środa, 8 stycznia 2014

In my neighbourHOOD

Przez palce zwykłych dni oglądasz świat, w pośpiechu gubiąc sny, twój śmiech zawstydza cię, więc wolisz nie śmiać się niż chwilę śmiesznym być... - jestem w autobusie, z radia słychać tę piosenkę... jedną z moich ulubionych. Nikt nie lubi chodzić ze mną do kina, bo zawsze śmieję się za głośno. Ja nie widzę w tym nic złego, jak mieszkałam w UK to nie miałam pojęcia co dzieje się w Polsce i raz poszłam z Marzeną do kina a tam przed filmem leciała reklama Heineken'a (TUTAJ) No i cóż dla mnie było to śmieszne, a Marzena schowała się pod fotel... Podobnie było z moim kanałem, jak zaczynałam nagrywać byłam głośniejsza, bardziej uśmiechnięta, zwariowana... ale niemal pod każdym filmem pojawiały się komentarze, że nie da się na to patrzeć, ani słuchać... żebym się ogarnęła, że w tym wieku nie wypada robić z siebie takiej idiotki... No i cóż... wtopiłam się w tłum, zostałam rozebrana z tej naiwnej radości z którą do was przyszłam 4 lata temu. A o tym jest kolejny fragment... Zakładasz szary płaszcz. Łatwo wtapiasz się w upiornie trzeźwy świt. Obmyślasz każdy gest na wypadek, by... Nikt nie odgadł kim naprawdę jesteś - na szczęście mój szary płaszcz jest bardzo piękny, ciepły i przemyca kaptur w innym stylu niż sportowy... I love it!!! Możecie go znaleźć także w innym kolorze TUTAJ













      fot: Jacek Ogrodowczyk, aparat SONY Nex5

kozaki - zalando.pl
płaszcz z kapturem - MOSQUITO.pl
sweter - Kappahl
spodnie czarne - Kappahl
torba - eBay.co.uk

37 komentarzy:

  1. Niestety, ale taka jest przykra prawda, ludzie nie lubią jak ktoś jest 'inny' lub zwyczajnie wyróżnia się z tłumu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten płaszcz z kapturem jest prześliczny - chętnie sama bym go założyła;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej a mi sie zawsze podobalas. Na poczatku Twojego kanalu z uśmiechem na buzi oglasalam Cie, bo zawsze byla taka naturalna radosc w Tobie. Mi tez zasze mowia ze za glosna jestem...ale wiesz co?! Don' give a shit....jak to mowia w Uk; ) barz soba, bo to jest najważniejsze. Pozdrawiam Cie cieplutko;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej.ja zaczelam Cię ogladac wlasnie przeztp radość, usmiech i haryzmatyczna osobowosc. Mi tez zawsze mowia za jestem za glosna, ale wiesz co?! Don't give a shit...jak to mowia w Uk; ) wiec Lauro bądź soba nie trac swej osobowości! Pozdrawiam cieplutko;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej a mi sie zawsze podobalas. Na poczatku Twojego kanalu z uśmiechem na buzi oglasalam Cie, bo zawsze byla taka naturalna radosc w Tobie. Mi tez zasze mowia ze za glosna jestem...ale wiesz co?! Don' give a shit....jak to mowia w Uk; ) barz soba, bo to jest najważniejsze. Pozdrawiam Cie cieplutko;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana Laurko, wspaniale to ujęłaś. Właśnie kilka dni temu oglądałam Twoje stare filmiki na YouTube. Zabierałam się do napisania komentarza, a tu taki post- napisałaś dokładnie to co zauważyłam. W tamtych filmikach biła od Ciebie taka niesamowita radość, entuzjazm, widać było że jest to szczere i całkowicie naturalne! Teraźniejsze filmy to całkiem inna osoba- nadal rzeczowa i konkretna, ale jakby przybita i cicha. Jakby ktoś zgasił w Tobie ten radosny płomień, uciszył Cię i nawet trochę stłamsił. Takie mam wrażenie - brak już tego błysku, oczywiście nadal jesteś piękna, ale wtedy oczy tak Ci błyszczały, że -może to głupie- czułam przez monitor ten blask, tę aurę która od Ciebie biła. I wcale nie była to młodzieńcza głupota, to byłaś prawdziwa Ty. A szkoda, że tak się stało- wielka szkoda! Nie znam Cię dobrze, bo wiadomo, wiemy o Tobie tylko tyle na ile nam pozwolisz, ale myślę że tęsknisz za tym i życzę Ci z całego serca abyś w tym nowym roku choć w części stała się taka beztroska i radosna, aby nikt i nic, żadne złe słowa, Cię nie ograniczały i nie stłumiły więcej Twojego zapału!

    OdpowiedzUsuń
  7. Slicznie wyglądasz:) A ja Cie pokochałam taką zwariowaną:) Usmiechaj się i smiej glosno jak najczęściej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Slicznie wyglądasz:) A ja Cie pokochałam taka zwariowaną:) Usmiechaj się i smiej glosno jak najczęściej, jesteś cudowna osoba:)

    OdpowiedzUsuń
  9. to prawda, jesteś mniej zwariowana niż bylas z początku nagrywania. bylas taka "niepolska". czy to wlasnie ma związek z powrotem do Polski???

    OdpowiedzUsuń
  10. Laurko kochana, miałam pisać pod postem podsumowującym, ale siedziałam na padzie i nie mogłam go ogarnąć ;P Nigdy się nie wstydź i nie daj stłamsić... jesteś jedyna w swoim rodzaju! Wierzę, że będziesz coraz bardziej szczęśliwa. Pamiętaj jesteśmy z Tobą zawsze i na zawsze :* Nie daj się Beauty!!!

    http://www.youtube.com/watch?v=JUqiklJsJl4

    OdpowiedzUsuń
  11. Laurko kochana, miałam pisać pod postem podsumowującym, ale siedziałam na padzie i nie mogłam go ogarnąć ;P Nigdy się nie wstydź i nie daj stłamsić... jesteś jedyna w swoim rodzaju! Wierzę, że będziesz coraz bardziej szczęśliwa. Pamiętaj jesteśmy z Tobą zawsze i na zawsze :* Nie daj się Beauty!!!

    http://www.youtube.com/watch?v=JUqiklJsJl4

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Lauro, gdyby nie Twoje pierwsze filmy to bym wcale Cię nie poznała. Świat z tobą jest bardziej kolorowy, ładniejszy, ciekawszy. Wiem, że czasem trudno przyjąć "na klatę" mnóstwo nienawiści, krytyki i zazdrości, ale z drugiej strony to ci co krytykują i zazdroszczą mają wielki ból w tylnej części ciała i żal ich ;). Trzeba robić swoje i po swojemu, bo drugiej szansy nie będzie. Bądź nadal kolorowa, bo taką Cię lubimy. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. też tego nie rozumiem...ale i nie przejmuję się...idę do kina i jak coś mnie śmieszy to się śmieję. Z dwojga złego wolę jak ludzie śmieją się na komediach niż szeleszczą opakowaniami po chipsach wniesionych na lewo w torbie ;/
    I kolorami też się nie przejmuję...nadal zakładam kolorowe ubrania i nie przejmuję się faktem, że wśród moich znajomych cała reszta ubrana jest w czerń, biel i różne odcienie szarości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że to wyjaśniłaś bo już od dawna zastanawiam się gdzie podział się ten twój entuzjazm, radość, wyjątkowość... Nie miałam pojęcia.. Myślałam, że to przez to, że każdy człowiek staje się coraz starszy i z każdym rokiem dojrzewa, ale teraz jestem w szoku.. Przecież ja i większość dziewczyn oglądałam Cię za twoją radość, sympatyczność i empatię i szczerzę dziwię się, że komuś mogło to przeszkadzać, a nawet jeśliby przeszkadzało to te osoby mają wielki problem ze sobą i innymi..

    OdpowiedzUsuń
  15. Laurko,mnie się Twoje filmiki podobają,rzeczywiście te nagrywane kiedyś były bardziej ,,krzykliwe''ale mnie się bardzo podobały.Kilka z nich nawet dodałam do zakładek i odtwarzam na okrągło,szczególnie ten,w którym opowiadasz o produktach Matrix i odzywka,którą chciałaś powąchać kapnęła Ci na kieckę,Twoja reakcja-bezcenna,zawsze się popłaczę ze śmiechu:) I pamietaj,że zawsze znajdzie się ktoś kto będzie marudził,nie wszystkim dogodzisz.Bądź sobą.Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Laurko,mnie się Twoje filmiki podobają,rzeczywiście te nagrywane kiedyś były bardziej ,,krzykliwe''ale mnie się bardzo podobały.Kilka z nich nawet dodałam do zakładek i odtwarzam na okrągło,szczególnie ten,w którym opowiadasz o produktach Matrix i odzywka,którą chciałaś powąchać kapnęła Ci na kieckę,Twoja reakcja-bezcenna,zawsze się popłaczę ze śmiechu:) I pamietaj,że zawsze znajdzie się ktoś kto będzie marudził,nie wszystkim dogodzisz.Bądź sobą.Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. ***
    NIE, NIE, NIE! NIE ZGADZAM SIĘ! Mam nadzieję, że to przeczytasz!
    Tak więc... Nie daj się przygnieść! Kochana, oglądam Cię bardzo długo i w pewnym momencie rzeczywiście zobaczyłam jak GAŚNIESZ... Kiedy Cię poznałam na YT byłaś jedną z najbardziej rozbudzających energię i uśmiech osób, jakie miałam okazję spotkać na YT. Lubi się Ciebie już przez sam ekran, chciałoby się mieć możliwość bycia z Tobą i zataczania się ze śmiechu, czerpania z Ciebie ciepłej energii. Dłuższy czas emanowała z Ciebie piękna pewność siebie, ale nie taka irytująca, ale uzasadniona sposobem bycia, jaki przedstawiałaś! Byłaś uśmiechnięta przez duże U, wylewało się z Ciebie szczęście, beztroskość i po prostu pewność, że życie jest piękne, bo potrafiłaś z wszystkiego żartować!
    Strasznie mi źle z tym, że od pewnego czasu przygasłaś. Oglądam Cię na bieżąco i poskromniałaś, niestety w tym złym znaczeniu, bo TAK POZYTYWNE duszyczki, jaką byłaś dłuższy czas. Ale wiem, że nadal to w sobie masz, tylko zaczęłaś wątpić w to, co może być w człowieku najlepsze, czyli dawanie drugiemu uśmiechu. A przez co? Przez tych ludzi, którzy ZAZDROSZCZĄ tak wspaniałej osobowości. Którzy nie mają w sobie tyle dobra, takiego ponad wszystko. Którzy są nielubiani, bo chodzą zamknięci, smutni, podejrzliwi, oczekując ataków z zewnątrz. Wysyłają złą karmę, bo nie stać ich na choć małą pracę nad sobą, nad własnym charakterem. A wszystko można wypracować. Pogodę ducha również. Ci wszyscy, którzy zarzucali Ci, że jesteś za głośna, ZA BARDZO - przychodzą do Ciebie właśnie z tego powodu! Bo właśnie tym, że jesteś pełna energii, głośna, roześmiana, o genialnym poczuciu humoru przyciągasz i chce się Cię oglądać i oglądać. Poprawiasz ludziom nastrój, czy jest coś lepszego? Wszyscy na "NIE" w gębi duszy zazdroszczą Ci naturalności, dzięki której się Ciebie lubi, po prostu!
    Chciałabym, żebyś wzięła to sobie mocno do serca. Zresztą jestem przekonana, że masz wokół siebie osoby, które podziwiają Cię, kochają i powtarzają, że taka, jaka jesteś - jesteś NAJlepsza :)
    Nie ma NIC lepszego od osób przy nas, które śmieją się najgłośniej na świecie, są widoczne i nie możesz przestać się przy nich śmiać, z czegokolwiek!
    Mam nadzieję, że ten obniżony nastrój to tylko chwilowy spadek sił. Nie wyobrażam sobie, żebyś dała się zgasić obcym osobom, kontynuuj bycie taką, jaką byłaś mając więcej "realnych widzów", którzy znali Cię NAPRAWDĘ (znajomi, rodzina), niż tych tutaj, mało znanych, często nie mających swojego życia lub co gorsza zupełnie Tobie obcych.
    Pewnie cała wiadomość jest bez ładu i składu, ale nie mogłam ominąć tego posta bez słowa. Piszę pierwszy raz tutaj, nidgy niczego nie komentowałam, nie udzielałam się, ale tym razem musiałam.
    Pozdrawiam Cię bardzo mocno i wierzę, że jeszcze wrócisz do nas uśmiechnięta na sto zębów i sto razy silniejsza!
    ***

    Domi ze Szczecina

    OdpowiedzUsuń
  18. pamiętam te pierwsze filmiki, były urocze :)) i te charakterystyczne Hello :)

    OdpowiedzUsuń
  19. fajny płaszczyk

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczytałam i się zasmuciłam. Jesteś fantastyczną kobietą, uwielbiam czytać o oglądać Twoje wpisy/nagrania:-)
    Ps. ja też jetem zawsze najgłośniejszą osobą w kinie

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytałam i się zasmuciłam :-(.
    Kochana jesteś fantastyczną piękną kobietą. Uwielbiam czytać o oglądać Twoje posty/nagrania.
    Bądź sobą :-)

    Ps. ja również zawsze jestem najbardziej słyszalnym śmiechem na sali kinowej i nie tylko!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Najważniejsze że mimo tej krytyki nie poddałaś się i nadal z nami jesteś.. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciepły jest ten płaszyk bo chyba kupię, bo jest śliczny. Jak one wyglądają rozmiarowo? Standardowo m to m czy zawyżone/ zanizone jest?

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny płaszczyk! przepiękny...

    OdpowiedzUsuń
  25. fajnie, że nie piszesz wyłącznie na tematy urodowe, kosmetyczne tylko jeszcze zawierasz własne przemyślenia, czasem, gdy się rozwodzę nad jakimś tematem mam obawy czy, aby powinnam, więc cieszę się bardzo, że Ty też tak masz :)) a ludzie, jak to ludzie, często krytykują bo sami nie wiedzą jak to jest, co oznacza nagrywanie, przygotowywanie się do tego wszystkiego, myślą, że to tylko moment, jak pstryknięcie palca, a przecież człowiek wkłada w to siebie, swoje emocje, uczucia, jest to hobby, które staje się w pewnym momencie elementem życia, tej codziennej szarości, jest taką odskocznią a jednocześnie powinnością, bo zaczynasz odczuwać potrzebę pisania, nagrywania. pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie ma co sie smucić, nadal Cię ogladam i nawet częściej niż kiedyś..moze trochę tez dojrzalas..dla mnie nadal masz w sobie urok, zart i taki specyficzny sposób zabawienia nas tym co do nas mówisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przejmuj sie..nadal jesteś pelna energii, nie mów ze nie..bo w takim razie osoby bez energii które Tobie nie dorownuja powinny dawno sie,rozladowac jak tanie baterie z lidla. Nadal Cię ogladam..nawet częściej niż kiedyś..i lubię Cię za to. Moze trochę dojrzalas.. Ale nadal bije ta szczerość ..wielki usmiech i taki specyficzny zart jak opowiadasz nawet o gluuupich błyszczykach;) buzia

    OdpowiedzUsuń
  28. You can never make people happy - they'll always find something to point out in order to kill your spirit. Don't let them do it - be only true to yourself and hopefully you'll find your way back to the inner-peace you once felt. It's so easy to forget that as individuals, we evolve everyday and sadly at times we don't even notice when we end up conforming to our new reality. You are a gorgeous woman with a wonderful personality and incredible strength and I'm certain that you'll find your way back to the happy place.
    Keeping you in my thoughts. (((HUGS)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoje wlosy są fenomenalne ! pozazdroscic.

    youngster-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Twoje filmy nadal są wspaniałe i oglądam je z wielką przyjemnością. Jednak zaczęłam Cię oglądać, gdy jeszcze byłaś, jak to ujęłaś, głośna, zwariowana i bardziej uśmiechnięta. I trochę czasami brakuje mi Twojego entuzjazmu. Niewiele jest takich osób, jak Ty ; )
    "Chcemy być sobą..."

    OdpowiedzUsuń
  31. jej ja jak kocham połączenie czarnych spodni/legginsów z luźnymi swetrami :) świetna stylizacja :)
    hej! nigdy nie przejmuj sie tym, co sądzą inni. ważne, ze Ty sie dobrze ze sobą czujesz. nigdy sie nie zmieniaj dla kogoś, bo nie warto. ta osoba odejdzie, a Ty nie bedziesz wtedy miała nawet siebie... ciesz się życiem, tak jak robiłaś to dawniej i nie zwracaj uwagi na innych :)
    http://onakontraswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Swietnie wyglądasz! Nieziemskie włosy! Co powiesz na wspolne obserwowanie? patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  33. Laurko, jaki zazwyczaj nosisz rozmiar ubrań jeśli można wiedzieć...? Bo boję się, że ta XLka to jakaś malunia jest... ;)

    OdpowiedzUsuń