niedziela, 7 września 2014

Tydzień oczami telefonu (week 68)

Witajcie kochani! Nie wiem jak się sprawy mają u was, ale ja nie mam pojęcia kiedy zleciało całe lato. gdyby komuś się wydawało, że żyje za wolno polecam podsumowywać każdy tydzień tak jak ja. Zanim się obejrzę a już kolejna niedziela. Nikogo nie zaskoczę jak powiem, że tydzień był intensywny. Wraz z moim rodzeństwem miałam okazję uczestniczyć w dwóch bardzo fajnych eventach. Jednym z nich były warsztaty E.Wedel a drugim otwarcie Sephory w Olsztynie, na które zostaliśmy całą trójką zaproszeni. Ponadto wrócił tata, a z nim nie ma leniuchowania. Jako, że nikt tego wstępu nie czyta, a interesują was moje zdjęcia... przejdę do rzeczy :)

 Tydzień zaczynamy od... poniedziałku :) a konkretnie od jednodniowego :)
 Lato nam się kończy...
za to winogrona nam dojrzewają - będzie winko :)
Shopping with Jack :) już wtedy nie mogliśmy się oprzeć karmelowemu szaleństwu :)
przygotowaliśmy pyszne roladki z łososiem, przepis już wkrótce :)
 U Jacka z Tatą - seans filmowy w 3D
zwiedziłam cały Olsztyn za tym szarym kalendarzem i nic :( Jeśli ktoś z was go widział w swojej Biedronce, proszę o kontakt :)
 specjał Taty - placek po węgiersku :)
 Ja, Jacek i Marzenka w drodze do Warszawy  
 zanim dojechaliśmy zastała nas noc :)
wstaliśmy jednak bardzo wcześnie rano, no make up, 10 km - ale zabrakło tym razem jeleni :)
nieco później tego dnia - kupowanie biletów...
 i czekanie na pociąg... piękna pogoda :)
no to jedziemy - kierunek Warszawa,  <3
 Na warsztatach E.Wedel przyrządzaliśmy cudowne desery....
 piliśmy wyśmienitą kawę z różnych zakątków świata

mój najnowszy montaż, krótki filmik z warsztatów, mam nadzieję, że wam się podoba <3
 I mogliśmy wszystko zabrać dla naszych rodziców <3
 Gdy wróciliśmy późno do domu, naszło nas na dalsze wspólne gotowanie...
 wieczór był piękny i smakowity :) w najlepszym towarzystwie <3
Nigdy nie zapomnimy tych warsztatów, mamy nadzieję, że jeszcze nie raz będzie okazja wspólnie coś przyrządzać <3
 W czwartek cała Warszawa mogła zjeść pałac kultury :) więcej na ten temat TUTAJ
 czas wracać do Olsztyna :(
Jeszcze tylko szybki postój po piciu :)
 piękny i oślepiający zachód słońca :)
 "I'm coming home, tell the world I'm coming home"
 kokosowe szaleństwo - post o kolekcji kokosowej TUTAJ
 nowy OOTD i moja ulubiona sukienka - więcej zdjęć TUTAJ
 Jak się chwyta sok bez zastanowienia to tak to się kończy... SELER!!! (ps. i tak był dobry)
 No, no moje dwie koleżanki w tym roku wydają książki...
 Karola, Magda - gratuluję!!! Wychodzi na to, że pozostaję w tyle :( 
Trzeba zakasać rękawy i też zacząć tworzyć, tylko nie bardzo wiem, o czym ja bym miała napisać... :D
 Szybka kawusia u Kasi i Niny - selfie, selfie... dwie śmieszki <3
 Pomalowałam Ninie paznokcie i chciałam wam pokazać kolorek :)
 Ninuś: Nie ciociu, tak się powinno prezentować paznokcie, teraz rób fotkę...
 misio też chce SELFIE :)
 z moim rodzeństwem na dorocznych Dożynkach :)
 kupiłyśmy piękne łyżki, oto dwie z nich
 najbardziej podobał mi się ten olbrzym
 niezły outfit of the day :)
 Krokusy na działce - chyba coś im się pomyliło ;)
 jaszczurka w konewce Ninki :0
 Otwarcie pierwszej w Olsztynie SEPHORY już wkrótce fotorelacja ;)
 nowa wersja Giny - piękna! wpisuję na wish listę :D
 Meeeeeeega wielkie kubasy w Duka - muszę po nie wrócić :)
 Z Łukaszem - uwielbiam go <3
 zrobiłyśmy z Marzenką galaretki dla Ninuś
 ...niestety dziś nie udało nam się spotkać ;(((((
Stało się najgorsze, Tomasz dostał koszulkę Realu przed Jackiem i teraz Jack chce przyspieszyć Gwiazdkę :)
 spacer po parku - kaczeńce <3
 warkocz made by Manju :)
bryczka w środku miasta, why not?
 Prawie jak Hiszpania... :) Mum <3
 a to nasze śliczne trójmiasto :) i moi rodzice <3
 nowy kumpel :P
no comment :)

Ten tydzień zdecydowanie należał do bajek, wszystkie były cudowne, ale tylko "Zaplątanych" obejrzałam aż 2 razy :) Poniżej wklejam piosenkę z "Frozen", która absolutnie rozłożyła nas na łopatki <3 

 pół miasta objechałam aby znaleźć PITĘ grrrrrrrr... ale warto było, na kolację robiłam Chicken Tikka <3
 piękne miseczki z osiedlowego sklepu SPOŁEM - love it!!!
Filmy widziane w tym tygodniu, najśmieszniejsza komedia tego roku "Rodzinne rewolucje" polecam każdemu :) "Gwiazd naszych wina" - oglądałam drugi raz, z pewnością lepszy film niż książka. Natomiast trzeci film "Pielęgniarka" - yyyyyyyy wybór moich chłopaków, krew, pończochy i sporo podtekstów seksualnych - dla mnie kicz, ale kto co lubi :D
ale naj naj najbardziej polecam wam nasz najnowszy filmik o Q3 - jesiennej kolekcji Yankee Candle gdzie możecie wygrać wszystkie zapachy :) 

27 komentarzy:

  1. Także w tym miesiącu obejrzałam "Rodzinne rewolucje" i bardzo polecam. ;)
    Uwielbiam twoje cotygodniowe posty, a początek jak najbardziej czytam. Bo jaki jest sens przeczytać książkę, bez wstępu autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja Laurko wstęp czytam, jak i każdy post od początku do końca :D! Po zdjęciach widać, że jak zwykle duuużo się u Ciebie działo <3 Szczerze mówiąc z niecierpliwością czekam na przepis na te roladki, mam na nie ogromną ochotę :D! Nowy filmik obejrzany i wzięłam udział w konkursie, buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz świetną rodzinkę. Tydzień aktywny i zapewne udany . Kochana, czym robisz te fale, bo masz piękną fryzurkę ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam na rodzinnych rewolucjach w kinie i uśmiałam się co niemiara ;p Trochę mi ten film przypomina film Żona na niby, również z Sandlerem :) Dziś cały dzień przeczekałam na ten post, kocham twoje tygodnie oczami telefonu <3
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam męża Łukasza,ale ten ze zdjecia też niczego sobie... :)
    Zdjęcie z Ninki rączkami rozczulające,nic tylko wycałować łapki!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Welcome to my world. The world of R...ockGlamPrincess. :D To, co wydaje się oczywiste nie zawsze takie jest" . Tytuł twej książki jak znalazł! A tak serio to lecę jutro do Biedry obczaić owy kalendarz i dam znać :)

    Ps Zawsze czytam wstępy!

    OdpowiedzUsuń
  7. to nie krokusy :P to są zimowity :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie, że wiesz lepiej jakie kwiatki mam na działce, ale wystarczyłby 1 komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowały ci te bułki z Tesco?? Moimi można było wybić okno no chyba ze zjada się ją w parę sekund. Chyba ze masz jakiś sposób na nie. Ja jednak wolę kupić w sphinx

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana, te Twoje cotygodniowe posty tak pozytywnie mnie nastrajają, że nie wiem co to będzie jak przestaniesz je pisać???!!! Z mojej strony depresja murowana!!!
    ściskam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. "Gwiazd naszych wina" pół filmu przepłakałam, ale warto. W książce więcej szczegółów było zawarte i chyba obejrzenie filmu bez przeczytania książki to nie to.

    OdpowiedzUsuń
  16. jak zawsze świetne zdjęcia :)) zazdroszczę warsztatów w wedel :PP

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz naprawdę cudowną rodzine. Tylko pozazdrościć!

    http://nailsparradise.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Też bardzo chciałam ten szary i nie było nigdzie więc koniec końców wziełam sobie folkowy.

    OdpowiedzUsuń
  19. to nie prawda ja zawsze czytam Twoje wstępy a potem koniecznie cały tydzień :) i chociaż nie zawsze komentuje to proszę nie przestawaj ich tworzyć :) komedia faktycznie boska uśmiałam się pierwszy raz od dawien dawna. Strasznie rozbawił mnie ten kogut? w każdym razie nigdy czegoś takiego nie widziałam ^^ pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam tydzień w telefonie :) i wstęp czytam za każdym razem :) bo im więcej Ciebie, Twoich zdjęć i wpisów tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę , że Jacek jest fanem Realu tak jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo już dawno nie słyszałam "ulepimy dziś bałwana":P polubiłam tą piosenkę zresztą tak samo jak "mam tę moc":) Rodzinne rewolucje są super, a pielęgniarkę też widziałam i tak ja mówisz-kiczowate trochę:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak byłam ostatnio w mojej B to były te kalendarze,wybiorę się dziś i zerknę..

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo pozytywne zdjęcia, dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  26. to nie są krokusy tylko zimowity :)

    OdpowiedzUsuń
  27. http://smallredcherry.blogspot.com/2014/09/tydzien-oczami-aparatu.html Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń