piątek, 3 października 2014

bądź PARYŻANKĄ gdziekolwiek jesteś!



"Paryżanki nie są szczupłe z natury, nie zawsze są łatwe we współżyciu i nie są doskonałymi matkami" - od tych słów zaczyna się książka, którą ostatnio pochłonęłam w kilka chwil, a gdy skończyłam, zaczęłam czytać jeszcze raz, od początku. Czy można zdefiniować kobietę na 250 stronach, z których dodatkowo 50% stanowią fotografie i rysunki? Kto tak naprawdę powinien się za tę definicję zabrać? Cztery młode, piękne i bardzo inteligentne kobiety Anne Berest, Audrey Diwan, Caroline De Maigret, Sophie Mas. Z lekkością i humorem zdradzają wszelkie sekrety paryskiego stylu i szyku. To nie jest kolejna "powiastka" o wieży Eiffla, francuskich macaronikach i torebkach Chanel. To poradnik zdradzający ich największe tajemnice, odkrywający przed nami prawdziwe oblicze Paryżanek, ujawniający ich wpadki i słabości. Jeśli tak samo jak ja kochacie i marzycie o Paryżu, to od dziś jest to wasza mini "biblia". Gdy nadarzyła się okazja wzięcia udziału w konkursie „Bądź Paryżanką... i wygraj!” z okazji premiery książki, pomyślałam, że to idealny moment, aby po raz kolejny zakochać się w Paryżu i znów trochę pozarażać Was tą miłością...
 
 
Jak już wspomniałam książka zawiera wiele pięknych zdjęć, zabawnych ilustracji i co najważniejsze wspaniałych cytatów (moje ulubione zawarłam w tym poście, aby dać wam namiastkę paryskości). Ponadto znajdziecie tam mini słownik, całą listę francuskich dań popisowych wraz z ich przepisami, a także listę najciekawszych miejsc w Paryżu, które warto odwiedzić. Mało tego, znajdziecie w niej także listę filmów i książek, które każda paryżanka musi znać. Jak mówią same autorki książki, Paryżanką nie trzeba się urodzić. Wręcz przeciwnie, Paryżanki pochodzą z najróżniejszych stron świat. To nie geny - to sposób bycia, to styl i charakter... i niezłomne reguły...


Gdy tak czytałam tę książkę siedząc obok mojego Taty, co chwilę cytowałam coś na głos:

- Tato, a wiesz, że Paryżanki nie odbierają telefonu zbyt szybko, zawsze odczekują kilka sygnałów, abyś myślał, że są czymś zajęte. A gdy nawet bolą je nogi nadal biegną w szpilkach do metra. A co najlepsze, idą z książką na ławkę, głównie po to by ludzie postrzegali je jako romantyczne i inteligentne...
- To musi być strasznie męczące tak wciąż udawać kogoś kim się nie jest i nigdy nie być po prostu sobą... -
westchnął Tata.


Coś w tym jest. Część z tych "wymogów" rzeczywiście mnie zaskoczyła, część skłoniła do myślenia. Nie mają łatwego życia te Paryżanki, ale chyba są szczęśliwe... Kochają miłość, pod każdą postacią, lubią mieć wszystko pod kontrolą, przestrzegają żelaznych zasad, przez co właśnie są takie wyraziste na tle reszty europejek.

"Bądź Paryżanką gdziekolwiek jesteś"
Cena: 27,99 zł 



"Croissanty - to "coś" ociekającego masłem i kruszącego się na ubranie i na łóżko. (...) Jedzą w poniedziałek przed stresującym dniem w pracy. Jedzą podczas wakacji, bo wakacje bez croissantów to nie wakacje. Ale dlaczego od nich nie tyją? Bo powiedziały sobie, że mają do tego prawo i nie pozwolą, żeby ktoś im ględził o kaloriach. Każdy ma swoje przyjemności. One też, do cholery!"



"Jedyne piękne oczy to te, które patrzą na ciebie z czułością" Coco Chanel



Idealny mężczyzna

Jest zabawny (Dopóki gdzieś nie przepadnie).

Ma poczucie humoru . (Ale nie ma samochodu).

Ma dobrą prezencję. (Chociaż specjalnie o nią nie dba).

Jest niegrzecznym chłopcem. (Ale zawsze mu się wszystko wybacza).

Nie jest doskonały, ale jego wielką zaletą jest to, że naprawdę jest.
 
"Miej czas by znaleźć czas dla siebie, bo nikt ci go nie da."
 

"Patrz na otaczający cię świat tak, jakbyś patrzyła na zachód słońca nad morzem."



"Wiesz już, że nie potrzebujesz nikogo by być szczęśliwą. Ale nie da się ukryć, że z nim jest lepiej."



"Tylko delektować się tymi skradzionymi chwilami szczęścia. Pozwalają ci się odnaleźć, należą wyłącznie do ciebie, sama odpowiadasz za to, co się z tobą dzieje."



"Jest nieznośna, ale robi wielkie oczy, gdy ktoś ją porzuca. W nocy pije wódkę, a rano zieloną herbatę."
 

"Spędzisz sobotni wieczór, w środę wieczorem. Fundujesz sobie piękny bukiet kwiatów, którym ozdobisz mieszkanie."



"Lubi błyszczeć, ale tylko słowem..."
 



"Dawaj z siebie wszystko, ale nie do końca."

29 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia! Jak widać, by pokazać seksapil nie trzeba by gołym.

    Cudowny post, pozdrowienia Paryżanko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny ten post! Polecam Ci w takim razie serie "kocham Nowy Jork " i "kocham Paryż" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia są rewelacyjne - kipią seksapilem, ale są mega smaczne, jak te croissanty! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyta się z przyjemnością a zdjęcia na miarę najlepszej paryskiej sesji . Pozdrawiam piękną Paryżankę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. cały post jest iście paryski, a Ty jesteś dowodem, że nie trzeba być Paryżanką z urodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mam ochotę przeczytać tą książkę i poczuć się jak Paryska dama :)

    thisenemyofmine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę :) Niesamowite zdjęcia! Wyglądasz ostatnio bardzo promiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia! <3
    zapraszam do siebie http://caamodja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurcze, Laurko super post ! Fajne zdjęcia i "otoczka" czyli podpisy pod fotkami :)
    Rewelacja :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No.... Laura duze pozytywne zaskoczenie....
    :-)
    Zdjecia iscie z paryskiej, profesjonalnej sesji fotograficznej. Tekst blyskotliwy, wciagajacy, swietny!!!!! Gratulacje!!! I pozdrowienia;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, Laura :) Cudowna sesja, iście paryska :)

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG!!! ta książka musi byc moja! w końcu nie bez powodu mam bloga o nazwie Paryżanka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Laura! oczarowałaś mnie tym postem !:O Pierwszy raz zostałam tak zachęcona do kupna książki, i nie mogę się doczekać kiedy będzie już moja! Wyglądasz obłędnie, a cytaty pod zdjęciami mnie zachwyciły, a niektóre nawet trochę wzruszyły swoją prawdziwością <3 Czuję, że dzięki Tobie, ten piątkowy wieczór będzie dla mnie pełen refleksji :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post:) a po książkę sięgnę na 100%;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny post:) cudowne zdjęcia a Ty zachwycasz:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój tato to mądry człowiek! :)
    Śliczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny post, a książka? muszę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest szyk. Jest subtelna elegancja. Przede wszystkim jest naturalność - a to najpiękniejsza klasyka. Rewelacyjna sesja, a poza doznaniem artystycznym to tekst zachęca do uzupełnienia damskiej strony biblioteczki. Uzależniłam się od wpadania tutaj :D. Pozytywne uzależnienie!

    OdpowiedzUsuń
  19. ależ zmysłowe zdjęcia :) jestem pod dużym wrażeniem :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze dziś biegnę do Empiku i ją kupuję ;) Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  21. Laura! Mogłabyś napisać, gdzie kupiłaś to to cudne białe body? muszę wiedzieć ! :))) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka jest rewelacyjna, sprezentowałam sobie ją jakiś czas temu i od razu pochłonęłam jej treści. Uwielbiam tego typu książki, a paryskość bardzo mnie pociąga.

    http://fajna-sprawa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń