niedziela, 20 lipca 2014

Tydzień oczami telefonu (week 61)

Hej Kochani, witam was bardzo serdecznie nie zależnie od tego, czy odwiedzacie mnie późno w nocy w niedzielę, czy w poniedziałek podczas przerwy w pracy lub przy kawie, a może w środku tygodnia gdy sobie przypomnicie o mojej niedzielnej serii. To był jak zwykle szalony i długi tydzień. Tak jak pisałam w poprzednim poście jeszcze w poniedziałek byłam w UK. Dlatego zacznę od początku... ale ostrzegam dzisiejsza liczba zdjęć przechodzi ludzkie pojęcie :) Ale jakby ktoś nadal czuł niedosyt, to zapraszam na relację z weekendu na blogu mojego brata Jacka (TUTAJ)

 Lotnisko Luton - 3:00 nad ranem :) Thanks God for Starbucks...

 
 Jeszcze chwila do odlotu przed 8:00 - ostatnie angielskie przekąski :D
OMG!!! Ledwo dałam radę z tymi walizkami. Pytaliście się mnie o bagaż. Ja zawsze latam z Wizzair, a tam duży bagaż rejestrowany może mieć aż 32 kg (!) ja dodatkowo dopłaciłam jedynie 126 zł i mogłam zabrać w drodze powrotnej kolejne 32 kg - polecam każdemu, kto planuje większe zakupy :P
 Me & Jack nareszcie w domku :)
 a jak jest Jack - musi być i sushi - oboje jesteśmy miłośnikami <3
 czekając na pociąg...
 bo tego samego dnia jeszcze jechaliśmy do Olsztyna
 kwiatki powitalne od mamusi <3
 Wtorkowy obiad z moimi cudownymi dziewczynami w CUDNYCH MANOWCACH
 Kasia :)
 I moja słodycz...
 Nina: Ciekawe czy zamówią mi deser....
 So cute....
 Jaka Ninuś taka Ciocia - opaskowy szał :) + filmik z wielkim haulem na kanale (TUTAJ)
 Shy Girl
 totalna rozpusta...
 a potem pokuta i tylko owocki :D
 Kolacja z mamą - tortilla :)
 1/3 herbat jakie przywiozłam z UK hehehe
 Nina: Jak dorosnę też będę używać szminek nude z MAC'a
Urodzinowa impreza niespodzianka dla mojej Kasi - Happy Birthday (mama najbardziej się wczuła w dmuchanie)
 a to mój pomysł na prezent, Kasia planuje kupić niebawem auto więc zamiast prezentów, zebraliśmy wspólnie pieniążki i wsadziliśmy w te urocze pudełko pod samochodzikiem
 U cioci na kolankach - selfie selfie
 i u wujka... Nina: Ciociu, wujek martwi się tylko o to, aby on dobrze wyszedł, a ja mam jakiś badziew na głowie... help me
 N: O! Tak lepiej... No... już taka jestem
N: niam... niam....
 throw-back-thursday :P OMG ile to już lat...ćwierć wieku chyba...
 Szybki spacerek wokół jeziora Długiego w Olsztynie
 piękne miejsce...
na spacer, bieganie czy rower... polecam :)
 I przystanek w YOLO u moich kosmetyczek na porcję arbuza <3
 Jack - niezastąpiony na poczcie :) przy pomocy z paczkami
 drinki mocno rozweselające :D
 mamuś w ogródku
 warzywka
 Post z elementami tego makijażu TUTAJ
 warto było czekać na swoje marcheweczki :) Pyszotki 100% organic
 soczek od mamy :)
 I kawka na działce...
 nasze ziółka - zrobiłam z nich pyszny omlet... poezja... chcecie przepis?
 piękna pogoda :)
 nowości do czytania
 i drugi film tym razem wielkie zakupy kosmetyczne (TUTAJ)
 W drodze do Szczytna do Marzenki
 arbuzowe niebo... przepis (TUTAJ)
 Hellooo.... Koncert Czerwonych Gitar :)
 Fajerwerki - amazing!!!
 niewiasta...
 zachód słońca :)
aż można się rozmarzyć... szkoda, że Taty nie było :(
 rodzeństwo...
 plaża i molo w Szczytnie
 Latanko...
 zakochańcy....
 Miniatura Jacka - a jaki Casanova, dodam tylko, że te nogi nie należą do jego mamy :D
 Był też czas na chwilę zabawy... wspomnienia z dzieciństwa, bierki :D
 Obiad - made by Manju...
 Och tak!!!!
 ale o co chodzi?
Morning after....
Dziś rano była burza i lało, więc mimo godziny 10:00 padło hasło, że robimy sobie babski wieczór i mini SPA
 wild child :)
 Mama :)
Sabat czarownic :D mama wygląda tu tak słodziutko, że nie mogę się napatrzeć :D
 na szczęście wyszło słońce...
 była okazja założyć wianuszek :D
 Obiad w Toscanie - pyszna Pizza :D
 mistrzynie drugiego planu...
 omnonononom....
 wariaci 
 plus size fashion - strój z asos.com
 Siostry Olsen :)
Bye bye Szczytno... Do zobaczenia za rok !!!!

18 komentarzy:

  1. Zagladajcie tu czesciej :-) cudna z Was rodzinka. Az milo popatrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dni i noce Szczytna <3 w tym roku mnie nie było ale normalnie jestem rok w rok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bóg nigdy nie mruga to nie "książka do poczytania", ale daje do myślenia i można się przy niej uśmiechnąć czy wzruszyć :) To mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie napisałam "do poczytania" tylko "do czytania" - nie ważne o czym jest książka i jakie jest jej przesłanie tak czy siak trzeba ją PRZECZYTAĆ... czy się mylę?

      Usuń
  4. Nie wiem gdzie zamawiasz sushi ale polecam Sushi Wola w Warszawie :) maja na prawdę przepyszne sushi, najlepsze jakie jadłam. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też uwielbiam sushi! Polecasz jakieś dobre w Warszawie?
    Cudowny zrobiliście prezent Kasi <3 tydzień w zdjęciach jak zwykle interesujący i inspirujący!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia! Jakaś Ty piękna noo! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. kazdego tygodnia czekam na ''tydzien w telefonie'' , super zdjecia i wspaniala rodzinka :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka dni temu skończyłam czytać "Gwiazd naszych wina". Mega!!

    OdpowiedzUsuń
  9. wcale tych zdjęć nie tak duzoooo....

    OdpowiedzUsuń
  10. Wasza Mama wygląda jak Wasza siostra :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niektóre zdjęcia chyba nie są z telefonu? Bo jakość zupełnie inna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. są z telefonu, tylko z doczepionym obiektywem Cyber Shot, będę o tym dziś opowiadać w filmiku na You Tube wieczorem

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze się uśmiecham do tych zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Byla cdowna pogoda w te Dni Szczytna, całe 3 dni bylo bosko a Lusi nogi w ten mały tyłeczek wchodziły ze zmeczenia:-) szkoda,ze z Alicja Kowalczyk nie udało nam sie Was spotkac, maybe next year, kisses !

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie jestem w trakcie czytania Bóg nigdy nie mruga. Bardzo fajna książka. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podobają posty "Tydzień oczami telefonu". Zawsze czekam na nowe zdjęcia, są świetne! Często takie wzruszające. Może kiedyś zacznę coś podobnego publikować u siebie http://loveofmadlen.blogspot.com/ . Jesteś inspiracją! Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  17. super fotki !! Piękne te kwiaty we włosach ;-) no i Marzenka też cudownie wygląda ;-*

    OdpowiedzUsuń