie uczestniczki i Ciebie :* Miłego tygodnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Zapach, który pamiętam z dzieciństwa (i który na szczęście towarzyszy mi do dziś) to unoszący się w całym domu zapach właśnie pieczonego ciasta. Kiedy byłam dzieckiem, lubiłam podkradać mamie bitą śmietanę, owoce i masę do ciasta. Było przy tym mnóstwo zabawy :) A efekt końcowy najczęściej był tajemnicą mamy, więc wszyscy czekali z niecierpliwością. Smaki były zawsze inne. Nie wiem jak ona to robi, ale za każdym razem potrafi wymyślić inną kompozycje smaków ;) Świeczka, którą wybieram to: Gingerbread. Jeśli ją wygram, to dam ją na prezent dla mamy, by robienie pierniczków na święta było jeszcze przyjemniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Z dzieciństwem kojarzy mi się wiele zapachów zaczynając od zapachów pieczonego ciasta drożdżowego a szczególnie jego rozczyn, który roznosił się po całym domu. Moja mama zawsze piekła wschodni ukraiński przysmak zwany PIRÓG : ziemniaczane nadzienie z kaszą gryczaną z odrobiną boczku... zajadałam się nim maczając go w śmietanie...wspaniałe wspomnienia smaku i zapachu ciepłej wschodniej kuchni, opartej na ziemniakach i drożdżach. Również zapach dzieciństwa to zapach kolorowych perfumowanych karteczek, które w dzieciństwie chyba każde dziecko zbierało i kolekcjonowało, a największą radością był ich zapach... ) ŚWIECA DO NAGRODY TUMBLER: CIASTO Z LUKREM

    OdpowiedzUsuń
  67. Mój zapach kuchni z dzieciństwa kojarzy mi się z zupą mleczną, której szczerze nienawidziłam bo brzydziły mnie okropne skórki na mleku... do dna dzisiejszego pamiętam ten zapach gorącego mleka, który przeprawia mnie o dreszcze, więc w ramach rekompensaty z miłą chęcią wygrałabym świecę `Ciasto z lukrem`, bo miłym wspomnieniem z zabaw w kuchni z mamą było pieczenie pysznego ciasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Hm... zapach, który zapach kuchenny kojarzy mi się z dzieciństwem?
    Nadal jestem dzieckiem i trudno jest to wybrać, ponieważ w mojej kuchni jest pełno zapachów. Owoce, pieczone ciasto, wanilia, aromatyczne mięsko... wszystko jest cudowne, ale ( chyba ) najbardziej zapamiętanym zapachem jest zapach szarlotki. Pięknie pachnące świeże jabłka, cynamon, który drażnił nosy i cudowna słodycz. Gdy moja mama piecze szarlotkę ( lub jakiekolwiek inne ciasto ) od razu podbiegam i próbuję coś "ukraść" z miski. :)

    Pozdrawiam cię Lauro <3

    Co do zapachu to chciałabym Blueberry Muffin, ponieważ jestem bardzo ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Hm... zapach, który zapach kuchenny kojarzy mi się z dzieciństwem?
    Nadal jestem dzieckiem i trudno jest to wybrać, ponieważ w mojej kuchni jest pełno zapachów. Owoce, pieczone ciasto, wanilia, aromatyczne mięsko... wszystko jest cudowne, ale ( chyba ) najbardziej zapamiętanym zapachem jest zapach szarlotki. Pięknie pachnące świeże jabłka, cynamon, który drażnił nosy i cudowna słodycz. Gdy moja mama piecze szarlotkę ( lub jakiekolwiek inne ciasto ) od razu podbiegam i próbuję coś "ukraść" z miski. :)

    Pozdrawiam cię Lauro <3

    Co do zapachu to chciałabym Blueberry Muffin, ponieważ jestem bardzo ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Z dzieciństwem najbardziej kojarzą mi się trzy zapachy szarlotka z cynamonem Który zawsze piekła moja kochana babcia z mamą. To był magiczny zapach ciepła i miłości w moim domu Oraz zapach ciastek pierniczkowych które piekliśmy rodzinnie a potem ja w raz z rodzeństwem ozdabialiśmy każdy tak jak mu w duszy grało. A najbardziej oczekiwany zapach to były mandarynki Ja jestem dzieckiem lat 80 to był towar ciężki do zdobycia To są moje zapachy dzieciństwa o których nawet teraz myśląc mam uśmiech na twarzy i łezka w oku się kręci ze szczęścia.
    Jeśli chodzi o zapach świecy to z miłą chęcią chciała bym Christmas :) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  71. Gdy wracam wspomnieniami do zapachów dzieciństwa od razu nasuwa mi się na myśl zapach przepysznego sernika z dużą ilością wanilii, który bardzo często piekła moja mama i kruche ciasteczka maślane z dodatkiem skórki otartej z cytryny. Do dziś co roku na Święta Bożego Narodzenia mama ambitnie przygotowuje pyszne ciacha i nikt nie jest w stanie się im oprzeć, ponieważ cały dom unosi się w zapachu maślano-cytrynowym. Byłabym bardzo szczęśwlia, gdybym mogła otrzymać świecę właśnie o zapachu ciasta cytrynowego. Odpalając ją mogłabym wracać do moich zapachów dzieciństwa, nie tylko w Boże Narodzenie :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  72. Moim zapachem dziecinstwa byla i pozostanie na zawsze moja babcia ;) do ktorej zawsze chodzilam z rodzenstwem.i kiedy wchodzilismy do domu to wszedzie pachnialo ciastem drozdzowym upieczonym specjalnie dla ukochanych wnuczkow,ale najbardziej pachniala zawsze babcia przesiaknieta slodkimi zapachami z kuchni.Niestety babci juz z nami nie ma fizycznie,ale w myslach sercu bedzie na zawsze.Teraz ja w kazda niedziele pieke ciasta z przepisu babci zeby moja mala coreczka tez miala takie wspomienia i zapachy ,ktore pozostana w jej serduszku na zawsze
    Malymi krokami zblizaja sie swieta Bozego Narodzenia ,ktory pierwszy raz organizuje ja;) i milo byloby zapalic swiece ,ktora kojarzylaby sie z zapachem swiat i w ten sposob zapoczatkowac nowy swiateczny zapach ktory zawsze co roku bedzie umilal nam chwile i ktory bedzie zawsze wszystkim kojarzyl sie z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Moim zapachem dziecinstwa byla i pozostanie na zawsze moja babcia ;) do ktorej zawsze chodzilam z rodzenstwem.i kiedy wchodzilismy do domu to wszedzie pachnialo ciastem drozdzowym upieczonym specjalnie dla ukochanych wnuczkow,ale najbardziej pachniala zawsze babcia przesiaknieta slodkimi zapachami z kuchni.Niestety babci juz z nami nie ma fizycznie,ale w myslach sercu bedzie na zawsze.Teraz ja w kazda niedziele pieke ciasta z przepisu babci zeby moja mala coreczka tez miala takie wspomienia i zapachy ,ktore pozostana w jej serduszku na zawsze
    Malymi krokami zblizaja sie swieta Bozego Narodzenia ,ktory pierwszy raz organizuje ja;) i milo byloby zapalic swiece ,ktora kojarzylaby sie z zapachem swiat i w ten sposob zapoczatkowac nowy swiateczny zapach ktory zawsze co roku bedzie umilal nam chwile i ktory bedzie zawsze wszystkim kojarzyl sie z nami :) usciski na milszy dzien;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  75. zblizają się swieta w moim domu kazdemu waznemu wydarzeniu sprzyjaly i nadal sprzyjaja przerozne zapachy jednak w swieta najbardziej wyczowalny jest zapach ciast ciasteczek kremow cynamonu imnbiru jest to taka ogromna ilosc pieknych zapachow krtorych nie da sie za[pomniec dlatego chcialabym sprawdzicz czy swiece przypominaja troche ten zapach i chcialabym sprawdzic zapach do koszyka
    Coloured Medium Tumbler : Ciasteczko Kringle

    OdpowiedzUsuń
  76. Pierwszym co przychodzi mi namyśl, to zapach sernika, który moja mama robiła zawsze o poranku. Zawsze gdy wstawałam siadałam obok niej za stołem i pomagałam robić kruche ciasto oraz "doprawiać ser" olejkiem cytrynowym, który unosił się po całym mieszkaniu. A co najlepsze mój dzisiejszy dzień dziś zaczął się tak samo z pięknym zapachem, od razu chce się żyć.! :)
    A świeczką, którą bym chciała wygrać jest : 'Śnieżny dzień'
    Pozdrawaim x.

    OdpowiedzUsuń
  77. Kringle Candle mają naprawdę "pyszne" zapachy. Mam dwa woski: dyniowe latte, bardzo świąteczny zapach i gorącą czekoladę - słodki, mleczny, smakowity. Uwielbiam! Naprawdę polecam każdemu.
    Mój kuchenny zapach z dzieciństwa to zdecydowanie piekące się w piekarniku pierniki. Co roku przed świętami Bożego Narodzenia spotykamy się w moim rodzinnym domu z Mamą i z dziećmi z rodziny i robimy pierniki. Jest przy tym mnóstwo śmiechu. Dekorujemy je lukrem, czekoladą, co kto lubi. Później ubieramy nimi choinkę. Oczywiście jeśli coś zostanie, bo najczęściej nasze pierniki zaraz po upieczeniu :)
    Chciałabym wygrać świeczkę o zapachu ŚWIEŻEGO CHLEBA. Moja mama ostatnio zaczęła piec chleb i zapach, który unosi się w domu jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znikają zaraz po upieczeniu * :)

      Usuń
  78. Pierwsze co przychodzi mi do głowy to szarlotka mojej babci :) nawet teraz gdy ją piecze czuje się jak mała dziewczynka :)
    Wybieram Gorącą czekolade z racji tego że uwielbiam czekoladę i jej nigdy nie jest za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  79. jedyny zapach jaki pamiętam z dzieciństwa i jest on zresztą do dziś to zapach niedzielnego obiadu wspólnie jedzonego bo tylko w ten dzień wszyscy są razem na obiedzie. A w niedziele na obiad odkąd pamiętam jest rosół i kurczak teraz pieczony w piekarniku a kiedyś w prodiżu :) (prodziżu? pewnie wiecie o co chodzi:)). Natomiast moim ulubionym zapachem świątecznym jest oczywiście zapach piernika i taką świecę bym wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Zapach mojego dzieciństwa związany z kuchnią to zdecydowanie oponki serowe z cukrem pudrem zwane przez niektórych pączkami angielskimi. Zapamiętałam ten zapach do dnia dzisiejszego, może dlatego, że w moim domu były one robione bardzo rzadko - musiała nadejść naprawdę jakaś okazja by mama oznajmiła, że je zrobi - pewnie dlatego tak bardzo je uwielbiam zarówno jeść jak i czuć. Moja mama zawsze wołała mnie do pomocy. Zakładała fartuszek swojej małej córeczce i sobie większy, byśmy obie nie ubrudziły się od mąki. Pamiętam jak dziś, że cały proces robienia oponek trwał strasznie długo, ponieważ jako mała dziewczynka nie byłam tak sprytna i zwinna jak dorosły. "Wycinałam" szklaneczką kółeczka, a w środku kieliszkiem dziurki. Całe ręce miałam w mące, ale sprawiało to mi jako dziecku niesamowitą frajdę. I pamiętam, że strasznie dziwiłam się temu, że takie płaskie kółeczka kładzione na olej nagle robiły się pulchniutkie o pięknym kolorze. Mama wyciągała je po kolei na talerz, a ja sypałam je cukrem pudrem, w którym oczywiście potem maczałam swoje małe paluszki i oblizywałam je po kolei. Zapach oponek czuć było w całym domu jeszcze przez spory czas, nawet wtedy kiedy już dawno brakowało ich na stole.... ;)
    I wiem, że jak ja kiedyś zostanę mamą, to sama będę robiła swoim dzieciom ten pyszny rarytas. Już nawet zaczęłam ćwiczyć! :)

    Świeczka: Żurawinowe Drożdżówki

    OdpowiedzUsuń
  81. Zapach mojego dzieciństwa związany z kuchnią to zdecydowanie oponki serowe z cukrem pudrem zwane przez niektórych pączkami angielskimi. Zapamiętałam ten zapach do dnia dzisiejszego, może dlatego, że w moim domu były one robione bardzo rzadko - musiała nadejść naprawdę jakaś okazja by mama oznajmiła, że je zrobi - pewnie dlatego tak bardzo je uwielbiam zarówno jeść jak i czuć. Moja mama zawsze wołała mnie do pomocy. Zakładała fartuszek swojej małej córeczce i sobie większy, byśmy obie nie ubrudziły się od mąki. Pamiętam jak dziś, że cały proces robienia oponek trwał strasznie długo, ponieważ jako mała dziewczynka nie byłam tak sprytna i zwinna jak dorosły. "Wycinałam" szklaneczką kółeczka, a w środku kieliszkiem dziurki. Całe ręce miałam w mące, ale sprawiało to mi jako dziecku niesamowitą frajdę. I pamiętam, że strasznie dziwiłam się temu, że takie płaskie kółeczka kładzione na olej nagle robiły się pulchniutkie o pięknym kolorze. Mama wyciągała je po kolei na talerz, a ja sypałam je cukrem pudrem, w którym oczywiście potem maczałam swoje małe paluszki i oblizywałam je po kolei. Zapach oponek czuć było w całym domu jeszcze przez spory czas, nawet wtedy kiedy już dawno brakowało ich na stole.... ;)
    I wiem, że jak ja kiedyś zostanę mamą, to sama będę robiła swoim dzieciom ten pyszny rarytas. Już nawet zaczęłam ćwiczyć! :)

    Świeczka: Żurawinowe Drożdżówki

    OdpowiedzUsuń
  82. Pamietam zapach swiezego, cieplego chleba... w kazdy piatek mama wysylala mnie i brata do piekarni po chleb, mieszkalismy w malej miejscowosci wiec swiezy chleb byl pieczony tylko wieczorem, a w kolejce stalo sie pare godzin...gdy juz kupilismy pachnacy bochenek w drodze do domu schrupalismy polowe, wiec trzeba bylo isc znowu i odstac swoje...a mina Mamy bezcenna:) pozdrawiam Was serdecznie...lidia
    swieca o zapachu swiezego chleba powroci mnie do dzieciecych lat i mojej kochanej Byciny od ktorej dzieli mnie 1000 km.

    OdpowiedzUsuń
  83. Zapach z dzieciństwa?
    Na pewno nie będzie tutaj nic oryginalnego jeśli napiszę, że zapach domowego ciasta. Jednak nie jest to ani typowa szarlotka ani sernik.
    Najbardziej z dzieciństwem kojarzy mi się zapach przepysznej "zebry", którą robiła moja mama. Proste, banalne? Dla mnie nie. Było i jest to ciasto które zawsze przyprawiało mnie o dobry humor. Teraz to również zapach wspomnieni ponieważ przypomina mi mamę, której już ze mną nie ma.
    Wspomnienia, zapachy to coś cudownego. Coś co pozostaje z nami na całe życie i do czego możemy często powracać!

    Świeca- każda będzie tą wyjątkową, jedyną i niepowtarzalną, którą z przyjemnością będę rozpalać w te chłodne wieczory :)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  84. Mój zapach dzieciństwa to kuchnia pachnąca świeżo upieczoną drożdżówką i krzątająca się mama. Dzisiaj to ja już krzątam się po tej samej kuchni i piekę dla mamy (no i swoich córek) ale upieczenie drożdżówki zawsze pozostawiam mamie, bo tylko ona potrafi upiec ją tak pyszną, że na jednym kawałku się nigdy nie kończy.
    Marzy mi się świeca o zapachu Świąteczny dom, albo Imbirowy Anioł ze Śniegu.
    Pozdrawiam cieplutko
    Aga F.

    OdpowiedzUsuń
  85. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  86. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  87. Z dzieciństwem najbardziej kojarzy mi się zapach cebulki smażonej na maśle. Mmmm kocham ten zapach i do teraz jak tylko go czuję, widzę oczami wyobraźni swój dom rodzinny :)

    Mam nadzieję, że kiedyś zostanie wyprodukowana świeca o tym zapachu, ale skoro jeszcze nikt jej nie wymyślił, chętnie wypróbuję świecę o zapachu Welcome Home :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Z dzieciństwem najbardziej kojarzy mi się zapach cebulki smażonej na maśle. Mmmm, do teraz go uwielbiam i gdy tylko wyczuję, widzę oczami wyobraźni mój dom rodzinny :)

    Mam nadzieję, że kiedyś zostanie wyprodukowana świeca o tym zapachu, ale skoro jeszcze nikt na to nie wpadł, to chętnie wypróbuję Welcome Home :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Mój zapach dzieciństwa to pierogi ruskie. Moja mama jest mistrzynią w ich tworzeniu a ich smak jest nie do podważenia =))) do dnia dzisiejszego wracając do domu, mamusia robi dla mnie pierożki, a ja jak zwykle podjadam nadzienie. To jest zapach mojego domku z dzieciństwa, ale i do teraz kiedy jadę do rodziców w odwiedziny... Nie zamieniłabym go na żaden inny.

    OdpowiedzUsuń
  90. Dla mnie zapach dzieciństwa to pierogi ruskie. Moja mama robi je najlepiej na świecie i ich smak jest jedyny i niepowtarzalny =) do dziś odwiedzając rodziców, mama robi dla mnie pierożki, a jak zwykle, już jako dorosła kobieta, podjadam nadzienie =) to się chyba nigdy nie zmieni hehe ;) To jest zapach mojego domu i dzieciństwa, który pamiętam, ale trwa on do dziś...

    OdpowiedzUsuń
  91. Ja ze swojego dzieciństwa pamiętam, gdy moja mama piekła przepyszne pierniczki, zapach ich roznosił się po całym domu:) Potem tylko zajadało się nimi koniecznie ze szklanką mleka w pobliżu choinki:) Także chciałabym dostać świecę Gingerbread, żeby przypominała mi święta w moim rodzinnym domu, gdy jestem tak daleko od niego.

    OdpowiedzUsuń
  92. Całe moje dzieciństwo pachniało bananami, ponieważ musiałam jeść codziennie przynajmniej 1 banana. ( Byłam uczulona na mleko, i miałam ograniczone menu).
    Potem przez kilka lat nie mogłam patrzeć na banany.
    Dziś na nowo kocham banany i chleb bananowy, który był pierwszy samodzielnie przeze mnie upieczonym ciastem. :)

    Zatem chciałabym dostać świeczkę: Chleb Bananowy

    OdpowiedzUsuń
  93. Zapach, który kojarzy mi się z dzieciństwem, to zapach jabłecznika, który często piekła moja mama, ze świeżych jabłek wprost z naszego ogródka, do tego cynamon, mmm, aż szło się najeść zapachem ;)

    Świeczkę, którą bym chciała to snowy day;)

    OdpowiedzUsuń
  94. Kochana! gdy było mi zimno i żle w dziecinstwie mama bez słowa zalewała ciepłym mlekiem kakao :) dziś mam ponad 25 lat i dalej jes tak samo, gdy tylko odwiedzę mamę :) cudowne uczucie. Teraz z mężem zaczynamy nowy rozdział w naszym nowym mieszkaniu, więc "świąteczny dom" będzie idealny. Pozdrawiam, Twoja długotrwała od czasów Anglii fanka! Buzka, powodzenia dla innych :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Kochana! od dziecinstwa gdy było mi zle mama bez słowa serwowała pyszne kakao. Do dziś choć mam ponad 25 lat dostaję ten komfort bycia dzieckiem swojej ukochanej mamy. Razem z mężem otwieramy nowy rozdział w życiu i zaczynamy mieszkac w naszym nowym mieszkaniu, więc "świąteczny dom" będzie rewelacyjny! Ciepłe całusy z nad morza śle Ola :))

    OdpowiedzUsuń
  96. Moją wybraną świecą jest Szarlotka...

    Odkąd pamiętam, zawsze mogłam znaleźć moją mamę i babcię w kuchni... Z racji, że moja mama jest ciastkarką w naszym domu nigdy nie brakowało pysznych, domowych ciast, a ich zapach do dziś przyprawia mnie o dreszcze. Moim zapachem dzieciństwa jest zapach szarlotki bądź ciasta ze śliwkami, które już się piekły w piekarniku. Zapach towarzyszący temu zjawisku wypełniał cały dom, dlatego go tak zapamiętałam. :)
    Ostatnio pomyślałam, żeby te święta były wyjątkowo nastrojowe... Pomyślałam, że mogłabym powiesić świąteczne lampki nad biurkiem, a na stoliku postawić uroczą, malutką choineczkę. Jedyne czego jeszcze mi brakowało to świeca, wiem, że Ty w tym znasz się najlepiej, więc chciałam już się Ciebie prosić o radę, ale Ty jak zawsze, mnie wyprzedzasz, tak jak w tym konkursie. :)
    Dziękuję i Ci serdecznie, a zwycięzcy gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. hmmmm......ja z dziecinstwa ,pamietam zapach suszonych grzybow......oraz szarlotki z cynamonem......zapach swiezych pomaranczy poniewaz mama zawsze dodawala je do roznych potraw ,co do sieczki chccila bym wygrac zapach "szarlotki"poniewaz juz ktorys rok z koleji nie bede z rodzina na swieta :( chcialaym,chociaz poczuc zapach "maminej szarlotki"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  98. hmmmm......ja z dziecinstwa ,pamietam zapach suszonych grzybow......oraz szarlotki z cynamonem......zapach swiezych pomaranczy poniewaz mama zawsze dodawala je do roznych potraw ,co do sieczki chccila bym wygrac zapach "szarlotki"poniewaz juz ktorys rok z koleji nie bede z rodzina na swieta :( chcialaym,chociaz poczuc zapach "maminej szarlotki"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  99. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  100. Witaj Laurko! Ty mnie zaraziłaś miłością do świec zapachowych, ale nie żałuję bo w moim domu teraz niebiańsko pachnie, a zapachy wybieram według nastroju codziennie rano co już stało się swego rodzaju rytuałem dla mnie. Moim zapachem z dzieciństwa są drożdżowe bułeczki z jabłkami lub z twarogiem które piekła moja babcia. Pamiętam jak co sobota po kąpieli owinięta szlafrokiem zajadałam takie bułeczki popijając mlekiem, a cały dom pachniał czystością po sobotnim sprzątaniu. To jedno z moich ulubionych wspomnień i często do niego powracam myślami. Zapach który wybieram to Ciasteczko Kringle. Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  101. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  102. Zdecydowanie zapachem mojego dziciństwa będzie zapach malutkich eklerków pieczonych przez mojego tatę w starym, komunistycznym piekarniku, w którym nie było nawet mozliwości ustawienia temperatury, oraz czasu pieczenia.Tata robił to na "wyczucie". Tego zapachu, oraz smaku nie spotkałam jeszcze w zadnej z cukierni...cudowny,niepowtarzalny,niezapomniany...
    Jesli chodzi o zapach swiecy, to byłby to No 1 z serii The Gentelman's ( którą oczywiscie podarowalabym tacie :) )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  103. Witaj Lauro ! Z dzieciństwem kojarzy mi się zapach ciasta czekoladowo marchewkowego, piekła je moja mama. Zawsze wszyscy siadali przy stole w niedziele i delektowaliśmy się tym ciastem.Zapach który wybieram to wihte pumpkin. Pozdrawiam cieplutko Laura L .

    OdpowiedzUsuń
  104. Zapach dzieciństwa ..... ciasto. Ciasto które mama piekła zawsze na niedziele;) Świeca ..... Giazdka na święta myślę była by idealna (mam nadzieje nigdy nie paliłam )

    OdpowiedzUsuń
  105. zapach.... zapach ciasta ,które mama co niedziela piekła w domu. Świeca.... Gwiazdka ,myśle teraz na święta była by idealna;)

    OdpowiedzUsuń
  106. O wspomnienia z dzieciństwa to coś pięknego, latem wspominam zapach pysznego biszkoptu z truskawkami i bitą śmietaną mama zawsze w lecie robiła go i cała rodzina wspólnie zajadała się nim pod altaną, jesienią drożdżowe ciasto ze śliwkami pieczone przez babcię, zimą zdecydowanie świąteczne pierniczki wycinane całą rodziną śmieszne kształty:) a wiosną zapach wiosennej sałatki robionej wspólnie z mamą .Świeca od was była by dla mnie wymarzonym prezentem na Mikołaja- wybieram malinowy dżem:* Pozdrawiam was cieplutko dziewczyny:)

    OdpowiedzUsuń
  107. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  108. O wspomnienia to coś pięknego:p Latem wspominam biszkopt z truskawkami i bitą śmietaną robiony przez mamę, którym cała rodzina zajadała się pod altaną, jesienią zapach ciasta drożdżowego ze śliwkami pieczonego przez babcie, zimą zdecydowanie pierniczki, w różnych kształtach wycinane wspólnie przez całą rodzinę, wiosną natomiast sałatka wiosenna krojona z mama:) Świeca od was była by dla mnie wymarzonym prezentem gwiazdkowym:) wybieram malinowy dżem:)Gorące pozdrowienia dziewczyny:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  109. Zapach, który kojarzy mi się z moim rodzinnym domem, to zapach cynamonu i swieżo upieczonej szarlotki. Nic nie dorówna temu pięknemu zapachowi cynamonu i jabłek. Do dzisiaj szarlotka kojarzy mi się z tymi pięknymi chwilami dzieciństwa spędzonego w domu. Dlatego chętnie przywołałbym te wspomnienia za pomocą świeczki Kitchen Canister Szarlotka

    OdpowiedzUsuń
  110. Może to trochę dziwne , ale zapach który kojarzy mi się z dzieciństwem to zdecydowanie zapach drożdży i oponek, które babcia robiła kilogramami na tak dużą rodzinę . Doszłam do tego niedawno , kiedy piekłam ciasto i powąchałam drożdże - wszyscy zaczęli narzekać jak śmierdzi , a ja nie mogłam przestać wąchać. Kojarzy mi się nie tyle z domem moim co z domem moich dziadków , u których wypieki i przepyszne potrawy były normą , dlatego też ten zapach kojarzy mi się przede wszystkim z nimi, zwłaszcza kiedy już ich z nami nie ma :)

    zapach, który wybieram to Ciasteczko Kringle

    OdpowiedzUsuń
  111. Zapach pieczonych pierników na Boże Narodzenie przez babunię jak i słodki zapach przyrządzanego soku truskawkowego i dżemu ♥
    Świeczka : Słodka mandarynka

    OdpowiedzUsuń
  112. Hej! Z dzieciństwem najbardziej kojarzy mi się zapach pierniczków. Zawsze na święta w całym domu było je czuć, i tak jest nadal :) Uwielbiam ten zapach! A jeżeli chodzi o konkurs to chciałabym wygrać świeczkę o zapachu Cukru Klonowego. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  113. Hej! Najcudowniejszy zapach dzieciństwa to dla mnie piernik. Zawsze na Święta czuć go było w całym domu i na szczęście moja mama piecze go nadal :) Jeśli chodzi o konkurs to chciałabym wygrać świeczkę o zapachu Cukru Klonowego. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  114. Witaj! :*
    Moim zapachem z dzieciństwa jest świeże powietrze po deszczu! Jako mała dziewczynka uwielbiałam podczas ulew beztrosko biegać boso po ogrodzie wśród kwiatów i drzewek owocowych. Następnie zbierałam wszystkie ślimaki, które wpadły mi w łapki i budowałam dla nich domek. Gdy wracałam, babcia zawsze czekała na mnie z miską ciepłej wody i grubymi, milusimi skarpetkami oraz kubkiem ciepłej herbaty. Do tej pory kocham deszcz, a zwłaszcza burzę i jej cudowne malunki piorunów na niebie.

    Świeca, której woni jestem ciekawa i właśnie ją wybieram to Biała Dynia :)

    OdpowiedzUsuń
  115. Jabłecznik to mój zapach z dzieciństwa mama nam go piekła zawsze na niedziele i pamiętam jak zawsze podjadaliśmy jabłka posypane cynamonem i cukrem mmmmm pychota. Też mam bzika na punkcie swiec ale te z YC jak dla mnie są za drogie kupuje tylko woski ale te maja bardzo fajną cenę. i bardzo interesująco wyglądają a jak pachną mam nadzieje ze bede mogła sprawdzić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  116. Zapach który kojarzy mi się z dzieciństwem hmmm ... zapach pieczonych babeczek z musem malinowym ! Przepyszne !!
    A co do świeczki to chciałabym zapach "szarlotki" :))

    OdpowiedzUsuń
  117. Dla mnie zapach dzieciństwa to zapach świeżo skoszonej trawy i siana oraz zapachem lasu.

    Poprosu z polską wsią,

    gdzie sosny żywicą pachną

    a dęby cicho szumią.

    Gdzie drogi wiejskie

    drzewami otulone jak ramionami.

    Gdzie są polany złote od słońca

    i fioletowe od wrzosów,

    tak ciche, że śpiew pszczół grzmi jak orkiestra,

    a kiedy głowę złożysz na mchu poduszce

    to niebo nad tobą przepiękne, jak na rysunku dziecka.


    OdpowiedzUsuń
  118. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  119. najbardziej z dzieciństwem kojarzy mi się zapach placka drożdżowego z kruszonką (mniam! ), serka waniliowego z owocami wkrajanymi przez mamę ( bo witaminki :)) oraz pianek marshmallow ( uwielbiam, nawet żel pod prysznic original source rasperry&vanilla mi się z nimi kojarzy ). Kocham te zapachy i zawsze gdy je poczuje, wraca mi dobry nastrój :)

    gdyby udało mi się wygrac chciałabym dostać zapach "przytulna chatka" :)

    OdpowiedzUsuń
  120. Bardzo dużą rolę w moim dzieciństwie spełniała moja babcia u której spędzałam coroczne wakacje.Do dziś pamiętam zapach i smak dań które z wielkim sercem dla mnie przyrządzała.Dzięki niej zapachy dzieciństwa do dziś kojarzą mi się z jej potrawami .Zapach kuchenny ,który najbardziej kojarzy mi się z dzieciństwem to aromat jej wyśmienitego niedzielnego rosołu,posypanego natką pietruszki i pieprzem ,Oprócz niego z zapachem dzieciństwo kojarzy mi się z ciastem drożdżowym ,do którego zawsze podawała mi kakao , kanapkami z masłem i świeżo zerwanymi z krzaka pomidorami malinowymi posypanymi szczypiorkiem lub cebulką , aromatycznym kompotem z sezonowych owoców. Mimo ,że jej posiłki były proste do dziś pamiętam ich smak i aromat .Były i są dla mnie niepowtarzalne.Świeca ,którą bardzo chętnie bym zapaliła tej zimy jest Świąteczny Dom.

    OdpowiedzUsuń
  121. Zapach z dzieciństwa to ten świąteczny pierniczkowy siedzi mi głowie.. mmm już niedługo znowu go będę czuć ;-) świeczkę wybrałabym dla siebie (choć wybór bardzo ciężki) domową.. Zapach "Witaj w domu"- idealny do palenia po powrocie z pracy w te coraz dłuższe wieczory ;-)

    OdpowiedzUsuń
  122. W kuchni mojego dzieciństwa pachniało rosołem przyprawionym gałązką lubczyku z ogródka.

    A z oferty sklepu zainteresowała mnie świeca Waniliowa Lawenda.

    OdpowiedzUsuń
  123. Mój ukochany zapach z dzieciństwa to truskawki z cukrem i śmietaną. To od zawsze mój najukochańszy zapach wakacji i dzieciństwa. Zbierałyśmy truskawki w przydomowym ogródku z babcią i kuzynkami, a później zajadałyśmy je ze smakiem :) Dzisiaj chętnie wracam do tamtych wspomnień. Lata beztroski, szczęścia i prostego życia.
    Chętnie przygarnęłabym świeczkę o zapachu... truskawek :)

    OdpowiedzUsuń
  124. Mój ukochany zapach z dzieciństwa to truskawki z cukrem i śmietaną. To od zawsze mój najukochańszy zapach wakacji i dzieciństwa. Zbierałyśmy truskawki w przydomowym ogródku z babcią i kuzynkami, a później zajadałyśmy je ze smakiem :) Dzisiaj chętnie wracam do tamtych wspomnień. Lata beztroski, szczęścia i prostego życia.
    Chętnie przygarnęłabym świeczkę o zapachu... truskawek :)

    OdpowiedzUsuń
  125. Z okresem dzieciństwa kojarzy mi się nierozerwalnie moja ukochana truskawka. Latem zbierałyśmy z kuzynkami truskawki w babcinym przydomowym ogródku i zajadałyśmy je z cukrem i prawdziwą domową śmietanką. Ten zapach uwielbiam do dzisiaj, podobnie jak niesamowity smak truskawek z ogródka babci. To taka wielka przyjemność, beztroska i radość zapisana przez dwa zmysły. Kod mojego dzieciństwa.
    Gdybym mogła wybierać to chętnie wybrałabym świecę o zapachu... truskawek! tadammmm :)

    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  126. Mi zapach dzieciństwa kojarzy się ze świeżo parzoną kawą, którą robili moi rodzice kiedy byłam mała. Co rano gdy wstawałam czułam ten zapach i wiedziałam, że rodzice już wstali, to tej pory wszędzie gdy poczuje ten zapach przypominają mi się czasy dzieciństwa, gdy leże w cieplutkim łóżeczku ;) Dla siebie wybieram zapach Merry Marshmellow.

    OdpowiedzUsuń
  127. Wąska, długa kuchnia, na końcu której znajduje się niewielkie okno. Na parapecie siedząca mała dziewczynka, zajadająca się kromką świeżego, pachnącego razowego chleba posmarowanego masłem z plasterkiem szynki na wierzchu. Na przeciw stojąca babcia, pytająca czy ukroić jeszcze jeden kawałek...
    Taki obrazek utkwił mi w pamięci z mojego dzieciństwa i właśnie ten zapach razowego chleba z szynką pamiętam do dziś i to on kojarzy mi się z z czasem, kiedy byłam dzieckiem :) I nigdy nie kończyło się na jednym kawałku chleba... ;)

    Wybrana świeczka, to: Miętowy lizak :)

    OdpowiedzUsuń
  128. mmmmmmmmm rozmarzyłam sie, chciałby sie powrócić do czasów dzieciństwa kiedy to mama wyjmowała z pieca chrupiący, wypełniony ziarnami słonecznika, dyni, orzechamii itp. Więc zapach z dzieciństwa świeży chleb! :)
    Wybieram - przytulną chate! :)

    OdpowiedzUsuń
  129. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  130. Kuchenne zapachy z dzieciństwa mam podzielone na letnie i świąteczne. Te pierwsze kojarzą mi się z zaprawami a nutą przewodnią ją powidła śliwkowe. Natomiast zapachy świąteczne to zdecydowanie migdałowo - pomarańczowy sernik i zrazy zawijane.
    A zapach dla mnie to: ŚWIĄTECZNY DOM

    OdpowiedzUsuń
  131. Mmm dzieciństwo kojarzy mi się nieodłącznie z dziadkami i ich domem... a co za tym idzie ? Fenomenalny zapach świeżego bochenka chleba wyciąganego z pieca. Ta chrupiąca skórka i walka z bratem o piętkę :) Z chwilą kiedy dziadzio brał nóż i odrzynał pajdę unosił się magiczny zapach <3 który do tej pory za Mną chodzi :)
    Chętnie bym zapaliła właśnie : świeży chleb

    OdpowiedzUsuń
  132. od razu jak przeczytałam który zapach kojarzy mi się z moim dzieciństwem to pomyślałam o wyprawach z rodziną po jagody do lasu zbieranie jagód przez dłuuugie godziny i powtarzanie pod nosem że ich nie tknę już! Jednak gdy wróciliśmy do domu i mama zaczynała piec bułeczki, babeczki i inne smakołyki od razu złość przechodziła i zjadało się masę tych pyszności! dlatego zapachem z tej serii który przypominałby mi dzieciństwo będąc z dala od domu jest zapach jagodowych babeczek ! :) taki też zapach chciałabym odebrać jeśli byłoby to akurat mi dane :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  133. kuchenny zapach z dzieciństwa? a zaakceptowany będzie zapach, w którym zakochana jestem do teraz, mimo że minęło tyle lat?

    przełom listopada i grudnia - w tym okresie zarówno moja kuchnia, jak i reszta pomieszczeń przepełniona była (i jest) aromatem tylko jednej rzeczy - MANDARYNEK! w całej rodzinie razem z siostrą pochłaniałyśmy niezliczone ich ilości - ja przez jakiś czas miałam na nie nawet uczulenie i ze łzami w oczach patrzyłam jak reszta się nimi zajada. po kilku latach na szczęście moja alergia odeszła w zapomnienie i od tamtej pory w okresie przedświątecznym nie ma dnia, kiedy mandarynka nie będzie królować w moich dłoniach.. i brzuchu. ;-)

    aromat mandarynki mam na co dzień, w dodatku naturalny, dlatego ze świeczek wybrałabym GARDENIĘ - mój ulubiony kwiat.

    Serdecznie pozdrawiam RockGlam Księżniczko!

    OdpowiedzUsuń
  134. kuchenny zapach z dzieciństwa? a zaakceptowany będzie zapach, w którym zakochana jestem do teraz, mimo że minęło tyle lat?

    przełom listopada i grudnia - w tym okresie zarówno moja kuchnia, jak i reszta pomieszczeń przepełniona była (i jest) aromatem tylko jednej rzeczy - MANDARYNEK! w całej rodzinie razem z siostrą pochłaniałyśmy niezliczone ich ilości - ja przez jakiś czas miałam na nie nawet uczulenie i ze łzami w oczach patrzyłam jak reszta się nimi zajada. po kilku latach na szczęście moja alergia odeszła w zapomnienie i od tamtej pory w okresie przedświątecznym nie ma dnia, kiedy mandarynka nie będzie królować w moich dłoniach.. i brzuchu. ;-)

    aromat mandarynki mam na co dzień, w dodatku naturalny, dlatego ze świeczek wybrałabym GARDENIĘ - mój ulubiony kwiat.

    Serdecznie pozdrawiam RockGlam Księżniczko!

    OdpowiedzUsuń
  135. Mam wiele zapachów, które kojarzą mi się z moim dzieciństwem i, które miło wspominam. Jednak największy sentyment mam do woni skarbów leśnych zbieranych niedaleko rodzinnego domu mojej mamy. Pamiętam to, jakby wydarzyło się zaledwie wczoraj. Miałam trzy latka, kiedy po raz pierwszy sama uzbierałam koszyk pysznych, soczystych borówek i złocistych kurek. Las był jak rzut beretem od chatki, więc nie było możliwości, bym się w nim zgubiła. Wszystko to, co uzbierałam zostało wykorzystane przez moją mamę i ciocię. Ogromne, nabrzmiałe borówki dodały do ciepłego mleka, po czym podały mi i reszcie rodzinie na śniadanie. Kurki natomiast posłużyły na obiad do przepysznej potrawki z kurek w śmietanie z koperkiem! Siedząc i pisząc to, mam wrażenie, że nadal czuję te aromaty w kuchni, które towarzyszyły podczas pichcenia cudownych smakołyków.

    Zapach świeczuszki, którego wręcz pragnę to Miętowy lizak. :)

    OdpowiedzUsuń
  136. zapach dzieciństwa...hmmm ciasta, obiady. Tera kiedy nie mieszkam już w domu teskni si za obiadkami mamusi. Mysle że jednak najbardziej kojarzącym sie zapachem niezmiennym od tylu lat jest zapach świat. Choinka wstawiana do domu dopiero w dzień wigili, przygotowania pieczenie ciast goowanie dań wigilijnych to chyba jedyny zapach który przez lata sie nie zmienia i jest cudowny. Osobiscie już czekam na swiata kiedy wreszcie pojade do rodzinnego domu. Chciałabym zapach przytulna chatka bo moze on przypomni mi te zapachy

    OdpowiedzUsuń
  137. Zapach domu hmmm zapach ciast, obiadów, perfum mamy i wody kolońskiej taty. Myśle jednak że najbardziej kojarzacym sie z dzieciństwem zapachem niezmiennym od lat jest zapach swiat. Świerza choinka wstawiana w dzień wigili do domu, pieczenie ciast, przygotowywanie dań wigilijnych. Ten zapach jest niezmienny od lat i nadal przywłuje wspomnienia z dzieciństwa radość z prezentów o któe prosił sie Mikołaja;) dzisiaj kiedy jestem juz poza domem marzy sie aby wrócić do tych czasów. Chciałabym swieczkie przytulna chatka bo moze ona odnowi te zapachy

    OdpowiedzUsuń
  138. Kiedy przeczytałam jaki zapach kojarzy mi się z dzieciństwem od razu pomyślałam o wyjściach z rodziną do lasu na zbieranie jagód, dłuuuugie chodzenie po lesie sprawiało że już pod nosem mówiłam że nigdy więcej nie tknę tych fioletowych paskud ! jednak gdy wracaliśmy do domu i mama rozkładała stolnicę, formowała bułeczki i i w domu unosił się zapach wypieków , złość odchodziła jak ręką odjął, pojawiał się uśmiech i zapominało się o stadzie atakujących komarów liczyło się tu i teraz i to że za moment będzie można podjadać jeszcze ciepłe jagodowe bułeczki, :)
    mój zapach który chciałabym przygarnąć i wracać do kuchni mamy dzięki niemu właśnie jagodową babeczkę :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  139. Zapach mojego dzieciństwa to zapach domowego karmelu, który robiłam z moją babcią rozlewając go póżniej na duże łyzki tworząc pyszne domowe lizaki ahh! :) mój ukochany zapach z dzieciństwa! :) to takie beztroskie chwile, i słodkie wspomnienia.

    Wybrana świeczka to : CIASTECZKO KRINGLE :) <3

    OdpowiedzUsuń
  140. zapach drożdżówki,świeżo upieczonej,ciepłej drożdżówki z kruszonką na wierzchu :-) zapach zawsze rozchodził się po całym domu,wabiąc każdy nos do kuchni... :-)

    chętnie poniucham świeczkę o zapachu słodko-słonego karmelu :-)

    OdpowiedzUsuń
  141. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  142. Najbardziej kojarzy mi się z dzieciństwem zapach wyrabianych konfitur :) W kuchni unosił się zapach ŚWIEŻYCH OWOCÓW przez cały okres urodzaju, w szczególności malin. Chciałabym wygrać świeczkę o zapachu Słodkiej Śliwki, aby w kuchni mogło pachnieć owocami nie tylko podczas lata. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  143. Najbardziej kojarzy mi się z dzieciństwem zapach wyrabianych konfitur :) W kuchni unosił się zapach ŚWIEŻYCH OWOCÓW przez cały okres urodzaju, w szczególności malin. Chciałabym wygrać świeczkę o zapachu Słodkiej Śliwki, aby w kuchni mogło pachnieć owocami nie tylko podczas lata. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  144. Zapach kuchni z dzieciństwa to zapach rodzinnej Wigilii, którą spędzałam co roku u babci w 12 osób, jak dwunastu apostołów:) Ostatnia reklama Apartu z Anją Rubik i Sasha wprawiła mnie tak w nastrój świąteczny, że przypomniały mi się wszystkie uczucia z tamtego okresu . W tym roku chcę znowu przeżyć ten świąteczny czas jak mała dziewczyna, która czuła tę magię. W babcinej kuchni z mamą, ciocią i siostrami stwarzałyśmy tak różnorodne zapachy, że mężczyźni co chwilkę zaglądali czy jest już pierwsza gwiazdka, by zasiąść do stołu. Oczywiście Głodomorki widzieli ją nawet jak jej nie było xD. Teraz jak o tym pomyślę, widząc te piękne świece czuję zapach głównie szarlotki, który mieszał się ze stojącą obok żywą choinką. Zapach lasu i domowego ciasta to coś co mnie wzrusza do tej pory. Dlatego w tym roku pragnę ugościć żywe drzewko w moim pokoju i zapalić Kitchen Canister 2-Wick Large Jar : Szarlotka. Mam nadzieję, że odbuduję tym magię Świąt w mojej rodzinie. Przypomnę siostrom jak ważne było spędzanie ich razem, kiedy byłyśmy trzema małymi dziewczynkami.

    OdpowiedzUsuń
  145. Z dzieciństwem kojarzy mi się najbardziej zapach soczystych czerwonych i dorodnych czereśni z ogrodu moich dziadków. Były zawsze takie piękne czerwoniusieńkie, a sok wylewał się z nich strunami po pierwszym kęsie mmmmm rozmarzyłam się. Niestety do lata jeszcze szmat czasu ;(
    Jeśli miała bym wybrać świeczkę to była by to Kringle Cookie

    OdpowiedzUsuń
  146. Najbardziej ze świętami kojarzy mi się zapach ciast, pierników w różnych świątecznych kształtach pieczone przez babcie. Ze wszystkich ciast najbardziej ceniony dla mnie jest makowiec, uwielbiam ten zapach gdy piecze się w piekarniku. Wtedy dociera do mnie że już za moment spotkamy się całą rodziną przy jednym stole, zapominając o troskach a ciesząc się że jesteśmy wszyscy razem :)
    warunki spełnione, świeczka : snow day
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  147. Zapach mojego dzieciństwa to zapach tzw. grzybka (gruby,pyszny,puszysty omlet ) z domową konfiturą jabłkowo-rabarbarową :). A świeca o której marzę to żurawinowe drożdżówki :).

    OdpowiedzUsuń
  148. Zapach bułki drożdżowej z kruszonką i jagodami :) ehh przepiękne chwile
    zapach ginger snow angel

    OdpowiedzUsuń
  149. zapach bułki drożdżowej z kruszonką i jagodami :) ehh te wspomnienia
    zapach ginger snow angel

    OdpowiedzUsuń
  150. Czy świece możemy wybierać z całego asortymentu czy tylko z Kringle Candle ??

    OdpowiedzUsuń
  151. Zapachem mojego dzieciństwa jest dżem malinowy (oczywiście maliny z babcinego ogrodu) który moja babcia przygotowywała co roku. Pamiętam jak siedziałam oparta o gorący kuchenny piec i zajadałam kolejny kawałek gorącej drożdżówki z dżemem malinowym.
    Chciałabym wygrać świeczke o zapachu
    Imbirowy Anioł ze Śniegu

    OdpowiedzUsuń
  152. Świeca, którą chętnie wypróbowałabym to świeca Chleb Bananowy ;)
    Bardzo kojarzy mi się z pysznym ciastem bananowym z bitą śmietaną i kremem czekoladowym, które moja mama zawsze robiła mi w dzień moich urodzin ;) Jest przepyszne i zawsze je uwielbiałam, a mama nigdy nie zapomniała o tej "tradycji". :)
    Zapach piekącego się biszkoptu i dźwięk robota kuchennego to zapowiedź czegoś dobrego ;)
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  153. Witaj.
    Zapach mojego dzieciństwa to świeże powietrze po deszczu. Zawsze jako mała dziewczynka biegałam beztrosko w deszczu na boso, w ogrodzie wśród kwiatów, krzewów i drzewek owocowych. Następnie zbierałam wszystkie napotkane ślimaki i budowałam im piękny domek. Gdy wracałam Babcia czekała na mnie z miską ciepłej wody, milusimi i ciepłymi skarpetkami oraz kubkiem ciepłej herbaty. Do tej pory uwielbiam deszcz, zwłaszcza burzę, podczas której mogę podziwiać "malunki" z piorunów.

    Jestem bardzo ciekawa zapachu Biała Dynia i to właśnie ją chciałabym dostać.

    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  154. zapach mojej kuchni to zapach jesieni czyli suszonych grzybów, które mama zawsze suszyła na kuchni.
    a świeca to Bananowy Krem.

    OdpowiedzUsuń
  155. zapach mojego dzieciństwa kojarzy mi się najbardziej z zapachem kuchni mojej mamy. zapach suszonych grzybów suszonych na kuchni.
    świeca to Bananowy Krem.

    OdpowiedzUsuń
  156. Zapach dzieciństwa. W moim przypadku odpowiedź jest prosta. Są dwa takie zapachy. Pierwszy to zapach cukierków kasztanków. Dziadek rozpieszczał swoje wnuki i zawsze 3mal w szafce szarą torbę pełną kasztanków. Którekolwiek z wnków sie pojawiło mogło liczyć na słodki poczęstunke. Wnuki urosły dziadkowie niestety odeszli, a z szafki do dziś po otwarciu wydobywa sie zapach kasztanków. Teraz ja pielęgnuję tą kasztankową tracyję i choć nie mam własnych dzieci to znajomych malychy są zawsze obdarowane tym łakociem. Natomiast drugi zapach to zapach perfum chanel no 5. Moja mama od zawsze kocha te perfumy i od dzicka wtulają się w nią czułam ten zapach ... I tak do dzis czując te dwa zapachy zaraz powracam do dziecieństwa.

    OdpowiedzUsuń
  157. Zapach dzieciństwa to zdecydowanie zapach ,, żywej" choinki na święta i pierników pieczonych wspólnie z mamą :)
    chciałabym świecę o zapachu piernika :)

    OdpowiedzUsuń
  158. Jeżeli chodzi o mój ulubiony zapach z dzieciństwa, jest to niezaprzeczalnie zapach świeżo upieczonej szarlotki lub sernika. Te dwa zapachy towarzyszyły mi przez cały okres mojego dzieciństwa, aż do dziś, kiedy to ja je piekę. A zastanawiając się głębiej, jest jeszcze jeden zapach, który będę pamiętać całe życie, mianowicie zapach żywej choinki w salonie. Te zapachy kojarzą mi się i zawsze będą z moim domem rodzinnym i czasem tam spędzonym.

    A świeczką, która najbardziej przypadła jest ta o zapachu Jabłka z przyprawami (Spiced Apple), co raczej nie jest zaskoczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  159. Zapachy z dzieciństwa..hmmm jest ich wiele, ale taki najbardziej jeden, który utkwił mi w pamięci to ciasto drożdżowe mojej babci, zapach od podstaw - dojrzewanie drożdzy po zapach jabłek prażonych z migdałami I budyniem ....całość pieczona w piekarniku mmm pychotka, a świeca, która mi przypadła do gustu to malinowy dżem :)

    OdpowiedzUsuń
  160. Zapachem, który kojarzy mi się z dzieciństwem jest aromat gotowanej czekolady ... mmyyyy Mama co niedziele rozpuszczała ją specjalnie dla mnie podawała z bitą śmietaną. Świecą, którą chciała bym dostać jest ,,Bananowy Krem"

    OdpowiedzUsuń
  161. Zapach mojego dzieciństwa to zdecydowanie zapach świeżego, jeszcze ciepłego mleka, który zawsze piłam z siostrą zagryzając dopiero co upieczony chleb :) Świeca, którą chciałabym wygrać to Świąteczny Dom

    OdpowiedzUsuń
  162. Jagody,borówki,gruszka smaki dziecinstwa...Blueberry Muffin - kojarzy mi sie z domowej roboty babeczkami ktore robila moja mama (jest ciastkarzem z zawodu) co niedziele, pachniało pieknie w calym domu ciastem i owocami.Niestety tradycja pieczenia ciastek,babeczek itp.troszke zanikla bo nie ma nas dzieci w domu kazdy poszedl w swoja strone. Taka swiece chciala bym podarowac swojej kochanej mamie!

    OdpowiedzUsuń
  163. Zapach mojego dziecinstwa to sad moich dziadkow ktorzy mieli wszystko w nim grusze,poziomki,jagody,czeresnie,truskawki i wiele wiele innych. A swieca ktora mi sie kojarzy z moja mala rodzinna tradycja to Blueberry Muffin co niedziele z mama pieklismy babeczki z owocami, ciasteczka mniam!!! Taka swiece z mila checia podarowala byn mamie zeby przypomniec jej te dawne czasy :-) usiedli bysmy przy kawce i wspominali przy zapachu pieknej swiecy.

    OdpowiedzUsuń
  164. Jagody,borówki,gruszka smaki dziecinstwa...Blueberry Muffin - kojarzy mi sie z domowej roboty babeczkami ktore robila moja mama (jest ciastkarzem z zawodu) co niedziele, pachniało pieknie w calym domu ciastem i owocami.Niestety tradycja pieczenia ciastek,babeczek itp.troszke zanikla bo nie ma nas dzieci w domu kazdy poszedl w swoja strone. Taka swiece chciala bym podarowac swojej kochanej mamie!

    OdpowiedzUsuń
  165. Zapach i jednocześnie smak, który kojarzy mi się z dzieciństwem to z pewnością ryż na mleku. Nigdy nie zapomnę tego, dziś została mi do niego słabośc :) kupcze to jednak nie to samo.
    Chciałabym wygrać jakis świąteczny, słodki zapach- nie znam tej firmy i nie wiem jaki konkretny zapach napisac więc chętnie bym się zdała na Ciebie i wypróbowała jakis :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  166. Z dzieciństwem kojarzy mi się z pewnością zapach i jednocześnie smak- ryżu na mleku. Uwielbienie do niego zostało mi do dzis, choć kupione w sklepie to juz nie to samo.
    Z tej racji ze zbliżają się święta chciałabym wygrać jakiś słodki zapach- nie znam tej firmy i nie wiem który konkretnie wybrać więc z chęcią bym się zdała na Ciebie i wypróbowała jakiś zapaszek , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  167. Kiedy byłam dzieckiem byłam bardzo chorowita, z resztą do dziś mi to po trosze pozostało. Ale... w dzieciństwie kiedy tylko choroba kładła mnie do łóżka bądź zwykłe przeziębienie mnie zmogło, mama bardzo o mnie dbała i rozpieszczała. Nie wspominając oczywiście o przyjemnościach takich zwykłych przyziemnych, dbała o mnie również w sensie kulinarnym... Kiedy tylko mam przed oczami tamte chwile, moje dzieciństwo i zapachy z kuchni, widzę gorące, parujące w pękatym kubku mleko z masłem i miodem, nierzadko z czosnkiem, na obiad porządna porcja krupniku z kaszą jęczmienną i grzybami (obowiązkowo osobiście zbieranych i suszonych!), a na deser starte na tartce bądź pieczone (w zależności od dnia i humoru pacjentki ;)) jabłuszko z odrobiną dżemu truskawkowego (mmm... ten zapach!). Uwielbiałam te dni! Nienawidzę chorób i bólu ale mamusine przysmaki i aromaty z kuchni rekompensowały mi wszelkie bolączki. Ten zapach, ten smak... tylko nasze mamy tak potrafią! Moja szczególnie :)

    A na deser... eee tzn na zakończenie wybieram piernik... a raczej świece o zapachu "Piernik". Od tych zapachowych wspomnień wszystko mi się potentegowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  168. Jabłecznik + cynamon - kojarzy mi się z babcią... ona nauczyła mnie piec jabłecznik ! jest to moje ulubione ciasto i od zawsze jak jadę do babuni to jej muszę upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  169. Hmmmm... W mojej kuchni najładniej pachnie w Wigilie (24 grudnia) wtedy moja rodzina pichci od samego rana ,pachnie wtedy ahhh.. wszystkim przepysznym ,piernikiem,barszczem,rybą,ciastem,krokietami,czekoladowymi dekoracjami na choinkę i wszystkim z czym kojarzą się święta . Ja z rodzeństwem stroje choinkę , otwieram ostatnie okienko kalendarza adwentowego , mama wysyła ciągle tate do sklepu po ostatnie potrzebne składniki, przebieram psa za mikołaja ,przygotowujemy stół z potrawami i wszyscy wychodzimy na balkon i szukamy pierwszej gwiazdki. Po kolacji otwieramy prezenty , śpiewamy kolędy a o północy idziemy wszyscy na pasterkę .:) Tak właśnie kojarzy mi się najpiękniejszy zapach dzieciństwa i z niecierpliwością czekam na gwiazdkę. :) Świeczka o zapachu " Imbirowy anioł ze śniegu " dlaczego dlatego że Wigilia kojarzy mi się również z piernikiem a przyprawy korzenne to taka typowa magia świąt. :)

    OdpowiedzUsuń
  170. Moim zapachem dzieciństwa jest zdecydowanie jabłecznik taki z budyniem i kruszonką moje ulubione ciasto a zapach świeczki o którą proszę to "przytulna chatka"

    OdpowiedzUsuń
  171. Moim zapachem dzieciństwa jest zdecydowanie jabłecznik taki z budyniem i kruszonką moje ulubione ciasto a zapach świeczki o którą proszę to "przytulna chatka"

    OdpowiedzUsuń
  172. Zapach świeżego prania, lasu na spacerze, kwiatów w ogrodzie a szczególnie róż, które stały we wszystkich wazonach, w każdym możliwym miejscu!
    Jeśli będę miała tyle szczęścia to poproszę akwarele!
    Pozdrwaiam cieplutko!
    agnieszka melnik

    OdpowiedzUsuń
  173. Świeże pranie na snurze, zapach lasu w niedzielny spacer, kwiaty w ogrodzie i róże we wszystkich wazonach...
    Akwarele
    Pozdrawiam cieplutko! Dzięki Tobie choć przez chwilę wróciłam do tych miejsc i zapachów!
    Agnieszka Melnik

    OdpowiedzUsuń
  174. Zapach mojego dzieciństwa jedyny jaki do tej pory dokładnie pamiętam to zapach piernika, ale nie takiego zwykłego w formie ciasta, tylko jadalnej chatki z piernika jak z bajki o Jasiu i Małgosi :) Cudowny słodki, świąteczny, lukrowy zapach!

    Świeczka którą chciałabym wygrać to : PRZYTULNA CHATKA, będzie idealna na świąteczne wieczory w bezpiecznym domu :)
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  175. Zapach świeżego chleba to zapach, który kojarzy mi się ze szczęśliwym, ale ubogim dzieciństwem na wsi. Chleb był wypiekany w domu przez babcię raz lub dwa razy w tygodniu w specjalnym piecu chlebowym. Wraz z dwójką rodzeństwa czekaliśmy na świeży chleb jak dziś mój synek czeka na słodycze, na które rodziców nie było wtedy stać. Teraz uczę szacunku do chleba moje 5-letnie dziecko. Nie mam wymagań co do świeczki. Z każdej się ucieszę.

    OdpowiedzUsuń
  176. Moim zapachem dzieciństwa zdecydowanie jest maślane ciasto drożdżowe z rodzynkami, pamiętam jak jeszcze ciepłe babcia smarowała mi masełkiem i wciskała we mnie pół ogromnej blachy :) nigdy nie zapomnę tego cudownego zapachu wydobywającego się z dochówki w kaflowym piecu :) gdyby tylko była świeczka o takim zapachu to wykupiłabym cały zapas. (tęsknie za dzieciństwem i kochaną babcią ;(.... )

    a zapach jaki mi przypadl do gustu to "szarlotka" i jeszcze to opakowanie w szarą kratkę! tak jak Lauro napisałaś obrus w babcinym domu :) ja odziedziczyłam kilka takich cudeniek i aktualnie królują u mnie firanki i serwetka właśnie w taką szarą kratę, więc świeczka byłaby jakby od kompletu i umiliłaby świąteczne wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  177. Moim zapachem dzieciństwa zdecydowanie jest maślane ciasto drożdżowe z rodzynkami, pamiętam jak jeszcze ciepłe babcia smarowała mi masełkiem i wciskała we mnie pół ogromnej blachy :) nigdy nie zapomnę tego cudownego zapachu wydobywającego się z dochówki w kaflowym piecu :) gdyby tylko była świeczka o takim zapachu to wykupiłabym cały zapas. (tęsknie za dzieciństwem i kochaną babcią ;(.... )

    a zapach jaki mi przypadl do gustu to "szarlotka" i jeszcze to opakowanie w szarą kratkę! tak jak Lauro napisałaś obrus w babcinym domu :) ja odziedziczyłam kilka takich cudeniek i aktualnie królują u mnie firanki i serwetka właśnie w taką szarą kratę, więc świeczka byłaby jakby od kompletu i umiliłaby świąteczne wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  178. Moim zapachem dzieciństwa zdecydowanie jest maślane ciasto drożdżowe z rodzynkami! pamiętam jak babcia jeszcze ciepłe smarowała mi je masełkiem i wciskała we mnie pół ogromnej blachy :) zawszę będę pamiętać ten cudowny zapach unoszący się z blaszanej dochówki z kaflowego pieca... (tęsknię za dzieciństwem i moją wspaniałą babcią ;(..... ) a gdyby kringle wyprodukował właśnie taki zapach to wykupiłabym cały zapas!

    zapach, który przypadł mi do gustu to "szarlotka" i jeszcze ta cudowna szara krateczka! masz Lauro rację pisząc, że to takie wspomnienie babcinego obrusu :) ja kilka takich cudeniek odziedziczyłam i w moim domku właśnie teraz królują zazdrostki i serweta właśnie w taką szarą kratę! więc świeczka byłaby jakby od kompletu :)

    OdpowiedzUsuń
  179. Moim ulubionym zapachem jest zapach jabłek i wiśni. Dlaczego? A to dlatego, że latem z moimi rodzicami i ciocią chodziliśmy do sadu by zbierać dojrzałe jabłka i dorodne wiśnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  180. Mój rodzinny dom pachniał zawsze nie tylko w czasie świąt wszelkimi słodkościami, które wypiekała moja mama. Były to przeróżne ciasta i ciasteczka, w których przygotowywanie mama zawsze starała się nas angażować. Dlatego mój dom też dziś tak pachnie, a ja wyglądam tak jak wyglądam ;) Ale mam nadzieję, że moje dzieci będą podobnie kiedyś wspominać swój dom:) Dlatego poproszę o jakąś ciasteczkową i słodziutką świecę, żeby w domu zawsze tak pachniało, nawet gdy nic akurat nie siedzi w piekarniku. Może być np: sernik czekoladowy, gdyby nie była dostępna to jakieś inne słodkie ciacho też przygarnę :) Pozdrawiam Laurko :*

    OdpowiedzUsuń
  181. Jeśli chodzi o moje kuchenne zapachy z dzieciństwa to na pewno zapach lanych klusków na mleku , które mama mi przyrządzała na śniadanie :) , kaszy manny , i pamiętam też zapach cynamonu , który zawsze dodawała do farszu do naleśników :) , no i jeszcze zapach ciasta drożdżowego z rabarbarem z naszej działki :D. Pozdrowionka :) Te świeczki są piękne :) , nawet jeśli tym razem nie wygram , to zainwestuję w którąś z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  182. Ps. Jeśli byłoby mi dane wygrać to chciałabym wypróbować zapach Snow Day :)

    OdpowiedzUsuń
  183. Najbardziej.z.dziecinstwem.kojarzy.mi.się.zapach.kaszy.manny:)W.sumie.nie.spotkałam.się.jeszcze.z.tym.zapachem.w.świeczkach,a.szkoda:))Baaardzo.baardzo.chciałabym.wypróbować.świeczuszke.white.pumpkins.Pozdrawiam.kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  184. Dzieciństwo "od kuchni" niezmiennie kojarzy mi się z Babcinym sernikiem, którego smaku i zapachu nie da się powielić (sorry, Tato, wiem, że się starasz :)).

    Myślę, że najbardziej odpowiadałaby mi świeca Żurawinowe Drożdżówki :)

    Pozdrawiam, buźka! :)

    OdpowiedzUsuń
  185. Może to będzie dość specyficznie, ale zapachem mojego dzieciństwa jest zapach mielonki kupowanej przez moją babcię w pewexie. Do tej pory mam go "na końcu nosa". Swoją drogą, nigdy nie udało mi się odnaleźć drugiej takiej mielonki, która pachniałaby tak, jak pachniały mielonki kiedyś.Świeca, jaką chciałabym otrzymać to truskawka.

    OdpowiedzUsuń
  186. Mnie najbardziej z dzieciństwa kojarzy się zapach dżemu wiśniowego robionego przez moją mamę. Nie było to nic wyszukanego ani odkrywczego, ponieważ były tylko wiśnie i cukier, ale na samo wspomnienie czuję ten piękny świeży i słodki zapach:-) Świeca którą bym wybrała to przytulna chatka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  187. Może to będzie dość specyficznie, ale zapachem mojego dzieciństwa jest zapach mielonki kupowanej przez moją babcię w pewexie. Do tej pory mam go "na końcu nosa". Swoją drogą, nigdy nie udało mi się odnaleźć drugiej takiej mielonki, która pachniałaby tak, jak pachniały mielonki kiedyś.Świeca, jaką chciałabym otrzymać to truskawka.

    OdpowiedzUsuń
  188. Mój kuchenny zapach z dzieciństwa to zapach pierogów i jabłecznika oj mogłabym codziennie to jeść :)
    Jeśli chodzi o świeczkę to zdam się na Ciebie Laurko wiem że jak będzie dane mi wygrać to będzie to na pewno piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  189. Moje wspomnienie z dzieciństwa to zapach dżemu wiśniowego robionego przez moją mamę. Nie było to nic wyszukanego, czy odkrywczego ponieważ to tylko wiśnie i cukier, ale na samo wspomnienie czuję ten piękny słodki zapach:) Świeca, którą bym wybrała to przytulna chatka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  190. Wow! ile komentarzy, lecę w dół i końca nie ma ;) widać, że kto tylko zobaczy Laurę to już zostaje z nią na zawsze! ^^

    Mój kuchenny zapach z domu to czekolada, jak byłam mała dałam tylko to co miało czekolade :D szczególnie serki czekoladowe i nutelle ;p wiec wszytsko musiało to zawierac :D


    Kitchen Canister 2-Wick Medium Jar : Bananowy Krem

    OdpowiedzUsuń
  191. Zapachem mojego dzieciństwa jest zapach świąt. Brzmi abstrakcyjnie jednak to genialne połączenie kilku składników takich jak zapach żywej choinki, zapach rozpalonego kominka mieszającego się z aromatami świątecznych potraw i ciast, woń świec na stołach- elementy budujące cudowną atmosferę, wbijające się w pamięć, tak bardzo niepowtarzalne i "nasze". Każdy dom na czas Bożego Narodzenia buduje swoisty klimat świąt, wiem, że w przyszłości bardzo będzie mi zależało, na stworzeniu swojego na kształt klimatu domu rodzinnego. Do którego aż chce się wracać :) Myślę, że kolekcja świąteczna świeczek idealnie oddaje i potęguje cudowne doznania, mi najbardziej do gustu przypadł Snow Day :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  192. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  193. Zapach z dzieciństwa? Hmmm.. Na samą myśl, rozmarzam się o domowej atmosferze domowej, wieczornych posiedzeniach przy kominku wraz z pysznym ciastem cynamonowym z dodatkiem pomarańczy :) Wszystko to popijając gorącą herbatką z cytrynką i miodem:) Oo tak, to jest zapach z dzieciństwa :) Zdecydowanie:) Jeśli chodzi o świecę to z z miłą chęcią wybrałabym Snow Day :)
    P.S.Cieplutko Pozdrawiam :)
    Justyna W.

    OdpowiedzUsuń
  194. Zapach z dzieciństwa? Hmmm.. Na samą myśl, rozmarzam się o domowej atmosferze domowej, wieczornych posiedzeniach przy kominku wraz z pysznym ciastem cynamonowym z dodatkiem pomarańczy :) Wszystko to popijając gorącą herbatką z cytrynką i miodem:) Oo tak, to jest zapach z dzieciństwa :) Zdecydowanie:) Jeśli chodzi o świecę to z z miłą chęcią wybrałabym Snow Day :)
    P.S.Cieplutko Pozdrawiam :)
    Justyna W.

    OdpowiedzUsuń