wtorek, 27 maja 2014

Tydzień oczami telefonu (week 53)

Takiego opóźnienia to już dawno nie było, ale mam dobrą "wymówkę" od piątku aż do wczoraj była u mnie Nina i teraz już wiem, jak by wyglądało moje blogerskie życie gdybym miała swoje dziecko hehe, wcale by go nie było. Po tym babskim weekendzie jestem nieco skołowana, zmęczona ale bardzo szczęśliwa, chociaż nie będę udawać że serce pękało i mi i Ninie wczoraj przy rozstaniu. Nie mniej jednak to był bardzo intensywny tydzień, pomimo bólu pleców musiałam wracać do obowiązków :( Dziękuję wszystkim za życzenia powrotu do zdrowia, za wszelką pomoc jaką otrzymałam od bliskich i od Was Kochani! Przepraszam, że dopiero we wtorek, ale zapraszam na przegląd zdjęć z minionego tygodnia :)

 Tydzień rozpoczął się od seksownego eventu Benefit
 gdzie zaprezentowano najnowszy eyeliner - premiera w Polsce już pod koniec czerwca
To był jeden z tych dni, gdzie wszędzie witają cię szampanem :)
 zaraz po Beneficie udało mi się dojechać na szkolenie Clarins z ich wieloletnim makijażystą
 i podpatrzeć nową kolekcję <3 Miłość od pierwszego wejrzenia
 nie proszony gość w kuchni :)
 baaaaaaaaaaardzo stare foto, z Marzenką :)
 ulubione pączki mojej mamy z bitą śmietaną - wysłałam jej zdjęcie do pracy żeby narobić jej smaka :D
 kwiatuszki <3
 zakupy - ledwo doniosłam :(
 znalazłam pokrzywy w lesie, tylko jakby tu je teraz zerwać i zasuszyć... Muszę poczekacć na Tatę
 nowe smaki w Starbucks - zdecydowanie za słodkie
 sałatkowy obiad z Patrycją :) 
 jak już lecimy z jedzeniem, to w tym tygodniu jeszcze jadłam ulubione sushi :)
 i musli z owocami :P
 dostałam tę lampę do naświetlania plecków, ale zastanawiają mnie te rysunki, świnka, kurczaczek i hmmm.. hamburger? którym z nich jest Laurka?
 Patrzcie gdzie jestem !!!!!!!! W łóżku u RockGlamPrincess <3
 wieczorne drinki :)
 i najpiękniejszy poranek na świecie :D
 a potem podróże... wycieczki, spacerki... - było cudownie !!!
 Tak Ciociu, jestem tu taka szczęśliwa!!!
 razem robiłyśmy soczek z warzyw...
i rysowałyśmy kredkami w Vapiano :)
 w Łazienkach w Warszawie ten widok mnie przyjemnie zaskoczył, para po 70 roku życia, trzymająca się za ręce... <3
 ale Ninusię w Królewskich Łazienkach najbardziej cieszyły zwykłe łazienki i kran :D
 Tatuś znowu wam się chwali :D
 Patrzcie mam nową furę !!!!
To był cudowny weekend <3 <3 <3

15 komentarzy:

  1. Ninka jest przecudowna i bardzo fotogeniczna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zabraniam Ci się tak spózniac !
    Ja juz od popołudnia w niedziele wchodze tu , sprawdzam co chwile i czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Laura, na zdjęciu, gdzie malujecie kredkami wygladasz cudownie, to chyba ten make-up. nie za mocny, pasuje Ci idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Weekend z Ninką musiał być cudowny, ale mam nadzieję, że wieczorne drinki to nie z nią :D Pozdrawiam i gratuluję takiej słodkiej chrześnicy, moja też blondyneczka tylko ma już 4 latka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyżby paczki z biedronki? Moja mama tez uwielbia te z bita smietana i lukrem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. przydaloby ci się dziecko, widać instynkt macierzyński!!! bylabys przecudowna mamą!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Plecy bolą, a takie zakupy się dźwiga?! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Plecy bolą,a takie zakupy się dźwiga?! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nina jest bardzo fotogeniczna i przesłodka :) Przez zdjęcia jedzenia zrobiłam się głodna :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio zakupiłam w końcu Hoola z Benefitu <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochamy Ninkę! Tydzień oczami... bez niej to nie to samo :) Cudowna jest! Uwielbiam Twoją zastawę i to jak podajesz posiłki. Klasa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochanie ta świnka i kurczaczki oznacz, ze ta żarówke mozna świecic własnie małym siwinkom i kurczaczkom heh, czasami mnie rozbrajaja wlasnie takie miejskie dylematy ;)
    ps. do pokrzyw nie trzeba wolac taty wystarczy rwac przez grubą szmatkę, to naprawdę nie jest cięzka praca :d

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam te posty ! A Ninka jest przeurocza po prostu ! ;)


    beautystyle-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń