czwartek, 14 sierpnia 2014

LUSH goodies



Yummyyy.... Gdy pokazałam post przed publikacją mojemu bratu, odpisał "zjadłbym.." hehe Zawsze ludziom się to tak kojarzy, bo kolorowe, bo słodkie, bo wyglądają jak ciasteczka do schrupania. Właśnie ta powszechna opinia o kosmetykach LUSH skłoniła mnie do "zaaranżowania" tego postu w formie podwieczorku. Gdy ostatnio byłam w UK poczyniłam spore zakupy, o czym oczywiście nagrałam wam filmik na moim kanale You Tube, a który znajdziecie poniżej. 
 


Jeśli nie macie możliwości odwiedzić sklepu LUSH, polecam wam ich stronę internetową. http://lush.co.uk/. Koszt przesyłki małej zależy od wagi i plasuje się w granicach 5-9 GBP natomiast większe paczki i zamówienia (10 produktów) są realizowane za pomocą UPS i niezależnie od ich wagi, zawsze kosztują 19,95 GBP - dlatego warto złożyć się na jedno duże zamówienie z przyjaciółkami, rodziną czy sąsiadkami, aby ten koszt przesyłki rozłożył się na więcej osób.

Co warto wiedzieć o LUSH???




1. Lush działa przeciwko testowaniu kosmetyków i ich składników na zwierzętach
2. Ich kosmetyki są zawsze świeże, dlatego ich daty przydatności są krótkie
3. Składniki są kupowane przez firmę legalnie z różnych zakątków świata
4. Kosmetyki są w 100% wegetariańskie :)
5. Wszystko jest robione ręcznie - with love


skład kuli do kąpieli LUSH: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Perfume, Fine Sea Salt, Lemon Oil, Mimosa Absolute, Orange Flower Absolute, Jasmine Absolute, Gardenia Extrac, Citral, Limonene, Lilial, Colour 42090, Colour 14700, Colour 45410

skład kuli do kąpieli innej firmy: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Aqua (Water), Parfum (Fragrance), Polyethylene Terephthalate, Cananga Odorata (Ylang Ylang) Flower Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Sweet Orange) Peel Oil, Acrylates Copolymer, Aluminium, Hydroxycitronellol, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene Carboxaldehyde, Ci 14700 (Red 4), CI 17200 (Red 33), CI 15880:1 (Red 34), CI 19140 (Yellow 5)






MINI ROZDANIE:


Oczywiście będąc w LUSH nie mogłam zapomnieć o Was, moich kochanych widzach. Dlatego mam dla was mały prezent. Wystarczy, że obejrzycie mój filmik, dacie u kciuka w górę i zostawicie komentarz pod tym postem, napiszcie mi o swoim doświadczeniu z LUSH, czy miałyście okazję już kiedyś wypróbować ich kule czy bubble bar'y? Czy pozostaje to tylko marzeniem? Jeśli już miałybyście się znaleźć w sklepie, co byście kupiły? Podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami. Na wasze odpowiedzi czekam do końca sierpnia. ! osoba wygra pachnący zestaw: bombę SAKURA i bubble bar CREAMY CANDY. Powodzenia!

26 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam okazji być w lushu i robić tam zakupy ale gdyby nadarzyła się taka okazja to zakupiłabym coś do kąpieli o zapachu jaśminu, kwiatu wiśni i chabrów, takie połączenie przeniosło by mnie do krainy marzeń i szczęśliwych chwil z życia byłabym jak Alicja w krainie czarów zatopiona w surrealistycznym świecie spowita pięknymi zapachami i kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nigdy nie byłam w LUSHU i narazie ich produkty sa na mojej wish liscie :) Marze oczywiscie o tych wszystkich cudach do kapieli i chyba ześwirowałabym z radosci wsrod tych wszystkich zapachow, kolorow ,ksztaltow, na mojej liscie marzen sa tez produkty do wlosow na których punkcie mam bzika :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety nigdy nie miałam nic z tego sklepu, w ramach zamiennika korzystam z bomb cosmetics :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również nie miałam okazji odwiedzić LUSHA, ale może to i dobrze, bo chyba bym zbankrutowała. Mam chrapkę na jakiegoś bubble bara i słynną maseczkę owsianą oatfix. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, ale smakołyki! Wyglądają przeuroczo, ciekawa jestem ich zapachu, pewnie wprawiają w błogi stan. Myślę, że gdybym miała możliwość, to chciałabym skosztować wszystkiego po kolei :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety nigdy nie byłam w Lashu, ale gdybym mogła tam kiedyś zawitać, z pewnością kupiłabym Dragon Egg <3
    Miło byłoby wygrać, gdyż wstawiłaś filmik w dniu moich 18 urodzin :) byłby to miły prezent <3

    OdpowiedzUsuń

  7. Nie miałam okazji używać produktów z Lusha . Strasznie podobają mi się te produkty i są napewno lepsze od wszystkich chemicznych kuli do kąpieli . Napewno jeśli bym miała okazje to zrobiłabym zakupy w tym sklepie . Napewno wybrałabym jakiś balsam do ust , bo lubię jak mam zadbane usta i widziałam tak jakiś kawowy balsamik ;) Oczywiście kupiłabym te cudowne i sławne kule do kąpieli . Ale którą wybrać ? :o Hmm.. sex bomb brzmi kusząco ;D A może coś owocowego ? Taak ! Blackberry Bath Bomb :) Tyle tu pyszności , że trudno wybrać :p

    OdpowiedzUsuń
  8. No Lush mogłby być w polsce :( Moje marzenie nie raz słyszałam o tych cudeńkach...echh. Gdybym miała okazje kupić coś to oczywiście byłaby to Dragon's Egg ehh te kolorki mnie urzekły, brać kąpiel w tęczy <3 a drugim wymarzonym produktem jest Green Bubbleroon jak cudownie musi pachnieć szczególnie ten kokos, o jejkuś aż dreszcze mam <3 ;)
    Princesko jesteś cudowna ;) Pozdrawiam kochana;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Czesc Laura :D jezu.... jak patrze na te pysznosci to mmm .... az chce sie je zjesc..... No tez jest to moim malym marzeniem przetestowac te superasne kule .... ale niestety....... nie mam dostepu do nich...... ;((((( Kurcze kiedy bedzie to w polsce:D
    Jesli juz bym sie znalazla w tym sklepie ,napewno bym sie zainteresowala tymi kulami.... ohhh tak tak :D:D napewno przepieknie pachna :D ale jest to nie w moim zasiegu reki ;(((((((((

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie byłam i nie miałam kosmetyków z lush. Ale mam takie marzenie, że kiedyś będę miała okazję wypróbować ich kosmetyków ;) Mówią ze marzenia się spełniają tylko trzeba w nie mocno wierzyć, wiec wierze ze kiedyś się to marzenie spełni. Tych kosmetyków mają tak dużo ze nie wiem co bym chciała pierwsze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hey Rockglam princess :)
    Zachęcam do pomocy jeśli tylko możesz pomóc w jakiś sposób, Oczywiście wszystkich gości, którzy tu są i lubią pieski również. Można wysłać karme dla piesków, zabawki

    https://www.facebook.com/psom.na.pomoc?fref=ts

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam z kosmetykami Lush miałam styczność dzięki Tobie :) tyle się o nich nasłuchałam aż w końcu udało mi się wygrać Twoje rozdanie (chyba z 2 lata temu) najbardziej zakochałam się w odżywce do włosów american cream, jak tylko bym miała dostęp do tego sklepu to byłby to 1 kosmetyk w moim koszyku, bomby była równie cudowne :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam przyjemności wypróbować produktów Lush, a szkoda, bo internet karmi nas niesłychaną ilością dobrych opinii na ich temat. Gdybym miała okazję odwiedzić ich sklep myślę, że mój wzrok powędrowałby w pierwszej kolejności w stronę bubble barów. Od dawna marzy mi się ten brązowo-biały z czymś zatopionym w środku (kostką cukru?), który zapamiętałam z twoich dawnych filmików. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie miałam styczności z Lushem :( Mam nadzieję, że kosmetyki będzie można dostać niebawem w Polsce. Cóż mogę powiedzieć, wyglądają przepięknie, po Twoich opisach jak to wszystko pachnie bardzo chciałabym sprawdzić to na własnym nosie :D A jeszcze bardziej chciałabym przekonać się jak działają i jak nawilżają skórę. Bardzo dobrze, że zamieściłaś informację w poście, że są to kosmetyki wegetariańskie i nie testują ich na zwierzakach. To bardzo ważne i trzeba o tym głośno mówić! Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby ten słodki talerzyk trafił właśnie do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak do tej pory nie byłam w Lushu, ale mam nadzieję, że wszystko przede mną. Dzięki Twoim filmikom skusiłam się na produkty The Balm, więc na Lusha pewnie też się skuszę (szczególnie po obejrzeniu filmiku, na którym aż Ci się oczy świecą, gdy opowiadasz o tych produktach). Jeżeli będę w Lushu lub będę zamawiała z ich strony to na pewno będzie to Blackberry Bath Bomb, Tisty Tosty i "smocza kula". Uwielbiam kąpiele w ciepłej, pachnącej wodzie, z książką w ręce, więc mam nadzieję, że to właśnie ja będę mogła cieszyć się cudownym prezentem od RGP :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Granny takes a dip, hahahhahaha. Ta nazwa mnie rozwaliła.
    Tak, chyba bym kupiła obu moim babciom, mamie, cioci i wszystkim mówiła jak się ta kula-tęcza nazywa. Hahahahaha.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ehh... Marzę o wannie. A kiedy będę ją miała wykupię wszystkie te "pyszności"! Czy to z Lusha czy to z Aromatelli.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie testowałam kosmetyków LUSH ale od zawsze strasznie mnie kuszą , szczególnie od mojej pierwszej i jedynej (narazie!) wizyty w ich sklepie w Lyonie :)). Niestety wtedy fundusze nie pozwoliły mi na zakup tych cudności. Ale przesiedziałam bite pół godziny w ich sklepie wąchając każdą kule , bubble bar , peeling , żel , balsam i wszystko inne . Następnym razem nie popełnię drugi raz tego samego błędu i zaopatrzę się w ich kosmetyki , szkoda tylko że na razie nie zapowiada się żebym miała taką okazję .
    Pozdrawiam , Julia :)))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdybym trafiła kiedyś do sklepu Lush to na pewno skusiłabym się na jakąś bombe do kąpieli i maseczkę do twarzy - podobno są rewelacyjne. Mam najdzieję,że kiedys otworzą ich sklep w PL i wtedy bedzie można sobie sprawiać takie przyjemnosci :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Lusha miałam tylko ich szampony w kostce - są świetne na wyjazdy, wystarczy odłamać kawałek, nic się nie wyleje w kosmetyczne. Wakacyjny hit! Kule do kąpieli jeszcze przede mną, nie mogę się ciągle zdecydować na zakup. Po Twoim filmie na wish listę wpadło Dragon's Egg. Jak przeglądałam stronę wpadły mi też w oko: Honey Bee - myślę, że pachnie cudownie i CREAMY CANDY - bo wygląda cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie cuda ! Ja z Lusha mam tylko peeling do ust bubblegum znalazłam na allegro nowiutki w całkiem fajnej cenie i wiem już po tym peelingu że jakbym wpadła do tego sklepu przepadłabym. Szkoda że tak poza zasięgiem jest :( Gdybym może jakimś cudem została zauważona tym oto komentarzem wykąpałabym się tymi cudami przed moim ślubem który zbliża się wielkimi krokami myślę że radośc byłaby podwójna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety nigdy nie byłam w Lushu, ba nigdy o tej firmie nie słyszałam! Dzięki Tobie ( a właściwie przez Ciebie!) nakręciłam się na kilka produktów. Jestem kąpielową maniaczką, na mojej półce w łazience jest pełno płynów, kul i soli do kąpieli. Najbardziej zaciekawiły mnie bubble bar , ponieważ uwielbiam pianę, jest dla mnie chyba najważniejsza podczas kąpieli :) Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Lusha znam i kocham od kilku lat, głównym motorem mojej niezdrowej fascynacji tą marką byłaś oczywiście Ty i Twoje filmiki, te kręcone jeszcze w Anglii, a pierwsze zakupy były inspirowane Twoimi radami. Do dziś pamiętam jak opisywałaś czekoladowego Ma Bar - tak, że nie miałam wyjścia - po prostu musiałam zrobić wszystko (zamówienie zbiorowe z UK z koleżankami, a co!) go sama wypróbować O odżywce American Dream nawet nie będę wspominać :) Pamiętam jak przyszła do mnie koleżanka na kawę i wąchała moje włosy pachnące wanilią i truskawkami :)
    Przepuściłam wtedy połowę oszczędności na próbowanie różnych LUSHowych cudów (bez nadmiernych szaleństw ale jednak, jedną z moich ulubionych rozrywek było przeglądanie angielskiej strony albo oglądanie Lush Hauli na dobranoc. obsesja, wiem!). Ale co tam, było warto.

    3 lata temu byłam pierwszy raz w Londynie i aż żałuję, że nikt nie nakręcił mojej miny gdy zobaczyłam sklep Lusha. Podobną reakcję czystej iście dzięcięcej radości miałam (zakupowo) chyba tylko podczas wizyty w Świecie Zapachu w Warszawie :)
    Teraz nastały tzw. "chude lata" i takie przyjemności musiały ustąpić miejsca wydatkom bardziej priorytetowym. Ale wiem, że kiedyś muszą przyjść lepsze dni i wtedy znowu sobie umilę Lushem życie. Bo takie prezenty sprawiane sobie od siebie są chyba moimi ulubionymi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety nigdy jeszcze nie miałam nic z LUSH'a ;( ale jak wsyztsko pojdzie ok to z przyjaciolka wybierzemy sie w listopadzie na jednodniowe zakupy do Londynu. Wtedy nic mnie nie powstrzyma! Muszę mieć kule do kapieli! Wtedy mozemy w wannie sie "zrestartowac" tak porzadnie, a niestety bardzo jest to potrzebne... z uczelni do pracy... z pracy na uczelnie... a gdzie tu czas dla nas???!!! :)

    Jestes przekochana i cudowna ! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Zakupy w Lushu w tej chwili są tylko marzeniem-oczywiście kolejnym do spełnienia.. :)

    OdpowiedzUsuń