sobota, 16 sierpnia 2014

Pink Nude Obsession - MAC favourite lipstics

Uwielbiam podkłady, maskary i neutralne cienie do powiek, ale jeśli zapytacie mnie czego w mojej kolekcji jest najwięcej - odpowiedź będzie prosta jak 2x2 - POMADEK!!! Co lepsze większość z nich jest w bardzo podobnych odcieniach. Jaki z tego wniosek? Że za każdym razem jak sięgam po jedno z tych czarnych opakowań, nie muszę się martwić jaki kolor jest w środku, bo wiem, że wszystkie dają podobny efekt. A jest to tzw. efekt "Your Lips But Better". Osobiście nie przepadam za kolorowymi ustami. Oczywiście jak każda kobieta lubię sobie czasem zaszaleć z fuksją lub intensywną czerwienią, ale to są wyjątkowe dni i specjalne okazje. Na co dzień stawiam na pink nude, które pasują do absolutnie każdego makijażu, idą w parze z każdym cieniem i każdym różem na policzkach.


Ostatnio będąc w UK skorzystałam z akcji BACK TO MAC gdzie możecie wymienić 6 pustych opakowań na dowolnie wybraną pomadkę (oczywiście w Polsce, również możecie skorzystać z tej akcji). Uwaga: muszą to być zużyte produkty, a nie tylko puste kartoniki. Wybrałam Angel i Patisserie, obie już miałam wcześniej, ale je wykończyłam do ostatniego grama. Do tego wybrałam sobie Giddy i tak powstał pomysł na ten post, na filmiku z HAUL'em nie widać było dokładnie tych odcieni dlatego postanowiłam zrobić dla was zestawienie swatchy tu na zdjęciach. Dodatkowo chcę polecić Wam 2 inne pomadki, które również należą do mojej neutralnej rodzinki, są to: Blankety i Till Tomorrow. Te dwie ostatnie, dzięki swojej formule, są zdecydowanie bardziej napigmentowane. Jestem pewna, że każda z Was znajdzie tu coś dla siebie. 

Przypominam również, że od jakiegoś czasu kosmetyki MAC możecie zamawiać z polskiej strony internetowej tej marki maccosmetics.pl lub w Douglas online pod hasłem MAC. Koszt tych pomadek to 86 zł (3 g) ale wg mnie są to najlepsze pomadki na całym rynku kosmetycznym. Pachną przepięknie wanilią, mają niezliczoną ilość kolorów do wyboru i wykończeń, a do tego mają klasyczne czarne opakowania. 

Od lewej: 1. Patisserie (lustre), 2. Giddy (lustre), 3. Angel (frost), 4. Blankety (amplified), 5. Till Tomorrow (pro longwear)

A jaka jest obecnie wasza ulubiona pomadka? Polecacie jeszcze jakiś pink nude z MAC?

11 komentarzy:

  1. nagrasz organizację kosmetyków kolorowych? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. MAC zachwyca mnie od zawsze nazwami. mnie się marzy klasyka Russian red, ale na razie się nie odważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Syrup o wykończeniu lustre, ślicznie podbija naturalny kolor ust :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja na zbliżającą się jesień wybrałam Plumful.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obojenie po jakich produktach beda to opakowania? Pudry, kredki (wykrecane), cienie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam się na pomadkach/szminkach, ale bardzo lubię takie posty, bo uwielbiam Twoje zdjęcia! Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam serdecznie "Peach Blossom" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam jeszcze "Please me" oraz "Creme cup" :)

    OdpowiedzUsuń