niedziela, 1 grudnia 2013

tydzień oczami mojego telefonu (week 27 & 28)

Wiem, wiem, że nawaliłam na całej linii w ostatnim tygodniu, ale tyle rzeczy się wydarzyło, gdybym tak mogła w magiczny sposób zaprosić was wszystkich do siebie na herbatę Twinings, poczęstować szarlotką i opowiedzieć co się tu dzieje byłoby mi łatwiej bo pisać na blogu o pewnych rzeczach zwyczajnie nie mogę. Tydzień temu nie wrzuciłam postu gdyż od poniedziałku do środy miałam gościa i zaabsorbowana jego obecnością nie robiłam zdjęć praktycznie wcale, a spędziliśmy naprawdę kilka miłych dni. Za to w tym tygodniu trochę się tego uzbierało, więc przechodzę do zdjęć, bo wiem, że na nie czekacie. 

p.s. właśnie przekroczyłam 37 000 fanów na Facebooku!!! Thank You <3

 w czwartek lunch z managerem hotelu, w którym już wkrótce wydarzy się coś super fajnego, ale o tym dopiero za tydzień :P
 wieczorem nie mogłam sobie odmówić mojego słodziaka najukochańszego - Ninuś <3
 ale niestety auto znowu zawiodło, na szczęście pomoc przybyła szybko :D
 sobotnie śniadanko tylko  z moją mamusią, love it!
 yyyy.... sobota rano i tak to mniej więcej wyglądało - wtf? ludzie domów nie mają czy jak? :D
 w sobotę wieczorem zabrałyśmy Ninkę i jej mamę Kasię do Centrum Handlowego i na wielkie lodyyyyy
 

Ninuś niestety jeszcze nie może takich jeść :) ale była lekko przerażona

 grałyśmy z mamą w jakąś dziwną grę z kuponami, strata czasu bo wszyscy mieli tyle samo punktów :P
 ale mój dzidziuś był szczęśliwy - ciocia tęskni za Tobą bardzo maluszku <3 <3 <3
 Niedziela, time to go home :( Olsztyńskie gołębie na dworcu
 Mama mnie odprowadziła i sama spontanicznie pojechała do Marzenki do Szczytna zrobić jej niespodziankę - moja rodzina jest po prostu nienormalna
 Good to be back at home, bath and glass of wine - that's all I need after long day <3 
 i na drugi dzień - fresh start <3
 Meeeega prezent dostałam, już wkrótce się pochwalę :)
 odkrycie roku  - love love love :)
 odwiedzili mnie przyjaciele z deserem - najlepsze lody świata!
 czwartek 7:00 rano - kierunek ZUMBA
 po zumbie - szaleństwo w kawiarni, ale potrzebowałyśmy ładnych ciastek do zdjęć - hahahahha
 Moje ziomki - Adi & Kuba
powtórka z Halloween :)
 Obiad u Madzi :)
 Obiad w Olsztynie - Jacek & Mama - yyyy no mówiłam że moja rodzina jest dziwna, czasem wysyłamy sobie co jemy i życzymy smacznego :P
 Warszawa nocą - wracam do domu...
 a w piątek znowu wyjazd do Magdy bo zapomniałam ładowarki od laptopa :(
 sobota - "I feel like walking in the rain"
w drodze do szkoły :P
 Jakby ktoś się pytał dlaczego piję to świństwo zamiast kawy - ja zwykle najpierw piję kawę a potem jeszcze red bulla/black energy etc.
 w szkole nawet nie ma czasu zjeść lunchu - dużoooo nauki w tym semestrze :(
 dziś z Karoliną Baszak w Starbucks - po raz pierwszy zmusiłyśmy się wypić esspresso i to bez cukru...
bo wierzyłyśmy, że to pomoże nam "zmetabolizować" ten śniadanio-obioad jaki zjadłyśmy chwilę wcześniej w Jeffs :)))) 1 posiłek dziennie to złoooooooooooooooo 

Ściskam, całuję i życzę wam Pięknego Grudnia!!!!

Laura

21 komentarzy:

  1. Dużo się działo ale nabrałam ochoty na jedzenie o tej porze po Twoich fotkach :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Opcja z winem do kąpieli jest TAK PRZEGENIALNA że zaraz sama biegnę i spapuguję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie wróciłam z wypadu z małego wieczornego wypadu z siostrami do knajpy, na grzańca. :)
    I niesamowicie lubię twoje mobile mix. Zawsze czekam na nie w niedzielne wieczory. To takie miłe zakończenie tygodnia. :)
    Pozdrawiam Cię Laurko ciepło i życzę udanego kolejnego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle jedzenia że i ja jestem głodna :) I super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne zdjęcia. Strasznie mnie zaciekawił smak tych lodów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam u Madzi sesję :) Ślicznie zdjęcia, fajna kawiarnia.
    Zazdroszczę Ci tej wanny!!!
    Twoja rodzina nie jest nienormalna ;) Może trochę szalona, ale to fajnie :)
    Zapraszam do mnie na tydzień oczami mojego telefonu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bubblleology mmm ;) ale narobiłaś mi ochoty na coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Twoje podsumowanie tygodnia, zawsze jest. To czas kiedy robię sobie.przerwę w nauce i podziwiam Twoje chwilę, wtedy moje marzenia się dwoja i troja ile bym dała za taki tydzień..co mnie mobilizuje, aby robić zdjęcia i upamietniac takie fajne chwile w moich tygodniach
    piękny tydzień <3. Pozdrawiam przy książkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mmm... ale zgłodniałam patrząc na te smakowite ciastka i obiadki :) Czym prędzej biegnę do kuchni na śniadanko ;) Pozdrowienia od stałych czytelników z Cynamonowego Zakątka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, czyli nie tylko ja pije to świństwo :P Polecam Green up'y, rzekomo są zdrowsze, ale też pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O jejku, ile pyszności. A dzieciaczki przesłodkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co studiujesz jesli można wiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawe zdjecia, lubie czytac twojego bloga :)

    zapraszam na moj instagramowy mix,,,

    http://mylifestyleinspirations.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo wygląda na to, że Laurka studiuje psychologię. Czy mam rację? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię oglądać tygodnie oczami Twojego telefonu :). Nie wiem czy Ci kiedyś pisałam , ale jesteś bardzo piękną i mądra kobietą. Ale to pewnie wiesz ;) Trzymaj się ciepło Laurko !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. trafiłam naprawdę przypadkiem...no i już zostałam :) ten blog wciąga! naprawdę! :)
    i to do tego stopnia, że przychodząc rano do pracy, pierwsze co robię, to wchodzę na Twój blog i sprawdzam czy dodałaś nowego posta.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, że pokazujesz nam, jak mijają ci dni :)

    OdpowiedzUsuń