niedziela, 17 listopada 2013

Tydzień oczami telefonu (week 26)

Wielokrotnie powtarzam, że doba jest stanowczo za krótka, nie wyrabiam się totalnie ostatnio, w tym tygodniu zaniedbałam bardzo wiele ważnych spraw, uciekł mi praktycznie każdy możliwy tramwaj i autobus, a na dodatek wszystko jest opóźnione :( Ale cóż idzie zima i dni będą jeszcze krótsze, w tym tygodniu nawet rzadko kiedy pamiętałam aby robić zdjęcia. Jest niemal 24:00 a ja nadal mam 100 rzeczy do zrobienia... tym, którzy czekali na post i zaraz po nim pójdą "lulu" - życzę słodkich snów <3

 Poniedziałek zaczęliśmy od problemów z samochodem, Me & Jack - misja benzyna (może to pomoże- yyy nie pomogło)
ale w końcu odpalił i ruszyliśmy, pojechaliśmy na cmentarz, po drodze oczywiście kawka :)
wtorek - czas na zmiany :)


w przerwie z farbą na włosach, czytałam sobie o Hashimoto, ja choruję na to od kilku lat, jeśli macie jakiekolwiek podejrzenia przebadajcie się!!!
w drodze powrotnej od fryzjera zaliczam spacer nad jeziorem...
 efekt "po"
 a wieczorem - najmilsza forma spędzania wolnego czasu czyli zabawy z moją "Baby" <3 p.s. moja torebka i portfel to nasze zabawki :P
 najsłodsze nóżki świata!!!
 ech... nasza malutka - wielka RADOŚĆ!!!
 środa Dworzec Autobusowy Olsztyn - time to go home...
 Dziękować Bogu za SONY VAIO i Wi-Fi :)
 a w domku czekały na mnie pyszności - niestety nie do konsumpcji :)

w czwartek obudziłam się na taki widok :)
 aaa... no bo w środę jeszcze pojechałam do Magdy na winko, "friends with benefits" i przytulanki z Harrym :)
 no i tak siedziałyśmy do 3:00 nad ranem :)
 aż Harry przyszedł do łóżka aby mnie zbudzić :D
 Pyszne śniadanko wspólnie z Madzią <3
 w czwartek wracałam szybko do Warszawy aby pomóc Karolinie w przeprowadzce - to był istny koszmar
 ale jakoś dałyśmy radę, tu widać Dominikę konającą ze zmęczenia, znosiłyśmy po schodach z 5 piętra i wnosiłyśmy na 3 (gdzie są windy ja się pytam)
 trzeba ochrzcić nowy stół :)
 i nowe lustro w łazience :)
 Piątek spotkanie z Benefit Girl - Dominiką w NERO Coffe :)
 Karolina namówiła mnie na kolejną wyprawę do IKEI
 zanim ja zdążyłam zrobić zdjęcie ciastku, ona już tyle zjadła :P
 horse riding - czy coś w tym stylu
shopping :)
po prostu piękne :)
ochydna pogodna dziś, a ja od 7:00 na przystanku - brrrrrrrr
po całym dniu w szkole, czas na relax w domku i moją ulubiona świecę at the moment!!!

31 komentarzy:

  1. uwielbiam ten zapach. Jest piękny! Co prawda mam tylko tarte, ale ogolnie z YC poluje na soft blanket. Ciągle wyprzedane w stacjonarnym sklepie w Krakowie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie Ci w tych nowych włoskach ; D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie Ci w tych nowych włoskach : D

    OdpowiedzUsuń
  4. Od tamtej pory też zawsze na Orlenie biorę kawę z kakao ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nienawidzę poniedziałków, ale niedzielne wieczory są jeszcze gorsze xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam obsesję na punkcie małych stópek :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nina jest słodka, ale czy to dobry pomysł by wrzucać jej zdjęcia, tym bardziej półnagie? Zbyt wielu zboczeńców na tym świecie... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże, jaki ten nasz dworzec jest paskudny...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcie Karoliny przy wannie wymiata :D. A Twoje powyżej jest świetne, chociaż nie podoba mi się to 'ombre', wygląda trochę jak po prostu odrost. Moim zdaniem powinno być więcej tego ciemnego koloru i bardziej płynne przejście do jasnego blondu. No ale to Tobie się ma podobać ;).
    Kawka z Nero wygląda cudnie, aż szkoda taką pić!
    Mandarin Cranberry - w zeszłym roku miałam obsesję na punkcie tego zapachu, więc teraz mam go już serdecznie dość :D. Za to poważnie rozważam zakup dużej 'warm spice' *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też jestem "Hashimotką" nie ma co demonizować, odpowiednio dobrane leki i człowiek normalnie funkcjonuje, mi na szczęście choroba w życiu nie przeszkadza w żaden sposób:) Ps: włosy wyszły pięknie, wiem że wszyscy już ci to napisali ale co tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana! Pięknie wyglądasz w nowym kolorku :-)
    Napisz proszę gdzie mogę kupić takie białe osłonki na doniczki :-)
    Całuski :-*
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana! Pięknie wyglądasz w nowym kolorku :-)
    Napisz proszę gdzie mogę kupić takie białe osłonki na doniczki :-)
    Całuski :-*
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana! Pięknie wyglądasz w nowym kolorku :-))))
    Napisz proszę, gdzie mogę kupić te białe osłonki na doniczki :-)))
    Buziaczki :-*

    OdpowiedzUsuń
  14. Też w piątek byłam w Ikei. Nawet się zastanawiałam czy Cię spotkam ;)
    Ninka jest prześliczna. Nie przeszkadzają jej te sukieneczki? Wygodnie jej?
    Przeprowadzka... ponad rok temu też to przeżyłam. Ale chętnie bym to powtórzyła. Przydałyby się jakieś zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Proszę powiedz w jakiej gazecie jest artykuł o chorobie Haschimito? Też na nią choruję i może coś nowego się o niej dowiem. Dzięki wielkie!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę powiedz w jakiej gazecie jest artykuł o chorobie Haschimito? Też na nią choruję i może coś nowego się o niej dowiem. Dzięki wielkie!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja pani doktor podejrzewała u mnie tę chorobę, ale badania tego nie potwierdziły. Bardzo intensywny miałaś tydzień. Mam nadzieję, że bierzesz jakieś witaminy lub tran, w zimowy okresie a u Ciebie dodatkowo w okresie przemęczenia naprawdę może dużo zdziałać. Kominek Madzi jest śliczny, a Ninka rewelacyjna <3 Pozdrawiam serdecznie i życzę jak najwięcej sił i chwil relaksu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ślicznie Ci w nowych włoskach;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie Ci w tym nowym kolorze. W sumie mam bardzo podobne ombre... ciemny, bardzo naturalny blond i jaśniutkie końcówki. Chociaż przyznam, że ja uwielbiam Cię najbardziej w jasnym blondzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zacznę od włosów w których wyglądasz bosko(chodziarz takie ostre przejście nie zawsze ładnie się prezentuje) Ostatnio też czytałam artykuł o hashimoto podsunęłam go znajomej i po konsultacji okazało się, że właśnie ma tą chorobę. Mała śliczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudownie jest patrzeć ile czasu spędzasz z rodziną, choć jesteś bardzo zabiegana Lauro, widać, że są dla Ciebie najważniejsi, podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ulubiona zabawka mojego synka- portfel i wyciąganie wszystkich wizytówek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam Twoje tygodnie w zdjęciach :) Śliczne masz te nowe włoski <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę przyznać, że bardzo dużo podróżujesz.
    Ninka jest słodziutka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Włosy rewelacja!

    Sliczna mala księżniczka ;)

    OdpowiedzUsuń