czwartek, 27 lutego 2014

Tajemnica Pani Ming - najmniejsza porcja szczęścia

"(...) otrząsnąłem się, zrobiłem parę kroków i podszedłem, żeby musnąć ręką lalki. O ile dzisiaj były nie do odróżnienia (lalki), jutro gdy zostaną zaadoptowane przez dzieci, zaczną się różnić, obdarzone miłością, naznaczone jakąś historią, doświadczeniami. To wyobraźnia wyróżnia, wyobraźnia przełamuje pospolitość, powtarzalność, jednolitość. W przeznaczeniu zabawek, dostrzegam przeznaczenie ludzi: tylko wyobraźnia, tworząc fikcję i wymarzone więzi, rodzi coś oryginalnego. Bez niej bylibyśmy podobni, zbyt podobni, zbliżeni do siebie, rozpłaszczeni jedni na drugich w koszach rzeczywistości".
"Jeśli spotkasz człowieka pełnego zalet, staraj się do niego upodobnić. Jeśli spotkasz człowieka miernego, staraj się odnaleźć jego wady w sobie"

Gdy wczoraj skończyłam czytać tę książkę poczułam się inaczej... Skończyłam i zaczęłam jednego dnia, ponieważ jest ona dość krótka, a przeczytanie jej zajmuje dosłownie kilka godzin. Mimo to nie będę udawać, że czytałam ją jednym tchem - wręcz przeciwnie, co kilka stron robiłam przerwę, patrzyłam gdzieś w dal, piłam herbatę, rozmyślałam... Nie czułam się tak od czasów książek Leo F. Buscaglii, które od lat Wam polecam. Niestety Leo już nie żyje, co ściśle wiąże się z dalszym brakiem twórczości, a skoro przeczytałam już wszystkie jego dzieła (każde minimum 2 razy) to miło jest poczuć, że są jeszcze inni autorzy, którzy potrafią wprowadzić mnie w podobny nastrój. Miałam zamiar napisać tę recenzję już wczoraj na świeżo, ale coś mnie powstrzymało. Postanowiłam się jednak z tym przespać i dobrze bo podejrzewam, że gdybym to zrobiła wczoraj w pośpiechu mogłabym przez przypadek zdradzić wam zbyt wiele szczegółów. Uwielbiam czytać książki, ale bardzo dawno nie pisałam, żadnej recenzji. W tym przypadku jest o tyle trudniej, że ta książka nie jest oczywista. To nie jest jakaś historia, którą mogę wam streścić. Mogę natomiast śmiało powiedzieć, że jest to jednak z tych książek, które odmienią wasze życie, a idąc tym tropem jestem zmuszona dodać, że ta historyjka będzie przez każdego z was rozumiana inaczej, gdyż znajdujemy się na różnych etapach naszego życia, mamy większe lub mniejsze problemy i odmienny stosunek do świata. Nie zrozumcie mnie źle, ta książka nie poda wam na tacy nowych, idealnych rozwiązań, ale w jakiś sposób zmusi was do myślenia, pobudzi wyobraźnię i ukierunkuje działanie. Lubię to! Lubię tak się czuć, zmotywowana, zamyślona, inna... Lubię gdy 77 stron, kartka po kartce przyczynia się do jakiejś wewnętrznej metamorfozy. Obrazowo ujmując mogłabym to uczucie porównać do porządnej sesji Jogi czy medytacji - taki relaks w pigułce. Z pewnością inaczej odbierać będziecie tę książkę jeśli znacie Erica-Emmanuela Schmitta z innych jego powieści jak chociażby "Małżeństwo we troje" czy  "Oskar i Pani Róża". Ja pierwszy raz zetknęłam się z tym autorem i co tu dużo mówić, przepadłam... Już zamówiłam kolejne jego dzieła, aby móc zatrzymać jak najdłużej ten przyjemny stan, który mi towarzyszy od wczoraj po lekturze "Tajemnicy Pani Ming".

"Ten kto codziennie nie robi postępów, codziennie się cofa"

Historia jest dość banalna, młody francuz podczas delegacji do Chin poznaje przypadkowo Panią Ming, która pracuje w męskiej toalecie Grand Hotelu. Celem częstego oddalania się od swoich negocjatorów, a także zgłębiania języka coraz częściej odwiedza suterenę aby móc jej posłuchać. Pani Ming chętnie opowiada długie i poruszające historie o dziesięciorgu swoich dzieci i może nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie oczywisty fakt iż w Chinach na jedną rodzinę przypada tylko jedno dziecko, a prawo to jest surowo przestrzegane. Tak jak wspominałam wcześniej, opowieści zawarte w tej książce schodzą tu na drugi plan, co prawda na końcu odkrywamy tajemnicę i dowiadujemy się wszystkiego, ale okazuje się, że ta prawda nas nie interesuje, że i tak wierzymy we wszystko to co do tej pory przeczytaliśmy a ostatnie zdania tak naprawdę nie mają już znaczenia... Nie wiem nawet kiedy popłynęły mi łzy na końcu, bo obiecałam sobie aby się nie wzruszać, a jednak to było silniejsze ode mnie. Cieszę się, że mogłam to przeczytać i dlatego postanowiłam, że podam tę książkę dalej, aby ktoś również zaczerpnął z niej trochę pozytywnej energii. To świetny pomysł na prezent dla bliskiej nam osoby, ale zanim ją komuś podarujemy możemy ją przecież sami przeczytać. Warto zaznaczyć, że książeczka jest bardzo ładnie oprawiona, ma twardą okładkę i przyjemny miętowy kolor. Tak jak napisałam w tytule postu - to taka najmniejsza porcja szczęścia. Zachęcam was do odwiedzenia wydawnictwa ZNAK (TUTAJ) gdyż możecie tam teraz skorzystać z promocji i kupić tę książkę za 15,54 zł. Dodatkowo jeśli zdecydujecie się na 3 książki możecie skorzystać z rabatu 35% na hasło PRINCESS na całe wasze zamówienie. Od razu was ostrzegam, że ja tam ostatnio przepadłam i zamówiłam aż 10 książek. Dlatego czekam na wasze opinie czy macie ochotę abym częściej pisała dla was takie krótkie recenzje książek, które mnie poruszają? Może wy w komentarzach również będziecie mogli podzielić się swoimi wrażeniami ze wspólnej lektury. Wychodzę z założenia, że coraz mniej czytamy, a coraz częściej sięgamy po łatwiejsze środki przekazu, a powiem wam szczerze nic tak nie odmienia człowieka jak książka. Czytajcie ją między wierszami, dopasowujcie zawarte w niej myśli do siebie, przeżywajcie ją powoli a wierzę, że będziecie chcieli do niej wracać i... podawać ją dalej.

 "Zamiast narzekać na ciemność, lepiej zaświecić światło" 

"Doświadczenie jest świecą, która oświetla wyłącznie tego, kto ją trzyma"


Zachęcam was również do odwiedzenia oficjalnej polskiej strony Erica-Emmanuela Schmitta na Facebook'u - TUTAJ
https://www.facebook.com/pl.schmitt?fref=ts
Tajemnica Pani Ming
Eric-Emmanuel Schmitt
Kraków 2014
Wydawnictwo ZNAK
cena regularna 23,90 zł
okładka twarda
77 stron

*wszystkie cytaty w tym poście pochodzą również z tej książki :) 

22 komentarze:

  1. czy te wszsystkie cytaty pochodza z ksiazki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod postem jest informacja, że wszystkie cytaty pochodzą z książki.

      Hmm.. Na pewno rozejrzę się za tą książką.
      Na stronę wydawnictwa Znak wolę przez jakiś czas nie wchodzić, mają tak świetne promocje że Ja ostatnio wyszłam z 19 książkami za jedyne 200 zł :)
      Pozdrawiam cieplutko, Lauro ;)

      Usuń
    2. Autorka posta napisała mniejszą czcionką, że tak :)

      Usuń
  2. Kocham książki ..Książka jest dla mnie zawsze najlepszym prezentem ..Dziękuję za recenzje i czekam na kolejne.. :)
    Teraz właśnie czytam "Krucha jak lód "..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedys czytalam ksiazki Paula Coelho, wydaje mi sie, ze tworczosc tego autora moze byc podobna.
    Powinnas robic recenzje-jestes w tym swietna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja, na pewno przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamówienie złożone , kod wykorzystamy teraz czekam na kuriera i sprawdzę na własnej skórze tę Porcję Szczęścia :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamówienie złożone , kod wykorzystany teraz tylko czekam na kuriera żeby sprawdzić tę porcję szczęścia na własnej skórze :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak najbardziej, prosimy o więcej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahah jeśli pisze-recenzuje się jakąś książce to wypadało by przytoczyć kilka fragmentów ksiązki helllloooo?
    Jak najbardziej, prosimy o więcej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak najbardziej recenzje książek czytanych przez Ciebie są świetnym pomysłem!:) zwłaszcza, że jestem pewna, że będą to interesujące tytuły ..pozdrawiam:) zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki, odwiedzę Znak, co wiadomo jak się skończy:D

    OdpowiedzUsuń
  10. jak najbardziej fajnie byłoby przeczytać Twoją opinię na temat literatury:) jestem ciekawa, że będą to ciekawe pozycje, tak jak i ta, do której mnie przekonałaś:) odwiedzę Znak, co wiadomo jak się skończy...:D

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że zdradziłaś całą puentę... teraz jak będę chciała przeczytać tę książkę, będę miała w głowie "ta piękna historia jest wymyślona"... chyba jeszcze siedzi w Tobie za dużo emocji związanych z tą książką...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiona Twoją recenzją (jak zwykle :p ) weszłam na stronę wydawnictwa Znak. Kupiłam 4 książki... Mam nadzieję, że pochłoną mnie tak jak i Ciebie ;) Dziękuję! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. polecam Ci książke "Kiedy byłem dziełem sztuki" - Éric-Emmanuel Schmitt, książka jest bardzo mądra i daje dużo do myślenia, jak każda książka tego autora :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi baaardzo ciekawie, aż chyba przejdę się do Empiku.

    OdpowiedzUsuń
  15. No i tak mnie zainspirowała Twoja recenzja, że postanowiłam kupić tą książkę. Niestety po wejściu na stronkę Wydawnictwa ZNAK skusiłam się na 5 innych książek :) Zbankrutuję kiedyś przez Ciebie Laura :P

    OdpowiedzUsuń
  16. No i tak mnie zainspirowała Twoja recenzja, że postanowiłam kupić tą książkę. Niestety po wejściu na stronkę Wydawnictwa ZNAK skusiłam się na 5 innych książek :) Zbankrutuję kiedyś przez Ciebie Laura :P

    OdpowiedzUsuń
  17. jeju muszę nadrobić zaległości w czytaniu... chociaż nie... nigdy tego nie nadrobię, ciągle lista książek mi się zwiększa :D uwielbiam Twojego bloga i codzień wchodzę by sprawdzić czy czasem nie ma nowego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tak tu ładnie to wszystko napisałaś, zdjęcia są obłędnie piękne.. że zdecydowałam się i kupiłam tą samą książkę, jestem mega podekscytowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja znam tego autora już od długiego czasu i bardzo lubię jego książki, sporo też już ich przeczytałam ;-) Pierwszy raz zetknęłam się z nim za sprawą mojej przyjaciółki, która podarowała mi na urodziny albo na gwiazdkę (już nie pamiętam dokładnie ;p) utwór - prozę -"Oskar i pani Róża" - chyba najbardziej znany tytuł z twórczości tego autora. I od tego czasu zaczęłam chcieć więcej, po prostu :-) Polecam i Tobie ten utwór ale uwaga przy tym na pewno będziesz płakać ;) Poza tym polecam też tytuły: z prozy "Trucicielka" i "Zapasy z życiem" natomiast jeśli chodzi o sztuki teatralne to "Małe zbrodnie małżeńskie" oraz "Tektonikę uczuć". Naprawdę warto, życzę miłej lektury ;-) Pzdr serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. Oscar i Pani Róża czytałam świetna książka dająca do myślenia :-)

    OdpowiedzUsuń