piątek, 30 maja 2014

Wiosenne nuty + KONKURS


Moja miłość do Yankee Candle nie jest już dla nikogo zaskoczeniem. Odkryłam tę markę będąc w Wielkiej Brytanii i nigdy nie zapomnę swojej pierwszej świecy Soft Blanket, do dziś jest to mój ulubiony zapach, jednak aby móc go odnaleźć spędziłam kilka godzin w House of Fraser w Londynie i stałam jak zahipnotyzowana między półkami ze słoikami Yankee Candle. Nigdy tego nie zapomnę. Zdaję sobie sprawę, że niektórych to po prostu "nie jara", szanuję to, ale nie akceptuję komentarzy w stylu "...te świeczki sa przereklamowane" - jak to? Ja nie widziałam reklamy w TV, nie słyszałam aby trąbili o tym w radio, ani nawet nie widziałam reklam w gazetach. Więc gdzie ta reklama? Wg mnie jedyny marketing to poczta pantoflowa, dowiadujecie się o nich z blogów, z FB lub od znajomych. Ktoś gdzieś widział i albo się zakochał albo nie. Ja uwielbiam te świece i nie wyobrażam sobie mojego mieszkania bez nich. Często dostaję od was maile, jaki zapach wybrać, bo jednak zainwestować 97 zł wymaga przemyślenia, poza tym ta świeca będzie się palić 150h więc lepiej aby zapach nam odpowiadał. Ja zawsze doradzam zacząć od wosków, one kosztują jedynie 7 zł a jesteście już w stanie powiedzieć, czy zapach będzie dla was idealny.



Dziś chciałabym wam polecić kilka ulubionych zapachów na wiosnę, na te cieplejsze dni, gdy otwieramy okna ale chcemy jednak nutkę przyjemnego zapachu w mieszkaniu. Oto moje 4 propozycje: 

1. Vanilla Lime - to zapach bardzo orzeźwiający, ale nie typowo cytrynowy. Raczej coś w rodzaju słodkiego Mohito z limetką i miętą. Jest świeży ale dodatkowo słodki. To był mój drugi kupiony w życiu słoik i od tamtej pory wypaliłam już kilka. Zauważyłam, że ten zapach podoba się też mężczyznom. Wg mnie jest bardzo neutralny i śmiało możecie w niego zainwestować.

2. Summer Scoop - to jest deser w słoiku, wyborny owocowy ale z dużą ilością bitej śmietany. Zachwycałam się nim z Jackiem, moim bratem gdy tylko ta kolekcja weszła do sprzedaży latem 2013, jeszcze kilka słoików zostało więc to ostatni dzwonek aby ją zamówić, obiecuję że jeśli lubicie lody i truskawki ten zapach będzie strzałem w 10!

3. Beach Flowers - ten zapach jest dość trudny do opisania,  nie mniej jednak muszę go polecić dla miłośników kwiatowych nut... Jest bardzo przyjemny, ale też wyjątkowy bo w pierwszym momencie bardzo trudny do odgadnięcia.... Jestem przekonana, że spodoba się wielu z Was. To nie są duszące kwiaty typu bez czy jaśmin, to raczej takie słodkie kwiatuszki na dzikiej plaży... Jeśli chodzi o kwiatowe zapachy to zdecydowanie mój wiosenny faworyt. 

4. Orange Splash  - to moja nowość, ostatnie dziecko w kolekcji, do tej pory wypaliłam 2 woski, a świecę zostawiłam na czarną godzinę, jest baaaaaaaardzo intensywny, podobnie jak jego kolor. Pachnie skórką pomarańczy, ale takiej soczystej z Sycylii. Z jednej strony orzeźwiający, a z drugiej bardzo pomarańczowy. Idealny do domu w ciepły dzień, gdy otwieram okna i balkon a wiatr roznosi mi zapach po całym domu... 

Mam nadzieję, że tym wpisem, podsunęłam Wam jakieś nowe zapachy, dajcie znać czy miałyście którąś z tych świec i jakie są wasze ulubione zapachy na Wiosnę :) 

****KONKURS****

Jako, że bardzo żałuję, iż w ostatnim filmiku (TUTAJ) zapomniałam ogłosić konkursu, robię to tu i teraz :D Wiem, że mi wybaczycie :D Zachęcam wszystkich do udziału. Do wygrania 1 duża świeca dowolnie przez was wybrana ze strony swiatzapachow.pl Regulamin konkursu znajduje się poniżej.

1. Musisz mieć ukończone 18 lat lub zgodę rodziców na udział w konkursie
2. Musisz być fanem Świat Zapachów na Facebook'u https://www.facebook.com/SwiatZapachowpl?fref=ts
3. Musisz subskrybować tego bloga 
4. Musisz zostawić komentarz pod tym postem z odpowiedzią na pytanie: "Gdybyś mógł/mogła stworzyć swoją własną niepowtarzalną świecę Yankee Candle - jaki by miała zapach i nazwę (możesz również podać kolor wosku)?"
5. Na wasze zgłoszenia czekam 8 czerwca 
6. wyniki opublikuję na moim profilu Facebook Siostry Glam https://www.facebook.com/SiostryGlam?fref=ts
7. Dane teleadresowe należy nadesłać w ciągu 4 dni roboczych od rozstrzygnięcia konkursu na adres: rockglamprincess@gmail.com

119 komentarzy:

  1. Nie będę oryginalna i nie wymyśle nowego zapachu, ale moja wymarzona świeca pachniała by latem i morzem, a kolor mogłaby mieć niebieski lub turkusowy, bo te kolory kojarzą mi się z tym zapachem. Taki świeży, rześki z nutą pink sands:)
    Chociaż tak naprawdę cieszyłabym się z każdej z tych świec w zapach jakie są do wygrania:)))) gdybym, wybierała to zastanawiałabym się pomiędzy vanilla lime a beach flowers.
    POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja wymarzona świeca z Yankee Candle byłaby podatna na pogodę. Gdyby było zimno, szaro i buro jak jesienią to świeca zmieniałaby swój kolor na bardziej jesienny a zapach byłby słodki, natomiast gdyby na niebie nie byłoby ani jednej chmurki, a promienie słońca ogrzewały morze to zapach byłby orzeźwiający. Świeca zmieniałaby swoje właściwości tylko po zapaleniu. Normalnie ma kolor biały. A nosiłaby nazwę "Weather Light". Nazwa podobna do tealight jednak byłaby ona podatna na czynniki pogodowe więc "weather". Taka świeca byłaby świetnym rozwiązaniem, ponieważ kupujemy jedną świecę, a zapachów mamy ogrom. I co najlepsze- nigdy nie wiemy jaki Nam się trafi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moją wymarzoną Yankee byłaby zielona świeca o zapachu ziół. Być może to idiotyczne, ale od zawsze uwielbiam takie zapachy! Nawet moja Babcia powtarzała, że mogłyby powstać takie perfumy.. stąd nazwa ---> Grandma's Garden :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może to się wydac dziwne, ale do dzisiaj wspominam zapach salonu fryzjerskiego mojej babci. Zapach kosmetyków do włosów, odzywek, szamponów, świeżo wypranych ręczników. To było coś wspaniałego. Pośród tych zapachów ja, gotująca zupę z wałków do trwałej :) Wspaniałe czasy. Kolor byłby wrzosowy - ulubiony mojej babci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może to się wydac dziwne, ale do dzisiaj wspominam zapach salonu fryzjerskiego mojej babci. Zapach kosmetyków do włosów, odzywek, szamponów, świeżo wypranych ręczników. To było coś wspaniałego. Pośród tych zapachów ja, gotująca zupę z wałków do trwałej :) Wspaniałe czasy. Kolor byłby wrzosowy - ulubiony mojej babci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moją niepowtarzalną Yankee byłaby zielona świeca o zapachu ziół. :) Od dziecka kocham te zapachy i nawet moja babcia powtarzała, że mogłyby powstać perfumy o takim zapachu.. stąd też nazwa ---> Grandma's Garden. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wymarzonym zapachem świecy był by zapach ambry przełamany pomarańczową nutką w kolorze ciepłego bursztynu :) tak to był by mój hit:) pięknie prezentowałby się w dużym słoju z muszlą na piasku na tle zachodzącego słońca nad morzem na etykiecie:) Wydaje mi się,że byłby idealny na wieczory o każdej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim ulubionym zapachem w chwili obecnej, kojarzącym się z tym okresem czyli przełomem wiosna/lato są truskawki z rabarbarem z delikatną nutą wanilii :) Jako, że mam swoim ogródku sporo rabarbaru, a truskawki już dojrzewają, będzie ciasto drożdżowe, pyszne, aromatyczne i właśnie taką świecę bym wybrałą :) już czuję ten zapach :) nadałabym jej nazwę ,,Rhubarb pie",a byłaby koloru dojrzałej truskaweczki :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie się marzy taki mocno seledynowy wosk. Bo taką bym chciała mieć kuchnię - uwielbiam ten kolor. Żeby zapachem przypominał mi kuchnię mojej babci. Te wszystkie smakołyki. Słodkie i słone. Byłaby to wyjątkowa linia, stworzona dla wszystkich pasjonatów gotowania oraz domowego jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłaby to świeca "Maciejka "o zapachu kwiatków które nazywają się maciejka lub lewkonia długopłatkowa.Uprawiana jest w ogrodach i na balkonach. Jej delikatne, różowo-fioletowe kwiatki są zamknięte w ciągu dnia, ale otwierają się wieczorem i wydzielają intensywny, słodki i przyjemny zapach.Kojarzy mi się z początkiem lata i wieczorami otulonymi zapachem maciejki w przydomowej altance.Zapach takiej świecy odpalonej póżna jesienia przywodziłby letnie wspomnienia.
    Świeca miałaby kolor biało-fioletowy tak jak kwiaty maciejki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja własna świeca miała by zapach róży z olejkiem herbacianym, kolor mogłby być blady róż. Marzy mi się taki zapach(może już jest , a o nim nie wiem nic :)) ponieważ uwielbiam położyć się wieczorem do wanny przy zapalonej świecy i rozmyślać, że tulą mnie płatki róż :) a ten zapach na pewno zmysły by rozpalał... Nazwa wosku- różane marzenie..

    OdpowiedzUsuń
  12. Świeca o zapachu rozgrzanej ziemi to byłby zapach, który chętnie paliłabym o każdej porze dnia i nocy. Dla mnie to esencja letniego dnia, gdy siadam sobie w ogrodzie na huśtawce, jest już wieczór a wokół roznosi się ten wspaniały zapach. Określiłabym go jako połączenie zapachu sosnowych igieł z zapachem paczuli, odrobiną piżma i może jeszcze dodałabym nutkę cedru - żeby dodać odrobinę świeżości dodałabym jeszcze trochę bergamotki. Byłby to ciężki ale ciepły zapach. Kolor - ciemnozielony. Nazwa - "Spokojny wieczór - Calm evening". Na nalepce widniałby obraz zachodzącego słońca za drzewami!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja świeca- Bolly Love- miałaby czerwony kolor i połączenie zapachów piżma, drzewa sandałowego, kadzidła i ambry.
    Moich ulubionych orientalnych zapachów przenoszących w zupełnie inny świat

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja świeca pachniałaby deszczem o poranku nad jeziorem. Znam podobne zapachy świec itd., ale ta byłaby idealna. Deszcz nad jeziorem kojarzy mi się z czasami dzieciństwa, kiedy jako mała harcerka spałam pod namiotem nad jeziorem, nieraz była burza, deszcz, ale to był klimat. Do tego kilka lat temu wyprowadziłam się na stałe z mojego miasta rodzinnego i na razie nie mogę tam wrócić, a taki zapach kojarzy mi się z tym miejscem, stąd mój wybór. Kolor? Oczywiście, że ciemno nasycony granat z drobinkami złota, które grałyby rolę gwiazdy. Nazwa? Dzieciństwo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja świeca byłaby świecą z serii Flower. Pachniałaby ogródkiem i rosnącymi w nim kwiatami trochę bzu , lawendy , jaśminu , konwalii i nutkę piżma. Miałaby ona kolor jasnego fioletu bo ten kolor i zapach najbardziej kojarzy mi się z wiosennym ogródkiem , obiadem pod gołym niebem i cudownymi chwilami spędzonymi w gronie najbliższych.Za to właśnie kocham Wiosnę <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja świeca byłaby o zapachu porannej kawy , kolor by miała jasno brązowy ;) - Każdego ranka zapalałbym taką świeczkę aby w całym domu , pachniało świeżo zmieloną kawą( może być z jakimś syropem).

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzy mi się świeca o zapachu który kojarzy mi się z beztroskim dzieciństwem na wsi u babci. Były by to nuty owocowe, winogron i agrest w kolorze zielonym złamanym żółcienią. Coś słodkiego, ale też typowo letnie i orzeźwiające :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja wymarzona świeczka byłaby świeżo zmielonej kawy ( może z jakimś syropem). Uwielbiam ten zapach kiedy u mnie w expresie do kawy mieli się kawa , cała kuchnia pachnie i aż chce się rano iść do pracy:). Kolor świecy byłby bardzo ciemny brązowy a zapach pośredni , aby ten zapach nie był duszący lecz przyjemnie rozpowszechniałby się po naszej kuchni oraz mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niepowtarzalna świeca Yankee Candle mojego projektu? Sądzę, że nie miałbym z tym problemu. Mam kilka (myślę, że fajnych) pomysłów, a poniżej jeden z nich. :-)

    Byłaby to świeca o nazwie ''Wake Me Up'' z kategorii zapachów ''Świeżych'' (osobiście są dla mnie to zapachy numer 1.). Byłoby to połączenie zielonego soczystego kiwi z czerwonymi owocami guarany. Połączenie idealne dla wszystkich śpiochów oraz dla osób, które nie przepadają, bądź nie tolerują kawy, a wszelkiego rodzaju ''energetyki'' traktują jak truciznę. Świeca odpowiednia na każdą porę roku, jednak z większym nastawieniem na wiosnę i lato, kiedy to w powietrzu unoszą się świeże, owocowe i nuty, a chcemy, żeby nasz poranek był nie tylko słoneczny, ale również rześki i bezkofeinowy. :-) Zapach ten byłby lekko kwaskowy, ale jednak słodki ze względu na kwaśność owocu kiwi jak i nasion guarany. Zastrzyk owocowej energii na cały dzień - gwarantowany! Wosk byłby koloru pomidorowego ze względu na barwę guarany. Trochę ciemniejszy od ''Orange Splash''.

    Zobaczymy, być może producent YC zajrzy kiedyś na Twojego bloga i ''podchwyci'' pomysł, na co jak najbardziej wyrażam zgodę. :D

    Pozdrowienia Laurko i sprawiedliwego przyjemnego rozdania! :-)

    Piotrek

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja wymarzona świeca YC jest o zapachu perfum Angel'a Thierry'ego Mugler'a. Ten zapach jest zarówno czysty jak i elegancki, a jednocześnie nie pozwala przejść obok niego obojętnie. Ta piękna świeca miałaby kolor delikatnie błękitny. Oczami wyobraźni zapalam już tą swiecę i jestem w siódmym niebie razem z andżelami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moja wymarzona świeca YC jest o zapachu perfum Angel'a Thierry'ego Mugler'a. Ten zapach jest zarówno czysty jak i elegancki, a jednocześnie nie pozwala przejść obok niego obojętnie. Ta piękna świeca miałaby kolor delikatnie błękitny. Oczami wyobraźni zapalam już tą swiecę i jestem w siódmym niebie razem z andżelami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja wymarzona świeca pachniałaby prawdziwym, świeżym pieczywem, taki zapach piekarni w której właśnie się coś piecze :) Kolor miałaby beżowy, "kawowy" bo pasuje do zapachu i chyba do każdego wnętrza. A nazwałabym ją "Bakery's backstage" :))

    Drugim wymarzonym zapachem, jest zamknięty w świecy zapach świeżo zaparzonej, parującej herbaty Earl Grey. Uwielbiam go i bardzo bym chciała móc go "odpalać" kiedy tylko zechcę :) Świeca mogłaby być kremowa, i nazywać się "Five o'clock tea"

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja świeca pachniałaby moim wyobrażeniem letniej nocy. Wiem, że są już takie świece, ale ta byłaby niepowtarzalna. Połączenie ciepła i świeżości ( jak w Clean Cotton), męskich perfum i odrobinki trawy cytrynowej. Do tego miałaby kolor granatowy, pasowałaby do mojego pokoju i byłaby podobna do letniego nocnego nieba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nazywałaby się 'Under the stars'.

      Usuń
  24. Moja świeca pachniałaby miłością. Nuty męskie i damskie krzyżowały by się ze sobą w namiętnym płomieniu. Byłaby idealna do sypialni, a kolor wosku oczywiście czerwony, bo jaki inny oddałby ten zapach. A nazwa...Bedroom Lovers.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja wymarzona świeca miałaby zapach konwalii, jednak aby trochę przełamać jej dość mocny aromat, gdzieś w tle wyczuwalny byłby również zapach lasu, łąki, trawy... Taki delikatny dodatek troszkę w klimacie a Child's Wish, jednak zdecydowanie niedominujący w kompozycji z tymi pięknymi kwiatkami. Świeca nazywałaby się Lilly Of The Valley i oczywiście byłaby w białym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja wymarzona świeca miałaby zapach konwalii, jednak aby trochę przełamać jej dość mocny aromat, gdzieś w tle wyczuwalny byłby również zapach lasu, łąki, trawy... Taki delikatny dodatek troszkę w klimacie a Child's Wish, jednak zdecydowanie niedominujący w kompozycji z tymi pięknymi kwiatkami. Świeca nazywałaby się Lilly Of The Valley i oczywiście byłaby w białym kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja wymarzona świeca miałaby zapach delikatnych kwiatów wiśni z równie delikatną nutą wanilii. Uwielbiam kwiaty wiśni i w ogóle, wiśnie, więc takie połączenie byłoby naprawdę idealne. Przypomina mi Japonię, do której chciałaby się udać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja wymarzona świeca pachniałaby świeżym pieczywem, zapach piekarni, w której właśnie coś się piecze. Kolor miałaby beżowy, "kawowy" bo pasuje mi on do tego zapachu i myślę, ze dobrze wyglądałby w każdym, chyba, wnętrzu. A nazwałabym ją "Bakery's backstage" :)

    Drugim marzeniem jest świeca o zapachy świeżo zaparzonej herbaty Earl Grey. Uwielbiam ten zapach i cudownie byłoby móc go odpalić kiedy tylko zechcę... Kolor miałaby kremowy, jak herbata z mlekiem, a nazywałaby się "Five o'clock tea" :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja wymarzona świeca pachniała zapachem kwitów jaśminu po deszczu otulonych promieniami słońca. ten zapach by mnie uspokajał i poprawiał humor. Przywoływał by mi wspomnienia dobrych, letnich chwil.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Moja wymarzona świeca: Eton mess, kolor: biało czerwony, jak wymieszane truskawki z bitą śmietaną:)
    To mój ulubiony deser! Połączenie truskawek skropinych octem balsamicznym, bitej śmietany i pokruszonych bez jest obłedne. Wkońcu miałabym na codzień mój ulubiony smak :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja wymarzona świeca mogłaby być w kolorach tęczy (chyba nie widziałam jeszcze kilkukoolorowej świecy YC ) :) Kolorowa i zabawna o zapachu ulubionych słodyczy i owoców - czerwony pachnący jak świeże truskawki, kolor pomarańczowy o zapachu brzoskwini, żółty - świezy i cytrusowy, zielony - zapach kiwi, niebieski i fioletowy - może jagody z kremem? Taka świeca ociepliłaby każdą przestrzeń :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Moja świeca nazywałaby się Red fruits - byłby to zapach dojrzałych granatów, malin, truskawek, wiśni. Aromat świecy dawałby bardzo dużo energii, umysłowej harmonii i jednocześnie otulał magią. Byłby bardzo motywujący w czasie sesji, ciężkich poranków oraz ponurych dni. Świeca mogłaby być palona cały rok ;-) Byłaby ona w kolorze karminowym.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nazwa: Summer evening. Moja świeca to połączenie soczystej gruszki przełamanej magnolią z delikatną nutą jaśminu. Byłaby to świeca idealna na długie letnie wieczory. Subtelny oraz nienachalny zapach zmieniłby każdy najzwyklejszy wieczór w wyjątkową chwilę odprężenia. Jej kolor to oczywiście nic innego, jak bardzo jasny róż, prawie wpadający w biel.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Moja świeca pachniałaby hiacyntem, bo zapach ten kojarzy mi się z początkiem wiosny i urodzinami, na które Ukochana Babcia zawsze przynosiła mi tego kwiatka w doniczce.. Świeca o przepięknym zapachu, jasno fioletowej barwie i nazwie "Zapach wspomnień".. Cudownie by było zamknąć przemiłe chwile w tak wyjątkowej świecy i przypominać je sobie przy każdym paleniu :) Pozdrawiam gorąco !

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja wymarzona swieca pachnialaby kompotem truskawkowym z dodatkiem miety. Jest to nietypowy zapach, lecz dosyc wazny dla mnie. Co roku w lato, gdy bylam na dzialce razem z dziadkami, moja babcia zawsze mi go przygotowywala. Jest on niesamowicie pyszny i orzezwiajacy, idealny na lato :) Gdybym miala taka swiece moglabym przy kazdym jej zapaleniu poczuc sie tak samo jak w tamtych chwilach, niezalenie od pory roku. Jezeli chodzi o kolor, bylby to rozowo´-czerwony, czyli kolor slodziutkich i dojrzalych truskawek :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Gdybym miała stworzyć swoją własną niepowtarzalną świecę Yankee Candle miała by ona intensywny zapach ciasta tiramisu. Puszyste biszkopty przekładane dużą ilością śmietankowego serka mascarpone, wymieszanego z kawą espresso i z migdałowym likierem amaretto, całość wykończona nutką słodkiego kakao.
    Świeca nazywałaby się Tirami su (po włosku " Poderwij mnie").
    Świeca Tira mi su miałaby kolor ciepłego kakao z mlekiem lub kawy latte z mleczkiem i bitą śmietaną.

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierogi z jagodami i śmietanką słodką! <3 Czy nie jest to najlepszy zapach na świecie? :D Gdybym mogła stworzyć swój zapach to właśnie był by to zapach domowych pierogów ze świeżymi jagodami polane śmietanką z cukrem. :) Świeczka miałaby ciemnojagodowy kolor. Nazwa: sweet blueberry with cream cheese.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Matylda.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kolor: łaciaty (biało-brązowy), Zapach: Milkowy (mlecznej czekolady) ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. mój wymarzony zapach to połączenie letnich owoców takich jak truskawka, wanilia, banan. Sądze, że słodycz zapachu zwali z nóg każdego, kto lubi lato.

    OdpowiedzUsuń
  43. Zapach polskiej wiosny. Świeży, orzeźwiający i radosny. Świeżo skoszona trawa, w tle delikatny zapach konwalii, kopru i słońca. Kolor koniecznie zielony, jak nadzieja i przyroda która budzi się do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja świeczka pachniałaby piżmem z delikatną nutką lekkiego kwiatowego zapachu (może trochę frezji i peonii?) - ogólnie rzecz ujmując ekskluzywnymi perfumami francuskimi, ale nie ciężkimi, lekkość musi być :). Wosk miałby kolor ecru, a słoik byłby owinięty białą koronką i przewiązany elegancką wstążką z jedwabiu w kolorze cafe latte. Zapach nazywałby się "Champs Elysees", czyli Pola Elizejskie. Chciałabym, żeby ta świeczka oddawała klimat Francji z lat 20 - wniosłaby powiew luksusu i elegancji do mojego domu. Uwielbiam takie klimaty i kocham wszystko co związane jest z Francją. Byłam tam dwa razy i wrócę na pewno.
    Jeżeli chodzi o powyższe zapachy, to chętnie wypróbowałabym wszystkie oprócz Orange Splash, nie przepadam za soczystymi owocowymi zapachami, a z wszystkich trzech odpowiadałby mi najbardziej Summer Scoop. Trzymaj się Laura i wiedz, że czekam na kolejny haul ciuchowy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. "My stars"
    Nie chcę stworzyć kolejnej recepty na zapach, który na pewno gdzieś jest.
    Gdybym tylko kiedyś mogła stworzyć swój zapach,
    chciałabym zapach który przynosił by każde z momentów życia.
    Przypominać sobie przy nim wszystko to co składa się na mnie co ukazuje moje życie.
    Czasami potrzebna nam jest chwila przypomnienia sobie tego co przeżyliśmy dobra i zła.
    Więc wzięłabym ten szklany słoik i poszłabym szukać mojej przygody życia szukając zapachu wspomnień, codzienności, marzeń.
    Może:
    zapach świeżego powietrza, które było ze mną w dzieciństwie
    Może: zapach morskiej bryzy która daje mi obraz zdjęcia kiedy stałam z tatą w falach
    Może: zapach letnich ognisk
    Może: zapach mamy, przyjaciółki dający mi bezpieczeństwo miłość
    Może: zapach który czułam zdobywając szczyty gór.
    Nie mogę przypomnieć sobie wszystkich ale takie chwile chciałabym czasami czuć.

    OdpowiedzUsuń
  46. Moja wymarzona świeca miałaby kolor biały z lekkimi zielonymi przebłyskami i pachniałaby konwalią, frezją i nutą skórki limonki taki niby kwiatowy ale świeży zapach nazywałaby sie White Flowers and Lime, a na obrazku byly piękny bukiet z frezji, białych róż i konwalii w wazonie. Uwielbiam to połaczenie kwiatów dzięki niemu po przeprowadzce do mojego mieszkania poczułam się..jak w domu... :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  48. do You believe in magic ?
    chciałabym aby taka świeca wyczuwała mój nastrój i pachniała tym, czego mi w danej chwili potrzeba , czego mi brakuje , co sprawiłoby mi radość , woń męskich perfum gdy drugiej połówki brak, zapach lawendy by uspokoić po złym dniu , zapach świeżo skoszonej trawy i siana aby przypomnieć dziecięce lata, zapach grejpfruta aby dodać energii , cokolwiek by było potrzebne aby poczuć szczęście :) a nazywałaby się ... HAPPINESS SWIRL

    :)

    OdpowiedzUsuń
  49. do You believe in magic ?

    chciałabym aby taka świeca wyczuwała mój nastrój i pachniała tym, czego mi w danej chwili potrzeba , czego mi brakuje , co sprawiłoby mi radość , woń męskich perfum gdy drugiej połówki brak, zapach lawendy by uspokoić po złym dniu , zapach świeżo skoszonej trawy i siana aby przypomnieć dziecięce lata, zapach grejpfruta aby dodać energii , cokolwiek by było potrzebne aby poczuć szczęście :) a nazywałaby się ... HAPPINESS SWIRL

    :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Moja świeca pachniała by porankiem,rosą na świeżo ściętej trawie, lekka nutką jaśminu i wstającym słońcem.Nazwała bym ja prosto "Good morning"

    OdpowiedzUsuń
  51. Moja świeca(a raczej dwie) bo na jedną nei potrafię sie zdecydować, pierwsza pachniałaby po prostu kawą, ale taką zaparzoną aromatyczną fusiasta kawą. Nazywałaby się Coffee
    Zapach drugiej świecy byłby to połączenie owoców które uwielbiam - czerwona pomarańcz, banan, ananas oraz zapach który byłby najbardziej wyczuwalny - Grapefruit(kocham ten owoc<3) Nazwałabym ją Favorite Fruit
    Pozdrawiam:)
    (na fb lubię cię jako: Luiza W. M Byttner)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jestem osobą, która pielęgnuje w sobie dobre momenty z przeszłości, wspomnienia, to daje mi motywację na co dzień. Chciałabym, aby moja idealna świeca pomagała mi jeszcze bardziej przenosić się w te dobre dni. Zapach rozgrzanej hiszpańskiej plaży, klimat naszych ulubionych miejsc, cudowne kosmetyki, moje perfumy sprzed kilku lat, zapach powietrza o poranku... Uwielbiam pastele, więc musiałaby być blado różowa, a nazwa... no cóż - Memories! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Moja wymarzona świeca na wiosenne i letnie dni to odwzorowanie zapachu ck one summer, wosk w kolorze flakonu - turkusowy. Świetnie by było aby szkło świeczki było wykonane w taki sam sposób jak flakon - z wypukłościami imitującymi kropelki wody. No to by był mój ideał. Zapach ten jest damsko-męski więc każdemu kto lubi świeże i nietypowe zapachy przypadnie do gustu. Nazwa - freshness of summer.

    OdpowiedzUsuń
  54. Moja świeca nosiłaby nazwę "Blackcurrant sorbet", miałaby kolor waśnie czarnych porzeczek taki czarno-fioletowy, zapach byłby bardzo intensywny, soczysty tak jak lody sorbetowe z czarnych porzeczek Polskiej firmy teścia znanych sympatycznych puszystych dziewczynek, które to lody polecam koniecznie spróbować oceniając mój post :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Gdybym mogła stworzyć swoją świecę Yankee Candle miałaby zapach... mojej mamy . Te ciężkie, przyduszające zapachy unosiłby się po moim pokoju, chodź są takie ciężki ale piękne. Wszystko jest piękne co przypomina mamę ♥ A kolor wosku byłby turkusowo-fioletowy, od kolorów które kocha mama. Nazwa tej świecy była by "Gaja" tak od urodzenia mówią na moją mamę ♥♥

    Świece którą mogę wygrać oczywiście dałabym mojej mamie, uwielbia ona być nad morzem, delikatny i subtelny zapach. Dostała ode mnie "Cinnamon Sticks" i wypaliła prawie całą, bo jej szkoda tą końcówkę wypalić ;) Wiem pani Lauro (moja siostra też ma tak na imię) ,że zdołasz wybrać świece :) Jeżeli w ogóle wygram...

    (na facebook'u lubię cię i Świat Zapachów jako: Kornelia Kłodnicka)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jako, że idzie lato chciałabym zapach lodów - czekoladowo- miętowych. Idealne na upał - słodka czekolada byłaby przełamana orzeźwiającą miętą. Kolor dla zaskoczenia tylko miętowy. Nazwa - mint surprise.

    OdpowiedzUsuń
  57. Moja świeca nosiłaby nazwę "Blackcurrant sorbet", miałaby kolor właśnie czarnych porzeczek, taki czarno-fioletowy i pachniałaby bardzo intensywnie, soczyście tak jak lody sorbetowe z czarnych porzeczek Polskiej firmy teścia sympatycznych puszystych dziewczynek, które to lody polecam koniecznie skosztować oceniając mój post :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Mówiąc "przereklamowane" dziewczyny chyba mają na myśli po prostu "trąbienie" o świeczkach na blogu :) Sama chyba możesz przyznać, że było o nich w pewnym momencie naprawdę dużo słychać, aż za dużo ;) Ja jeszcze swojej świeczki YC nie miałam. Zawsze były jakieś inne wydatki. Ale na pewno spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  59. Gdybym miała możliwość stworzenia własnej świeczki , pachniałaby słodką , cudną ...gumą balonową :) Kolor świeczki - różowo-niebieski , a nazywałaby się , po prostu BUBBLE GUM :)

    OdpowiedzUsuń
  60. (Summer Scoop i Beach Flowers są obłędne! <3)
    Jako, że wosk Salted Caramel to dla mnie totalna porażka, pragnęłabym wypełnić ten subiektywny deficyt i stworzyłabym chętnie słodko-słony zapach. Nazywałby się Sweet Popcorn i pachniałby tak smakowicie, że z trudem opanowałabym się by go nie skonsumować :) Chciałabym też by wosk był biały w 'ciapki' karmelowego koloru, tak by poza zapachem także pięknie się prezentował.
    bloga obserwuję jako: boombaloon.
    na fb lubię jako: Dorota A.
    mail: dorota93_160@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  61. Moją wymarzoną świecą pachniałaby perfumami mojego chłopaka. Miałaby kolor ciemny niebieski na pograniczu z czernią. Nazwałabym ją: when you be alone

    OdpowiedzUsuń
  62. MAM SWÓJ WYMARZONY IDEAŁ 2 ŚWIEC:

    1. ALOHA : Świeca o zapachu kwiatów hawajskich...zapach upalnego lata niczym egzotyczne wakacje na Hawajach, idealna na letni sezon Yankee Candle
    * NUTY ZAPACHOWE: Kwiat Plumerii, Ananas, Kokos,Brzoskwinia, Banany, Migdały, Zapach deszczowy
    * KOLOR : POMARAŃCZOWY
    * ETYKIETKA: GIRLANDA HAWAJSKA NA LIŚCIU BANANOWCA

    2. TURKISH HALVA - Słodycz bakalii. Przysmak bałkańskich cukierni.

    * NUTY ZAPACHOWE: BAKALIE, MIGDAŁY, PISTACJE, KARMEL, MLEKO,SEZAM,
    * KOLOR: PISTACJOWY
    * ETYKIETA: CHAŁWA NA TURECKIM TALERZU, TŁO TURECKIE MALOWIDŁA I WZORY.

    LUBIĘ NA FCB. JAKO: NATALIA CZAJKOWSKA

    OdpowiedzUsuń
  63. MAM TEŻ 3 ŚWIECE:

    NAZWA: FRANC MACARONS
    NUTY ZAPACHOWE: CIASTECZKOWA, BEZY, WANILIA, KREM ŚMIETANKOWY, TRUSKAWKA
    KOLOR: PASTELOWY RÓŻ
    ETYKIETA: FRANCUSKIE MAKARONIKI

    OdpowiedzUsuń
  64. Moja wymarzona świeca YC miałaby zapach waniliowych lodów z kokosowymi piankami polanych płynnym karmelem...
    Idealną nazwą byłoby "Sweet Sweetness".
    Kolor wosku zapewne byłby jasnobeżowy.

    OdpowiedzUsuń
  65. Wyobraź sobie zapach łączący nutkę egzotycznego, kokosowego drinka, którego wypiłaś na plaży, nutkę olejku do opalania, którego użyłaś i powiew świeżej, morskiej bryzy, który zaplątał się w twoich włosach. Summer Night to wspomnienie twoich najlepszych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  66. Moj wymarzony zapach to mieszanka kokosa,pianek marshmallows z bita smietana:p mega slodycz:)))kolor wosku to kremowy z rozowymi i liliowymi nitkami.

    OdpowiedzUsuń
  67. Wyobraź sobie zapach z nutką egzotycznego, kokosowego drinka, którego wypiłaś na plaży, nutką olejku do opalania, który nałożyłaś na ciało i powiew świeżej, morskiej bryzy, który zaplątał się w twoich włosach. Summer Night to wspomnienie twoich najlepszych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  68. Moja świeca pachniałaby tropikalnymi owocami. Słodkim mango i papają, orzeźwiającą limonką oraz nutką granatu. Miałaby pastelowy, brzoskwiniowy kolor... Jej nazwa? Tropical madness.

    OdpowiedzUsuń
  69. Moja świeca Yankee Candle pachniałaby tropikalnymi świeżymi, dojrzałymi owocami. Słodkim mango, papają, orzeźwiającą limonką oraz małą nutką granatu. Mmmm... Kolor byłby delikatny, brzoskwiniowy. Nazwa? Tropical madness.

    OdpowiedzUsuń
  70. Moja wymarzona świeca Yankee Candle pachniałaby owocami tropików. Subtelnym mango, słodką papają, orzeźwiającą limonką oraz nutką granatu. Kolor miałaby delikatny, brzoskwiniowy, lekko błyszczący. A nazwa? Tropical madness...

    OdpowiedzUsuń
  71. Moja świeca pachniała by mięta i cytryną taki orzeźwiający zapach. Wosk by był kolory żółtego i jasnej zieleni układający się pod skosem na przemiennie Nazwałabym ją: Refreshing Shock

    OdpowiedzUsuń
  72. WHITE CHOCOLATE AND STRAWBERRIES MOUSSE!

    Właśnie tak nazwałabym moją wymarzoną świeczkę. Spróbujcie to sobie wyobrazić... mus z białej czekolady z truskawkami mmm pyszne i prawdopodobnie każdy z nas zjadłby to z wielką chęcią :) tak wyobrażam sobie deser idealny, a co za tym idzie idealny zapach świeczki. Jeżeli chodzi o kolor, ponieważ mamy lato, a latem bardzo modne są paski, moja świeczka byłaby właśnie w poziome paski. Od dołu czerwony kolor pachnący pięknymi, świeżymi truskawkami, następnie biały kolor pachnący słodką i wyśmienitą białą czekoladą i tak dalej, do samej góry. Świeczka cudownie pachnąca pysznym letnim deserem i do tego modne paski - taka świeczka wyglądałaby pięknie w każdym wnętrzu. Mam nadzieję, że wyobraziliście sobie ten cudowny zapach razem ze mną :) póki co z gotowych świeczek, mam ogromną ochotę na Strawberry Buttercream. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  73. Pytanie wg bardzo trudne ponieważ ja już swój ideał zapachowy i estetyczny znalazłam. Absolutnie zauroczyłam się w zapachu Midnight Jasmine, którego miałam okazję spotkać już 2 lata temu na wakacjach w jak na moje oko wtedy 'bardzo ekskluzywnym sklepie'. Skończyło się na samplerze, który już w pierwszej nucie zaczął koić moje zmysły. Ekspedientki polecały mi miliony słodkich, orzeźwiających czy nawet na moje oko, a właściwie mój nos męskich zapachów. Jednak pierwsze słowo się liczy. Zakochałam się w zapachu
    Jaśminu o północy'. Wyszłam co prawda z tylko jednym małym samplerkiem, ale po kilkunastu miesiącach dowiadując się o tym, że i w Polsce można kupić ten najpiękniejszy zapach jaki poczułam nie mogłam zrobić niczego innego tylko czekać na taki konkurs :) Jeśli chodzi o mnie jedyne co bym zmieniła to poprawiłabym lekko nazwę, a co za tym idzie również obrazek Breaking Dawn Jasmine - i nie, wcale nie chodzi mi o finałową część serii Zmierzch ;) - czyli jaśmin przed świtem. Dlaczego? Głównie dlatego, że to właśnie moja ulubiona pora dnia w której lubię poczuć ten zapach. Jaśmin na tle mocno przechodzącym z nocnego granatu przez biel chmur i mgły aż do koloru żółtego który zapowiada nam nadchodzący szybko wschód słońca, czyli małą nadzieję na nowy, stanowczo lepszy dzień to obrazek który chciałabym ujrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Moja wymarzona świeca pachniała by ciastem dochodzący w piekarniku, świeżymi kwiatami na stole, zapachem ściętej trawy, zapachem włosów mojej mamy i wodą po goleniu taty. Byłaby koloru czerwonego gdyż jest to podstawowy budulec domu, a na etykiecie nasze wspólne zdjęcie <3 Jej nazwa->Home is where my family is.

    OdpowiedzUsuń
  75. A moja świeca pachniałaby moim mężczyzną w kolorach marynarskich czyli granatowo-biała. Jest marynarzem więc gdyby wypływał paliłaby się, bo tęsknota niestety u mnie ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Nie miałam świecy, ale każdy nabyty przeze mnie wosk YC pachniał na swój sposób magicznie. Niesamowite zapachy pobudzały wyobraźnie zależnie od nazw i przepięknych etykiet. Woski zostawiam na dzień, dlatego wieczorem po zapaleniu mojej wymarzonej świecy unosiłby się aromat uspokajającej lawendy, połączonej z zapachem niezapominajek oraz delikatną nutą bzu. Zapach idealny na wiosenne, letnie a także ciepłe jesienne wieczory, kiedy można rozkoszować się blaskiem świecy i nieziemskim aromatem kwiatów.
    Wyobrażam ją sobie w intensywnym, wrzosowym kolorze, z nie dużą lecz widoczną ilością drobnego, niebiesko-złotego brokatu, migoczącego w blasku świecy. Nazwałabym ją "Lawendowy Blask".

    OdpowiedzUsuń
  77. Moja świeca pachniała by brzoskwinią otuloną w nuty bawełny. Świeżość zapachu brzoskwini łączyła by się z delikatnym zapachem bawełny i dawała idealny efekt. Już czuję jaki byłby ciepły i przytulny :) a co do koloru były to oczywiście brzoskwiniowy w odcieniu pastelowym :) ehhh już chcę ją mieć :) nawet widzę tą naklejkę z brzoskwinką na przodzie, a nazwa mogła by brzmieć "Peach Perfect" albo "Warm Peaches" :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Uwielbiam maliny i dlatego mój wymarzony zapach to ciasto ze świeżymi malinami <3 Ten zapach kojarzy mi się z latem i mamą , która zawsze piecze to ciasto w sezonie :) Kolor oczywiście soczyście różowy , czyli malinowy ; p
    Upatrzyłam sobie w tym poście świecę , która myślę , że fajnie sprawdzi się u mnie w ciepłe dni SUMMER SCOOP . :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Moja Yankee Candle pachniałaby burzą :) miałaby świeży zapach i energetyzujący. Kolor ciemnoniebieski, wręcz granatowy :) Moja wymarzona Dark Lightning ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. Gdybym mogła stworzyć swoją własną świece była by to napewno świeca o zapachu świerzo skoszonej młodej trawy z nutą zapachu kwiatu akacji o poranku. Moim zdaniem idealne przed wakacyjne połączenie, świerze i oryginalne. Kolor byłby soczysto zielony, a świeca nosiła by nazwę: FRESH SUNRISE !

    OdpowiedzUsuń
  81. Gdybym mogła stworzyć swoją własną świecę Yankee na pewno miałaby ona słodki zapach. Pachniałaby żelkami i za każdym wdechem jej zapach by się zmieniał. Subtelne przejście od owoców, po słodkości. Tęczowy kolor będzie doskonale odzwierciedlał wszystkie nuty zapachowe zawarte w świecy. Nazwałabym ją: Jelly Beans !

    OdpowiedzUsuń
  82. Moja świeca pachniała by delikatną wanilią oraz czymś na wzór malinowej oranżady (bardzo słodkiej), nazywała by się Kitty's Dreams, a jej wosk układał by się w paski. Na naklejce widniała by oczywiście Hello Kitty.

    OdpowiedzUsuń
  83. Moja wymarzona świeca pachniałaby delikatnie wanilią oraz słodką różową oranżadą, a jej wosk układał by się w paski, nazywała by się Kitty's Dreams a na naklejce widniała by Hello Kitty.

    OdpowiedzUsuń
  84. Moja świeca pachniałby rześkim ,świeżym, wiosennym , spokojnym porankiem . Każdy kto w ciągu tygodnia jest zabiegany, głowę zaprzątają mu setki spraw chce odrobiny spokoju i wytchnienia aby zregenerować siły. Zapach polnymi wiosennymi kwiatów, młodej zielonej trawy, świeżej rosy i pąków na drzewach to jest to co pozwala się wyciszyć i odpocząć :)) Spokojny ciepły zapach, aby w każdej chwili zapalając świece zapomnieć o troskach i wrócić do wiosennego poranka. Miałaby kolor oczywiście jasno zielony.
    Nazwałabym ja " CHWILA SPOKOJU"

    OdpowiedzUsuń
  85. Moja świeca pachniałby rześkim ,świeżym, wiosennym , spokojnym porankiem . Każdy kto w ciągu tygodnia jest zabiegany, głowę zaprzątają mu setki spraw chce odrobiny spokoju i wytchnienia aby zregenerować siły. Zapach polnymi wiosennymi kwiatów, młodej zielonej trawy, świeżej rosy i pąków na drzewach to jest to co pozwala się wyciszyć i odpocząć :)) Spokojny ciepły zapach, aby w każdej chwili zapalając świece zapomnieć o troskach i wrócić do wiosennego poranka. Miałaby kolor oczywiście jasno zielony.
    Nazwałabym ja " CHWILA SPOKOJU"

    OdpowiedzUsuń
  86. jaki by miała zapach i nazwę (możesz również podać kolor wosku)?"
    Moja wymarzona świeca YC miałaby zapach lekki i magiczny. Czyli zapach jadącego, znanego w USA wozu z lodami jeżdżącego o danej godzinie. Zmieszane, lekkie i orzeźwiające lody, które pachną tak jak smakują.Leżąc na trawie z lodem w ręku, patrząc w niebo, na chmury wyobraziłabym sobie zapach tych białych, puszystych chmurek co podkreślało by lekkość zapachu. Świeca miałaby kolor nie jeden a 3 - niebieski, różowy i fioletowy, czyli moje 3 ulubione barwy :) ale się rozmarzyłam... pozdrawiam Lauro :*

    OdpowiedzUsuń
  87. Hmm a ja nie wiem czy subskrybowałam czy nie do jasnej anielki :P Jak to zrobić, a może już zrobiła ? Heellp!
    Ale co tam o świecy i tak napisze. Moja taka najbardziej i najmocniej chciana świecosława byłaby o zapachu hmm ciężko w sumie go określić... Byłaby aromatu, ciepłego letniego poranka, takiego pachnącego nagrzanym betonem, poranną rosą, skoszoną trawą i letnim wiatrem ciągnącym za sobą woń kwitnących kwiatów. Oh tak właśnie pachną poranki u najukochańszej babci Halinki. Zapalałabym sobie ją w takie paskudzielcowate dni jak ten. A jakbym go nazwała? Na cześć babi oczywiście. " Halinkowe poranki" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah no i bylaby w takim zielonym soczystym kolorze z zatopionymi wewnatrz koniczynami i stokrotkami. W sloiczku przewiazanym wstazeczka jak babcine konfitury ;D

      Usuń
  88. Moja wymarzona świeczka to połączenie mięty i czekolady z przebiciem zapachu orzeźwiające mięty wiem,że to żadne odkrycie.Ale uwielbiam te połączenie zapachu ponieważ przypomina mi wakacje w Kanadzie gdzie poznałam mojego Męża ;) To jest taka połączenie mnie czyli mięty i mojego męża czyli czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Moim idealnym zapachem do mieszkania byłoby połączenie duszącego zapachu olejku arganowego wraz z zapachem, który czujemy podczas deszczu. Byłoby to idealne połączenie na lato. Świeca nosiłaby nazwę Sweet Rain. Moim zdaniem do tej świecy idealnie by pasował wosk w kolorze lazurowym.

    OdpowiedzUsuń
  90. Moim idealnym zapachem do mieszkania byłoby połączenie duszącego zapachu olejku arganowego wraz z zapachem, który czujemy podczas deszczu. Byłoby to idealne połączenie na lato. Świeca nosiłaby nazwę Sweet Rain. Moim zdaniem do tej świecy idealnie by pasował wosk w kolorze lazurowym.

    OdpowiedzUsuń
  91. ostatnio z moją córcią jestem na etapie kucyków Pony, a więc moja świeca nazywałaby się Rainbow Dash miałaby błękitny ( ala smerfowy) kolor i pachniałaby świerzością, jak poburzy kiedy wychodzi sloneczko i jest tęcza z dodatkiem wiosennych kwiatków mmm ideał:)

    OdpowiedzUsuń
  92. Nic tak nie przywołuje wspomnień jak zapach. Dlatego moja świeczka nazywałaby się TIME MACHINE i zmieniając swój zapach przenosiłaby nas w czasie do najpiękniejszych momentów naszego życia. Miałaby kolor magicznego pyłku, mieniącego się wszystkimi kolorami tęczy:)

    OdpowiedzUsuń
  93. Nic tak nie przywołuje wspomnień, jak zapach... Dlatego marzy mi się świeczka, która zmieniając zapach, przenosiłaby nas w czasie do najwspanialszych momentów w naszym życiu :) Nazywałaby się TIME MACHINE, miałaby kolor pyłku magicznego, mieniącego się w słońcu wszystkimi kolorami tęczy :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Odkąd pamiętam uwielbiałam i nadal uwielbiam jeździć na wieś. Od małego nie wyobrażam sobie abym wolny weekend miała spędzić w mieście. Tak jest do dnia dzisiejszego. Każdy kto mieszka w wielkim mieście chociaż raz w życiu miał moment, w którym oddałby wszystko aby spędzić chociażby jeden dzień w miejscu gdzie pooddycha świeżym powietrzem poleży na gołej trawie i popatrzy w niebo. Zapach świeżo skoszonej trawy, łąki po której sunie wiatr to z pewnością to czego brakuje mi każdego dnia. Jednak jest jeden niepowtarzalny zapach może banalny może "dziwny" ale dla mnie od zawsze najlepszy na świecie. Zapach czystego powietrza zaraz po przejściu mocnej ulewy i burzy który mogę wdychać tylko w miejscu do którego ZAWSZE chcę wracać. W żadnym innym miejscu na całym świecie nie spotkałam i nie spotkam tego zapachu dlatego za każdym razem gdy mam okazję znów go poczuć najchętniej zamknęłabym go w słoiku i zabrała ze sobą do domu. Gdybym miała możliwość odtworzenia tego zapachu nazwałabym go może i dość banalnie ale dla mnie byłaby to idealna nazwa odzwierciedlająca pierwszą świecę YC jaką bym posiadała - unique fresh smell

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Nazywałaby się "Moje na wierzchu" byłaby w biało-czerwone paski (na zasadzie ciasta "zebra"). Kolory spierały by się nawzajem o wiodący prym zapachowy. Biały kolor pachniałby lekko alkoholowo - coś w rodzaju cukierków kukułka, za to kolor czerwony wybijałby się rześkością, ale jednocześnie głębią zapachu - czerwona porzeczka w słodkim likierze.

    OdpowiedzUsuń
  96. Moją świeczkę nazwałabym "just me" , ponieważ pachniałaby tym czym ja na codzień - Jeanne Lanvin - moje najukochańsze perfumy, które w 100% odzwierciedlają moją duszę! Jeżeli chodzi o kolor wosku - koniecznie fioletowy - coś wspaniałego dla moich oczu. Cudownym pomysłem byłoby aby mieniły się w nim drobinki brokatu.

    OdpowiedzUsuń
  97. Moja wymarzona świeca pachniałaby świeżym praniem - suszonym na wietrze, czuć byłoby jeszcze płyn do płukania o zapachu lawendy. Przypomina mi się moje beztroskie dzieciństwo, nazwałabym ją Carefree Childhood <3 Dlatego gdybym miała możliwość wybrać świeczkę Soft Blanket :) Pozdrawiam i buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  98. Zapach mojej niepowtarzalnej świecy musiał by być intensywny ale nie duszący . Wymarzony zapach to poziomki z lekką nuta wanilii oraz bitej śmietany idealny na letnie wieczory. Nazwała by się- wild strawberry dream kolor wosku poziomkowy lekko wchodzący w fuksje :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Mój wymarzony zapach musi być intensywny ale nie duszący. Idealna świeczka pachniała by poziomkami z lekką nutą wanilii oraz bitej śmietany - idealna na letnie wieczory . Nazywała by się wild strawberry dream . Kolor poziomkowy lekko wpadający w fuksję bardzo intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  100. O tak! Kocham to pytanie konkursowe!! Dlaczego? Bo od lat mam swoja wymarzona świecę!! :D

    Słodka LUKRECJA!! <3 <3 <3

    To to co kocham, uwielbiam, ubóstwiam, jestem totalnie zbzikowana jeśli chodzi o lukrecję!! O_o
    Dam się pokroić za fasolki o smaku lukrecji, które od czasu do czasu udaje mi się zdobyć z Anglii dzięki uprzejmości mojej koleżanki. Wtedy dawkuję sobie kilka sztuk na dzień :P szaleję za zapachem lukrecji!!

    Mam nadzieję, że taka świeca dobrze wpłynęłaby na moje niepohamowane obżarstwo jeśli chodzi o wszelkiej maści produkty lukrecjowe..

    Może chociaż upajałabym się zapachem..
    Jeśli chodzi o nazwę - Sweet Liquorice - bo co tu więcej dodać? :D

    A jeśli chodzi o wygląd - zdecydowanie ciemno fioletowa z błyszczącymi drobinkami..

    Och! już czuję tę świecę.. otulającą moje mieszkanie.. ponętna, kusząca, cuuuudowna lukrecja..
    Przecież wszyscy kochają lukrecję!! tak??


    ps. postawmy sprawę jasno. to jest tak, że ja wymyślam, a Ty Laurko masz jakieś chody i taka świeczka się pojawi, taaak?.. powiedz, że tak.. plizzz ;(

    OdpowiedzUsuń
  101. Mój wymarzony zapach będzie banalny: zapach nowych książek, "świeżych" gazet. Uwielbiam ten zapach, bo jestem molem książkowym i pierwsze, co robię zanim zacznę czytać, to wącham, wiem to dziwne :)
    Nazywała by się "Delivery to the bookshop" i byłaby w kolorze przybrudzonej bieli.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  102. moja jedyna i niepowtarzalna świeca Yankee Candle pachniałaby moim mężczyzną, a dokładnie jego perfumami z którymi tylko on mi się kojarzy....w sytuacjach gdyby nie było go blisko mnie, lub gdybym mocno za nim tęskniła zapach tej świecy pozwoliłby mi na to bym czuła, że jest zawsze przy mnie mimo dzielących nas czasem kilometrów...:):):)

    OdpowiedzUsuń
  103. Idealna świeczka? MASŁO ORZECHOWE!!!
    Przynajmniej nie tuczy ;) jak jestem w USA to zjadam wszystko co jest o smaku masła orzechowego! jak uzależnienie! dobrze że nie mieszkam tam na stałe bo chodziłabym kwadratowa ;p Co ja bym dała za kruche ciastka z kawałkami masła orzechowego, albo przepyszne płatki Reese's albo lody o smaku masła orzechowego, pyyyychotka! mniam mniam mniam...
    Ups, tak się rozmarzyłam że zapomniałabym o kolorze ;p oczywiście kolor masła orzechowego, taki jasno brązowy bo tylko taki kolor kojarzy się z tym zapachem :)
    Nazwa to "peanut butter dreams" ^^

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  104. Lauro,
    gdybym miała stworzyć moja własną świeczkę, to pachniałaby ona... szczęściem, czyli wszystkim tym, co zaprasza słońce do mojego życia. Nie potrafiłabym ograniczyć się tylko do jednego zapachu, dlatego moja świeca byłaby podzielona na kolorowe segmenty ( coś jak galaretka, która podzielona by była na różnokolorowe pasma, każdy o innym smaku). Na samej górze mojej świecy znalazłby się wosk w kolorze rudego beżu i miałby zapach świeżo upieczonych drożdżówek z dżemem jagodowym - takich, jakie piecze moja babcia. ;-) Kolejne pasmo wosku w kolorze seledynowym miałoby zapach bzu, jaśminu, ziół, trawy i wilgotnej ziemi - pachniałoby po prostu wiosną u mnie na wsi, którą witam co roku z radością. Trzeci segment byłby w kolorze tęczówek, które są mi najmilsze na świecie... byłby brązowo - zielony i pachniałby dla mnie miłością,czyli moim chłopakiem, bo "jeśli miłość jest człowiekiem to chodzi mi o niego"... Ten wosk miałby zapach jego ciała, włosów i perfum. Przedostatni wosk miałby zapach papieru, w dopiero co zakupionej książce oraz słodką nutę kawy zbożowej, którą uwielbiam, dzięki tacie. Książki zawsze będą mi dawały szczęście, a okraszone zapachem kawy będą tworzyć zapach radości, jaką mam, gdy czytam moje ukochane powieści... Ostatni wosk w kolorze pomarańczowym ( jak ściany sypialni moich rodziców) pachniałby wnętrzem mojego domu rodzinnego, czyli mieszanką woni, trudnych do zidentyfikowania, ale woni ukochanych. Gdziekolwiek na świecie bym była czując ten zapach, byłabym szczęśliwa, bo jest to esencja mojej najbliższej rodziny i zapach lat dziecięcych. Gdybym miała możliwość stworzenia mojej świeczki, tak by własnie pachniała. Byłaby moim " Szczęściem w szkle". :-)

    OdpowiedzUsuń
  105. Moja świeca Sweet Freshness jak sama nazwa wskazuje - słodko świeży zapach na bazie wanilii, bergamotki, orchidei, z nutą grejpfruta, limonki i drzewa cedrowego.

    OMG już czuję jak pachnie :)

    Kolor: jasne złoto i różowymi drobinkami.

    OdpowiedzUsuń
  106. Moja idealna świeca, o delikatnym zapachu, intensywne i ostre zaraz wywołują u mnie bol głowy...świeża i delikatna, idealna na lato byłaby świeca "ice crush" czyli mroźny powiew orzeźwienia z nutą cytryny i miodem. Nie wiem dlaczego ale ten zapach koajrzy mi się z naszym polskim morzem, choc miód + cytryna to smaki typowo jesienne.Kolor jaki bym chciała uzyskać to "niezdarnie wymieszany' morski i zolty :)

    OdpowiedzUsuń
  107. Zawsze lubiłam zapach koksów i wanilii ale to takie oklepane, poza tym lubiłam zapach w sklepie mięsnym (tzn. rzeźniku;))ale taka świeca raczej nie znalazłaby zbyt wielu odbiorców;) Ale pomyślałam, choć nie wiem jakby miało to pachnieć "w praktyce", że takim fajnie kojarzącym się zapachem jest zapach małych dzieci;) też zabrzmiało to dość rzeźnicko, ale taki bobasek wykąpany, wyoliwkowany, wymasowany z pachnącą główką...myślę, że wielu mamom zapach ten przypadł by do gustu. Szczególnie tym, którym dzieci już podrosły jak moje chłopaki(5i3 lata)...tęskni się za takim maleństwem i zapachem...może przyrost ludności by się powiększył:)buziaki

    OdpowiedzUsuń
  108. Moja świeca nazywałaby się summer sunset i kolorem nawiązywała by do zachodzącego słońca.Miałaby kilka delikatnie przechodzących w siebie kolorów - od żółtego przez pomarańczowy do czerwonego. Pachniałaby..maciejkowo-goździkowo. Właśnie takie zaachy kojarzą mi się z zachodem słońca.

    OdpowiedzUsuń
  109. Ja bardzo chciałabym świecę o zapachu owocowych landrynek i białej oranżady. Moje smaki i zapachy z dzieciństwa.

    Kolor: tęczowy bądź ombre

    Nazwa: sweet childhood

    OdpowiedzUsuń
  110. Moja świeca byłaby intensywnie żółta z perłowym,migoczącym pyłkiem w środku i pachniałaby ciastem cytrynowym♥.
    Nazywałaby się oczywiście "Lemon Cake".

    OdpowiedzUsuń
  111. Gdybym mogła stworzyć swój własny niepowtarzalny zapach Yankee Candle, poszłabym w kierunku owoców . Może brzmi to banalnie , ale jednak dla mnie wyjątkowo. Marzy mi się świeca o zapach arbuza, melona i brzoskwi . Od dziecka jestem zakochana w tych aromatach , myślę , że połączenie ich w jedność było by czymś nie powtarzalnym. Jeżeli powstały gumy do żucia o smaku arbuza, soki z dodatkiem melona i brzoskwinie w czekoladzie , dlaczego nie świeczka ? Każdy aromat jest wyjątkowy w inny sposób. Zastanawiam się jednak czy postawić na słodycz czy delikatność.. Uwielbiam słodkie zapachy lecz czasami lubię delikatny powiew świeżości. Jednak że na letnie wieczory intensywny słodki zapach wygrywa..Wyobrażam sobie słoiczek Ombre pastelowo różowy/łososiowy przechodzący w czerwień. Idealnie wtapiał by się w dziewczęcy pokój z białymi meblami i koronkowymi poduszkami .. Marzenie. Przy takim zapachu można oderwać się od rzeczywistości i przenieść się do innego świata. Po sporym namyślę , myślę że swoją świeczkę nazwałabym Tutti Frutti . Nazwa nieco z innej bajki nie zbyt delikatna , lecz pasująca w klimat mojego zapachu.
    Osobiście uważam że taki zapach w porównaniu do innych owocowych świeczek to zupełnie coś innego. Każdy owoc ma cudowny zapach , ale jednak dla mnie arbuz , melon i brzoskwinia są na czele ! <3

    skaminska10@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  112. Wymarzony zapach to taki, który przywołuje piękne wspomnienia i miło się kojarzy: z wiosną, ze szczęśliwym dzieciństwem, maturą, dawnymi przyjaźniami. Chciałabym, żeby świeca pachniała kwiatami kasztana, które zawsze w maju roztaczają wokół swój piękny, oszałamiający zapach. Niestety dość szybko przekwitają a ja chciałabym tę woń zatrzymać na zawsze. I jeśli nie mogę mieć perfum o takim zapachu to chciałabym móc w każdej chwili zapalić kasztanową świecę, by bez względu na porę dnia i roku delektować się tym cudownym aromatem i wspomnieniami. Wiem nawet, jaki miałaby kolor: lekko opalizujący, z pastelowo-różową poświatą. Nadałabym jej nazwę „The Neverending Story”.

    OdpowiedzUsuń
  113. Gdybym mogła stworzyć swoją własną niepowtarzalną świecę Yankee Candle - byłaby to świeca o zapachu czekoladowych ciasteczek z wiórkami kokosowymi - taki przesłodki zapach w kolorze ciemnej czekolady z białymi refleksami lub paskami - jak zebra. Dlaczego? - mając tak słodziutki zapach wnętrza na pewno przestałabym się objadać słodyczami.

    OdpowiedzUsuń
  114. Jestem marzycielką, która uwielbia spoglądać gwiazdy. Zawsze pragnę niemożliwego, tej przysłowiowej gwiazdki z nieba. Tak więc bardzo spodobało mi się Twoje zadanie konkursowe, bo nie raz zastanawiałam się jak mogłaby pachnieć jedna z nich? Moja Yankee Candle to srebrzysta świeca o rześkim, tajemniczym i ulotnym zapachu gwiazdy. Nazwałabym ją po prostu "Little star", a rozsiewała by aromat idealny do rozmyślań i marzeń w samotności.

    OdpowiedzUsuń
  115. Sandałowiec + jaśmin + liczi = „Mysterious Blend” - byłaby to mieszanka tajemnicy, subtelności i leku na całe zło. Sandałowiec przypomina mi korale, które dostałam mając 17 lat. Nigdy nie straciły zapachu, a ja wąchałam je wciąż zatapiając się w tej magicznej, przenikającej zmysły woni. Jaśmin to subtelny kwiat łagodzący nerwy i pozwalający choć na chwilę zatrzymać pędzące donikąd myśli. Liczi stanowi pewnego rodzaju zagadkę - niby kwaśny, niby słodki, a cóż bardziej pieści kobiece zmysły niż pociągająca tajemnica? Taki jest mój zapach przyjemności z własną niepowtarzalną świecę Yankee Candle.

    OdpowiedzUsuń
  116. Zapach mojej świecy był by niepowtarzalny jak historia,którą za sobą niesie.Powiązanie aromatu lawendy z odrobiną skórki pomarańczy, cytrynką i jabłkami. Tak właśnie pachniała moja mama,której już od 10 lat nie ma ze mną.Paląc tą świecę miałam bym jeszcze większe poczucie,że ona jest ze mną nie tylko w serduszku ale i też w tym pomieszczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  117. Laurko nie złość się,że pozostawiam 4 świeczkę swojej własnej wyobraźni...ale mam ogromną wyobraźnie wymarzonych świec YC:
    4 ŚWIECA TO :
    NAZWA: COTTON CANDY - Słodki zapach waty cukrowej zamknięty w słoju Yankee Candle :) Wspomnienia beztroskich zabaw na wesołym miasteczku, przy rozpędzonych karuzelach na słynnych łańcuchach, jak i z drewnianymi konikami. Piękne melodie niczym z nakręconej pozytywki...
    KOLOR: dwu częściowy typu spirala- na przemian biało-różowy.
    NUTY ZAPACHOWE: CUKIER, WANILIA,
    ETYKIETA: Słynna kolorowa karuzela a na pierwszym planie wata cukrowa zaś na drugim planie karuzela z konikiem drewnianym....
    BUŹKA :)

    OdpowiedzUsuń