czwartek, 3 lipca 2014

Estee Lauder - Jesień 2014



Nareszcie dziś zaświeciło słońce :) Po tygodniu deszczu w końcu można było poczuć trochę lata, idealny dzień aby wybrać się do Warszawy. Dostałam zaproszenie od marki Estee Lauder do Hotelu Bristol na prezentację najnowszej, jesiennej kolekcji 2014. Powiem wam szczerze, że współpracować z takim koncernem to ogromny zaszczyt i przyjemność. Osobiście znam markę od wielu wielu lat, gdyż w pracując w UK miałam styczność z ich produktami. Podoba mi się, że mimo takiego stażu na rynku i wypracowanej renomy nie przestają zaskakiwać swoich klientek. Wręcz przeciwnie, wychodzą im zawsze na przeciw. Nawet dziś rozmawiałam z przedstawicielką Estee Lauder, która tłumaczyła mi dlaczego w "jesiennych" paletkach ten 1 jasny cień jest większy niż pozostałe: "...bo Panie zawsze najwięcej używają tych neutralnych jasnych cieni z paletek, jako bazy i jako rozświetlacza, dlatego daliśmy im go więcej niż zwykle..." I to mi się podoba.



Dzisiejszy post jest w sumie nie planowany, gdyż na moje dokładne przemyślenia o tej kolekcji przyjdzie pora za kilka tygodni gdy będę mogła ją porządnie wytestować na sobie. Póki co chciałabym wam opowiedzieć jak wygląda takie PR-owe spotkanie i prezentacja kolekcji od strony blogerki. Jak już wspominałam dziś spotkaliśmy się na IV piętrze Hotelu Bristol na Krakowskim Przedmieściu. Już samo to miejsce "wieje" luksusem i takie jest też pierwsze skojarzenie z tą nową kolekcją. Powiem wam w sekrecie, że opakowania paletek cieni są takie jak pomadek ENVY, o których już wam pisałam wcześniej czyli mają takie magnetyczne kliknięcie :) Najbardziej jednak ucieszył mnie fakt, że mogłam poznać dziewczyny zajmujące się PR-em marki, z którymi na co dzień wymieniam mnóstwo maili, a tak naprawdę nigdy nie ma jak się spotkać.

Podczas prezentacji, eksperci opowiadali o tym jak powstały kosmetyki, co będzie dokładnie zawierać kolekcja, pokazali wszystko i wspólnie robiliśmy swatche. Potem miałam przyjemność poznać jednego z 15 najlepszych makijażystów Estee Lauder na świecie - Darka Kotarskiego, który w kilka sekund rozświetlił moje oczy. Pokazał mi sztuczkę z rozświetlaczem Double Wear (Brush-On Glow BB Highlighter) i nowym serum pod oczy Advanced Night Repair. Blask gwarantowany! Następnie miałam okazję podpatrzeć kilka nowinek, które marka wprowadzi na rynek dopiero w październiku. O nich nie będę Wam na razie wspominać, ale obiecuję, że zapowiada się ekscytująco.

Kolekcja Pure Color Envy Sculpting zawiera 6 palet cieni (w każdej po 5 odcieni), 8 nowych kolorów pomadek i 5 lakierów - uwaga!!! - matowych... Już nie mogę się doczekać. Osobiście upolowałam sobie ten kolor nude, który jak się okazało jest limitowany, więc trzeba się będzie na niego zaczaić, pozostałe zostaną na dłużej. Więcej o samej kolekcji napiszę wam już wkrótce. Planujemy też wspólnie z Darkiem przygotować dla was jakiś TUTORIAL MAKIJAŻOWY z wykorzystaniem, którejś z tych paletek, tak więc dużo się będzie działo już wkrótce... Tymczasem zapraszam was do obejrzenia zdjęć, które udało mi się dziś zrobić, aby podzielić się z wami tymi cudownymi nowościami...











fot: Laura Ogrodowczyk, SONY

5 komentarzy:

  1. ciekawa gama kosmetyków :) mam nadzieję, że znajdziesz wśród nich swoich ulubieńców i podzielisz się nimi z nami :)
    zapraszam http://blueeyestotheworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam cienie estee lauder <3 www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Może się nie znam, ale wydaję mi się, że ten jasny cień z paletek ma taką samą gramaturę co pozostałe. Jest po prostu inaczej ułożony i powoduje złudzenie optyczne. Taki chwyt! Być może nie, ale wywnioskowałam to z tych zdjęć. Ale jeśli chodzi o pomadki, to są nieziemskie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałbym wypróbować.
    Polecam zajrzeć :
    kobietawstolicy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham kocham kocham Estee Lauder, chyba nikt nie ma tak długo utrzymujących się pomadek.

    OdpowiedzUsuń