niedziela, 2 listopada 2014

Tydzień oczami telefonu (week 76)

Witajcie kochani w 76 tygodniu. Tak się składa, że dziś Zaduszki. Jak byłam mała tłumaczyłam sobie, że to dzień, w którym modlimy się za duszki. A jedyny duszek jakiego wówczas znałam to duszek Casper :) Przed chwilą jeszcze raz byłam z mamą i tatą na cmentarzu. Nigdy przedtem wieczorem nie spacerowałam między grobami, pewnie dlatego, że listopad zwykle zaczynał się dość mroźnie. W tym roku było jednak na tyle ciepło, że taki spacer to przyjemność. No właśnie, to takie mieszane uczucie bo z jednej strony groby wyglądają pięknie, takie ozdobione, oświetlone, migoczące od płomyków. Z drugiej jednak strony, przygnębia mnie to, że tyle ludzi już odeszło. Cmentarz, który z roku na rok się powiększa, pagórki, które niedawno porośnięte były trawą, teraz w całości pokryte są nowymi pomnikami. Jest mi strasznie przykro i z tego miejsca współczuję wszystkim którzy stracili szczególnie w tym roku kogoś bliskiego. Boli mnie śmierć Ani Przybylskiej, Joan Rivers, Robina Wiliamsa i Oscara de La Renty, ale tak samo mocno nadal przeżywam śmierć mojej ukochanej babci i dziadka. To nie prawda, że czas leczy rany... to znaczy może i leczy, ale nie każdy ma aż tak wiele czasu... Apropo czasu, kolejny tydzień za nami. Największy lęk budzi we mnie właśnie uciekający czas... Tyle jeszcze chciałabym zrobić, tyle przeżyć, tyle miejsc zobaczyć, tymczasem tak wiele rzeczy dzieje się obok mnie, a ja nawet nie mam na nie wpływu... 

 Nina: Ej, mamo! Jak znowu mi zrobisz "sweet focie" i wstawisz na Fejsa to zacznę pobierać opłaty!
gdzieś już tę minkę widziałam :)
 Mój brat Jack - nowa stylówka na blogu >>>>> TUTAJ
 coffee <3
 nowa fryzurka mamy :)
 Daniel Wellington - my love <3 ten model >>>>> TUTAJ
 ukazał się też post o urządzeniu, które każdej z nas dobierze idealny podkład >>>>>> TUTAJ
 i nowa stylizacja >>>>>>> TUTAJ
mój najnowszy zakup w asos.com <3
 wspólne igraszki w kuchni :) przygotowałam dla was teaser, który jest częścią dużego projektu, link poniżej a więcej info już wkrótce :)

 jogurty, których jeszcze nie zdążyłam spróbować a już wywołały aferę :)
 mama na relaksie w YOLO :)
a oto efekt końcowy :)
 krówki w żabce...
 i zakupy w LIDL - always with Jack <3
 ulubiona herbatka
 nowe ulubione konto na Instagramie...
 moje pierwsze brownie, bez mąki, ale za to z avocado + jogurtowe lody :)
 nowe butki z answear.com
selfie selfie...
 tata wrócił <3
 i selfie też musi być
 mniam mniam :)
 dzisiejszą noc spędziłyśmy z Marzeną w takim oto księżniczkowym łóżku
w szlafroczkach ruszyłyśmy do sauny i na basen :)
 a potem na bilard...
klimat tego miejsca zapierał dech w piersi - ale o tym może napiszę wam innym razem :)
 kolacja z rodzicami, co by tu zjeść... :)
 goździki, zaraz po słonecznikach - moje ulubione kwiatki ;)
 i pierożki z mięsem :)
 Halloween...
 ale przede wszystkim cmentarz, o którym pisałam wam we wstępie ...
 jesień :)
zakochańcy <3
 nocna jazda :)
 piękne konie <3
 :)
ostatnia kawka na tarasie przed powrotem do domku...
skończyłam czytać Dworek Longbourn, ach.... recenzja chyba jeszcze w tym tygodniu....będzie pięknie... <3 Dobranoc!

25 komentarzy:

  1. Lauro co się stało z Twoją xpierią? Upadła i popękała, czy przy lekkim uderzeniu się rozwaliła? Pytam, ponieważ planuję kupić Z1 ale boje się, że może długo nie wytrzymać.. Naczytałam się różnych opini, możesz wyrazić swoją? :)) Z góry dziękuje, buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówiłam o tym na YT w filmiku dawno temu. Spadła na beton - Xperia Z1 jest z obu stron ze szkła dlatego obie strony są narażone na pobicie. Niezbędna jest obudowa.

      Usuń
    2. To prawda, też mam Z1 i cały czas noszę w obudowie... A o rysy nie trzeba się starać bo nie wiadomo skąd się pojawiają...:/

      Usuń
    3. A ja kupiłam za 20zl na przód szkło hartowane a z tyłu zwykła folia i nie mam ani jednej rysy na oryginalnych folia z1 (bo takie posiada) szkiełko mi ciut nakruszylo się jak przeleciał ekranem po betonie :) i tylko tyle. Szkło hartowane mniej się palcuje a dodatkowo mniej rysuje niż ich oryginalne folie i każde inne :)

      Usuń
  2. Piękna rodzina! I piękne kobiety :) W taki dzień jak dziś, gdy tak rozmyślasz o zmarłych, taka rodzina to skarb!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem robienie zdjęć na cmentarzu trochę nie na miejscu :) Lecz to moje zdanie, każdy może mieć inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że ani przez chwilę nie przemyślałaś tego komentarza. Po pierwsze w internecie jest masa takich zdjęć, po drugie każdego roku w TV na wszystkich kanałach jest relacja z cmentarzy a to chyba gorsze niż 1 fotka w nocy, po trzecie ja na cmentarz chodzę do moich zmarłych dziadków tak jak do tych żywych, siadam na ławce i rozmawiam i to tak jak bym była w domu więc nie mam zamiaru tego ukrywać i się z tym chować, po czwarte to jest tydzień w telefonie i na potrzeby tego postu robię zdjęcia nawet w kościele jak trzeba (chrzciny Niny na przykład). Po piąte wstawiłam to zdjęcie również na FB właśnie po to by przypomnieć ludziom jak ważne jest odwiedzanie grobów, podczas gdy cały FB i Instagram został zdominowany przez kostiumy i make up na Halloween. Jak najbardziej możesz mieć swoje zdanie, a ja właśnie wyraziłam swoje. Nie rozumiem tylko jednego. Zwracasz mi uwagę, piszesz jakie to nie na miejscu zrobić fotkę w nocy telefonem, a kończysz zdanie uśmieszkiem. Kogo tym zdjęciem uraziłam? Ciebie? Zmarłych? Myślę, że jest w nas coś takiego, że czepiamy się szczegółów nie bardzo mając argumenty aby poprzeć swoje utarte przekonania. No cóż, ja uargumentowałam swoje i gwarantuję, że ludzie, włączając w to Ciebie robią w życiu znacznie gorsze rzeczy "nie na miejscu" ...

      Usuń
    2. dlaczego nie na miejscu? ludzie robią zdjęcia w tak różnych miejscach i to bardzo często tak niestosowne zdjęcia, że fotografia cmentarza nocą, na którym jak widać pojawili się ludzie pamietający o swoich bliskich, jest takiego dnia jak najbardziej na miejscu. Co innego, gdyby Laura wrzuciła zdjęcie konkretnego nagrobka, na którym np. pojawiłaby się jakaś mniej lub bardziej dziwna rzecz i byłoby widać nazwisko zmarłego ;) Oswajajmy się z cmentarzami i śmiercią. To bardzo naturalna rzecz.

      Usuń
    3. Lauro super to ujelas. Nietaktem to moze byc fota na cmentarzu za dnia przy nagrobku i publikowanie jej na fb czy nk. Ja osobiście nie znosze halloweenowych fotek. Durne sciaganie od amerykanow

      Usuń
    4. Ja w ogóle nie rozumiem problemu. Za dnia, czy nocą...Cmentarz to miejsce publiczne, owszem, naznaczone duchowością, ale wciąż publiczne. Ja nieraz robiłam zdjęcia na cmentarzu, jeszcze kiedy żyła moja babcia, bo nie wychodziła z domu, nie mogła jechać na groby swoich rodziców i takie zdjęcia bardzo ją cieszyły, że byłam, pamiętałam, i że może choć popatrzeć. Laura! Szkoda zdrowia, nie denerwuj się. Jakby to p. Dykiel w moim jednym z ulubionych filmów powiedziała "podłość ludzka nie ma granic" :) Dużo zdrowia dla całej rodziny! Macie wspaniały skarb :)

      Usuń
  4. Jaka afera z jogurcikami? O czymś nie wiem? Bo, że są pyszne - już wiem. Całuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mi narobiłaś ochoty na to brownie <3 Wygląda przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowni rodzice :) i tydzień :) pora zacząć cieszyć się małymi rzeczami :)



    http://cosasdelavida1989.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna, szczęśliwa rodzinka :) Twoja mama wygląda super w tych włoskach - jak zawsze bardzo kobieco. Ja niestety nie miałam jak w tym roku odwiedzić moich dziadków na cmentarzu :/ Udanego kolejnego tygodnia Laurko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam Twoje zdjęcia! <3
    jesteś prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piekne zdjecia! super z was rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te tygodniówki :) zawsze czekam z niecierpliwością :)
    Paznokietki mamy cudowne kolory :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej Laura! :) piękne zdjęcia, najbardziej podoba mi się to z Ninką :) a mama ma piękny szal :)
    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do siebie http://caamodja.blogspot.com/2014/11/blue-jeans.html

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam tydzień oczami telefonu ;)
    Oby te posty pojawiały się jak najdłużej ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze pod koniec tygodnia czekam na Twój tydzień w telefonie! uwielbiam czytać, oglądać zdjęcia na temat tego, co przydażyło Ci się w minionym tyg., zawsze uśmiech na twarzy wywołują zdjęcia rodzinne, lubię poprostu popatrzeć na tak szczęśliwych ludzi! :)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowna familia, uwielbiam takie zdjecia :) i narobiłas mi smaka na pierogi...pysznosci :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Skąd jest płaszczyk Twojej Mamy? Przepiękny jest!

    OdpowiedzUsuń
  16. A skąd Twoja Mama ma płaszczyk? Przepiękny jest!

    OdpowiedzUsuń