poniedziałek, 2 czerwca 2014

Tydzień oczami telefonu (week54)

Przez to, że z ostatnim postem się spóźniłam ten tydzień wydał się jeszcze krótszy niż zwykle, od poniedziałku do środy byłam w Olsztynie, a potem w czwartek wróciłam do Warszawy. Cały weekend po 12 godzin byłam w szkole, jestem wykończona, a zbliża się sesja. Łączę się w bólu z wszystkimi którzy to przechodzą... Mi jest o tyle trudniej, że nie chcę po prostu zaliczyć tego roku, chcę utrzymać stypendium naukowe rektora, więc muszę dbać wyjątkowo o średnią ocen.... ale mniejsza o to :) Mam dla was sporo zdjęć. Jeśli ktoś jest tu po raz pierwszy to ja nazywam się Laura, mój telefon to Sony Xperia Z1, którym staram się rejestrować chwile każdego dnia tzw. #capturingthemoment - na Instagramie znajdziecie mnie jako @rock_glam_princess a na Facebooku jako SiostryGlam

 poniedziałek...
pierwsza wspólna podróż pociągiem z moją bejbi <3 Sztuka zmiany pampersa na stojąco w przedziale opanowana do perfekcji :)
 Jack & Nina
ciasto cioci - najlepsze!!!
 Dzień Matki... <3
Historia dotycząca tych kwiatów, jest warta opowiedzenia, dlatego postanowiłam ją tu przytoczyć. W Dzień Matki poszłam z Jackiem pod Arkady w Olsztynie na starówce po róże dla mamy, jak ktoś tam kiedyś był, to wie, że są tam różne panie sprzedające kwiaty cięte. Wybór był spory, jednak mi najbardziej podobały się białe. Niestety było ich za mało, 20 sztuk a ja chciałam co najmniej 2 razy tyle. Byłam zmuszona zdecydować się na inne. Przed ostatecznym zakupem zapytałam jeszcze panią sprzedającą "Naprawdę nie ma Pani już więcej tych białych róż?" a ona "nie mam, to ostatnie..." - nagle słyszę głos za swoimi plecami, "Ja mam te więcej" - i widzę Marzenę (moją siostrę), która przyjechała ze Szczytna z niespodzianką i dosłownie przede mną kupiła te same 20 białych róż. Więc ja wzięłam te pozostałe 20 i połączyłyśmy bukiet.... Czy to w ogóle możliwe?????
Jak by ktoś pytał, to to dziecko nie boi się niczego :)
 Jack & Nina - te same butki hehe :D
 Czekając na Jacka po pracy :)
 a po zakupach.... we didn't plan this ooopppps :D
mój najnowszy filmik, pielęgnacja wieczorna krok po kroku - zapraszam :D
 nocna jazda z mamą... niebo było mega dziwne, jakby odcięte w połowie...
chociaż ciężko mi to było uchwycić to mam nadzieję, że trochę widzicie :D
 moje słodziaki :D
rozpusta u mamy :)
 Goodbye Olsztyn :(
 nowe uzależnienie - zielona herbata :)
 akcesoria dnia, zegarek STORM, bransoletka byDziubeka.pl, swerek romwe.com
 a tymczasem w Sobotę rano...  Piotr Chęciński u mnie na zajęciach <3 
na ścianie w szkole... "I guess that I miss You, I guess I forgive you, Im glad You stood in my way..."
 szybka przekąska...
 maki <3 <3 <3
 Warszawa... "Nie pytaj mnie o nią..."
 Patrycja - chora :(
 czekając na pociąg....
 duże zbliżenie, ale chciałam wam pokazać ten rysunek w jednym z okien na warszawskiej Pradze
 wykłady ze statystyki maga być przyjemne.... :)
 Jeśli chodzi o słowa "peanut butter" w nazwie czegokolwiek to jestem sprzedana :)
Mój esej na 3 strony spotkał się z uznaniem i wyróżnieniem, po waszych komentarzach na FB wnioskuję, że wydaje się niektórym, że skoro byłam w UK to "śmigam" po angielsku. Rzeczywiście, z łatwością mówię, ale to jest język potoczny. W szkole na angielskim jestem w grupie do której nie należę bo z braku miejsc mnie tu wkleili, a profil to język akademicki psychologiczny. Dlatego napisanie takiej pracy to coś innego niż zamówienie kawy w kawiarni po angielsku :)
 ale mając takie wsparcie w postaci Piotrka, te dwa semestry minęły bardzo szybko :)
 coffee break :)
mniam... :)
pyszota :) gdyby tak OSHEE oglądało mój post to zapraszam do współpracy :D Uwielbiam wszystkie smaki po kolei!!!
gość specjalny w moim domu :) Piotruś odebrał mnie wczoraj ze szkoły, gdzie spędziłam 12 godzin, zabrał do domku i jeszcze ugotował kolację... Taki przyjaciel to skarb :D ps. Magda oficjalnie ci zazdroszczę narzeczonego :D <3
przepiękna lasagne <3 kanał Piotra - KOCHAM GOTOWAĆ
Nigdy w życiu nie jadłam czegoś tak pysznego, a ile się przy tym nauczyłam... Gadaliśmy do 3 nad ranem :D
 Skype with my baby <3
 
Czas się żegnać, dziś już Piotrek pojechał, cały czas leje deszcz, dlatego umililiśmy sobie popołudnie gorącą czekoladą orzechową z piankami :)
 Przypominam o KONKURSIE na blogu, gdzie możecie wygrać dużą dowolną świecę Yankee Candle - http://rockglamprincess.blogspot.com/2014/05/wiosenne-nuty-konkurs.html

23 komentarze:

  1. uwielbiam oglądać twoje podsumowania tygodnia ;)
    Pozdrawiam z deszczowego Krakowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje tygodnie takie same za to synus co chwile uczy sie czegos nowego.

    OdpowiedzUsuń
  3. to małe dziecko to twoje dziecko?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem tu od nie tak dawna, nie wiem kto jest kim, ale uwielbiam tego typu posty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach tyle wrażeń :) Historia z Marzenką piękna :) Ninka jak zwykle rozkoszna, Jack niezmiennie przystojny, a Ty i mama piękne :) Piotruś jest obłędny, gdyby mój facet tak mi gotował :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Laura, kto prowadzi Twoje wykłady ze statystyki? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakiej firmy są te orzechowe pianki gdzie je można kupić i za ile??
    co można jeszcze z nimi zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej co to są za orzechowe pianki? jak się nazywają? gdzie je można kupić? i ile kosztują? a i do czego jeszcze można ich użyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kawa jest orzechowa a nie pinaki ...

      Usuń
    2. To nie pianki, ani tez nie kawa.. tylko CZEKOLADA.

      Usuń
  9. We Wrocławiu właśnie pada i chyba muszę się poratować taką czekoladą z piankami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdego Twojego tygodnia coś się dziej, uwielbiam to!

    OdpowiedzUsuń
  11. a ten rysunek w oknie co pprzedstawia ;)? bo nie wide ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczna relacja! Uwielbiam takie, kawka/herbatka do łapki i można lecieć z czytaniem i oglądaniem zdjęć :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne podsumowanie :) chętnie będę częściej zaglądać .

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale narobiłaś mi ochoty na kakao albo czekoladę z piankami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, kawa wygląda przepysznie !
    www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekolada z piankami wygląda bardzo apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Laura, a co studiujesz? przeczytalam bloga od deski do deski, ale chyba nie znalazlam takiej informacji, a bardzoooo podoba mi sie Twoja uczelnia :)a szczegolnie interesujace wydaja sie niektore przedmioty o ktorych wspominasz. czy to moze jest Kozminski?
    śliczna z Ciebie dziewczyna, nie moge sie napatrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. To nie pianki , ani tez nie kawa , tylko CZEKOLADA!.

    OdpowiedzUsuń
  19. wiem Laura co czujesz w związku z sesją, bo też walczę o średnią. Trzymam za Ciebie kciuki i powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z ogromną przyjemnością czytam Twojego bloga, a tygodniowe podsumowanie wprost UWIELBIAM :)
    Pozdrawiam!

    http://allegro.pl/bourjois-color-boost-03-orange-punch-okazja-i4290778707.html

    OdpowiedzUsuń