poniedziałek, 14 lipca 2014

Tydzień oczami mojego telefonu (week 60)

Happy 60'th week everybody!!! Kto by pomyślał, że to już 60 tygodni za nami, oczywiście jak przystało na okrągły jubileusz mam dla was tydzień nieco inny niż zwykle. Otóż w tym tygodniu postanowiłam sama siebie uszczęśliwić i nagrodzić za trud włożony w przygotowania do egzaminów i wyjechać do mojej ukochanej Anglii, w której spędziłam znaczną część mojego życia. Wycieczka była zaplanowana jeszcze przed sesją, ale do końca nie wiedziałam, kiedy będę mogła pojechać i czy zaliczę wszystko w pierwszych terminach. Wraz z ostatnim egzaminem kupiłam bilety i chociaż były bardzo drogie nie chciałam już zmieniać planów, potrzebowałam chwili dla samej siebie gdzieś gdzie nie będę związana z moim obecnym życiem. Dlatego też wybrałam się sama i na własną rękę. Wyleciałam w czwartek w południe i wróciłam dziś wcześnie rano. Spędziłam 1 dzień w Londynie, 1 w Brighton i 1 na zakupach w Lake Side i Blue Water. Miałam okazję spotkać się z kuzynką i przyjaciółmi, ale tych których nie zdążyłam odwiedzić od razu przepraszam. To był raczej czas dla mnie na rozmyślanie i odpoczynek. Teraz po powrocie mam lekko słodko-gorzkie odczucia, ale cieszę się, że podjęłam taką decyzję i teraz już wiem, że chociaż kocham to miejsce to mój dom jest w Polsce. Ale zacznijmy od początku...

 w poniedziałek już po egzaminach siedziałam w pociągu w drodze do Olsztyna

 
 Jack odebrał mnie z dworca <3 i pojechaliśmy po mamę na Zumbę
 niestety musieliśmy też wskoczyć na pocztę... gdzie spędziliśmy godzinę na czekaniu...
jak ktoś słusznie zauważył gdy opublikowałam to zdjęcie - mamy tu latający stołek... hehe :)
 nowości od Rimmel - szczerze uwielbiam kolekcję lakierów Rity Ory <3 szczególnie pastele...
 odwiedziła mnie moja Niunia <3
 więc wysłałam ją na pocztę ode brać avizo... :D Nie no żartuję poszłam z nią hahaha..., ale bardzo jej się podobało, że za świstek papieru otrzymała od Pani z okienka...
 ... aż dwie wielkie paczki z Asos.com
N: Hmmm, co my tu mamy... Ciociu chyba pomyliłaś moje rozmiary :(
 szampan z okazji ukończenia 2 roku studiów :)
 oczywiście z moimi dziewczynami...
 Przegląd prasy... :)
N: leżymy, leżymy... ale w jakim celu?
 Środa, kawusia u Dominiki w YOLO w Olsztynie
moje nowe hybrydki - LOVE IT!!!
 czwartek: Warsaw Chopin Airport
zestaw podróżnika :) Uprzedzam to nie jest książka dobra do samolotu - ja się niestety popłakałam już na pierwszych stronach
 kiedy wreszcie polecimy....?
 Już !!!! Feeling Excited <3
niestety mój optymizm zmalał gdy na bagaż czekałam ponad 45 min :(
piątek :) Oryginalne angielskie śniadanie - oczywiście połowy z tych składników nigdy nie jem, ale i tak uważam, że jest super pod warunkiem, że je się je raz w roku hehehe
i lżejsza alternatywa śniadaniowa :) jak dla mnie idealny, powiedzcie czy znajdę coś podobnego w Polsce?
mango&passion fruit od Starbucks - idealne orzeźwienie na długich zakupach :)
największy lakier świata i to niestety rozlany :(
moje ulubione jedzenie w UK - hummus z peri peri drizzle :)
i wszystko inne w Nandoos <3 afrykańsko-portugalska sieć restauracji, kto był w UK i nie spróbował ten nie wie co stracił... :) polecam !
kolejna pyszność za którą tęskniłam - sok z M&S
Brighton <3 <3 <3
heaven....?
oh no... its COSTA coffee <3
śniadanie w biegu - najulubieńszy tost z serem i kurczakiem...
tyle wspomnień...
Uśmiechałam się sama do siebie, na widok tej pięknej pogody, plaży, ludzi....
i karuzeli...
słynne molo...
i mewy :)
i najlepszy obiad na molo :) może nie wygląda apetycznie, ale zaufajcie mi każdy się tym zajada. Świeżo robione na waszych oczach noodle z krewetkami lub kurczakiem.
po kilku godzinach spaceru w temperaturze około 30 stopni tylko to ugasiło pragnienie. Może nie jestem fanem piwa, ale to smakowało najlepiej na świecie :)
a to jeszcze jedna rzecz jaką odkryłam w UK - czarny Red Bull, pyszny :)
to jedyna słodycz na jaką się skusiłam, ale grzechu warte...
The road is home :)
nawet niebo w Anglii jest inne :)
i konie się przytulają... 

Jak widzicie ten tydzień urywa się w niedzielę... na poniedziałkowe ekscesy musicie poczekać aż do następnego tygodnia, a oczywiście miałam przeboje na lotnisku, potem powrót do domu i zaraz wyjazd do Olsztyna... Ogólnie spałam dziś tylko 2 godziny, gdyż oglądałam finał Mistrzostw Świata, a o 1:00 rano już ruszałam na lotnisko gdyż to było moje jedyne połączenie. Ale o tym już za tydzień :) Dziękuję za cierpliwość i ściskam was mocno....

15 komentarzy:

  1. Przepięknie masz zrobione te pazurki :) ja piłam napój mango w starbucksie w Gdańsku, ale było w nim więcej lodu niż samego napoju :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka... Super widze wyjazd:d udal sie.... wszedzie wszystko jest inne... niebo.. chmury... morze... jedzenie smaczniejsze...
    Pazurki super:D:D tylko wolalabym je miec przy stopach a na recach lakier:d jakos plytka sie niszczy.... ?
    No to widze ze pojadlas w tej Anglii :D:d same pysznosci:D:D Tez chce tam sie wybrac z mezem na 1-2 dni zobaczyc Londyn:D
    ale to moze we Wrzesniu ....:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana grecki Total znajdziesz w Almie i w Auchanie :) polecam kupić naturalny posypać go orzechami włoskimi i polać miodem , pychotka - wiem co mówię ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Laura sa w PL podobne smakowe jogurty greckie 0% z Piątnicy ;) z miodem nie widziałam ale jest kilka naprawde pysznych owocowych smaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Laura w Pl mamy takie smakowe jogurty greckie 0% z Piątnicy ;) niewiem czy jest akurat z miodem ale jest kilka dobrych smakow owocowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, znam, ale to w ogóle co innego... :(

      Usuń
    2. Ostatnio w Lidlu widziałam coś podobnego. Jogurt grecki z miodem.

      Usuń
  6. bo costa a CH to to samo w Polsce też się zmienia na coste :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam na myśli CH tylko niebo jako niebo że tyle słodkości, W PL żadna kawiarnia nie ma takiego wyboru ciastek niestety

      Usuń
  7. spojrzałam na tego Twojego asosa i pozazdrościłam bo ja czekam ciągle na moje 3 paczki wysłane 27 czerwca :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zatęskniłam za UK i Nando's. I za wszystkim co związane z wyspami.. Za kilka dni lecę do Dublina więc choć na chwilę poczuję ten klimat :) Udanego tygodnia!
    Zapraszam do siebie:
    http://perlisowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio mam problem z wyświetlaniem się Twojego bloga :/ nie wszystkie zdjęcia sie ładują i nie wszystkie posty wyświetlają się na liście obserwowanych blogów, przez co przeoczyłam miesiąc z twojego życia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest to samo! dopiero dziś mi wyskoczyło, że dodałaś posty - a od polowy lipca nic ;)

      Usuń