niedziela, 28 grudnia 2014

Tydzień oczami telefonu (week 84)

Nie cierpię jak ktoś mówi: "Święta, święta i po świętach..." - mam wrażenie, że niektórzy tylko na to czekają. Wprawdzie święta się oficjalnie skończyły ale wciąż odliczamy do nowego roku. 2014 może nie był dla mnie łaskawy, ale jakoś go przeżyłam więc nie ma co narzekać :) My w rodzinie mamy kilka tradycji, których staramy się trzymać, jedną z nich jest Pasterka po Wigilii. Przytoczę Wam fragment bardzo ładnego kazania, które w tym roku usłyszałam - ze specjalną dedykacją dla mojego kolegi M. 

Kiedyś Archanioł Rafał zstąpił z nieba pod postacią żebraka. Odwiedził chatę ubogiego szewca.
- Jestem bardzo ubogim szewcem. Zmęczyło mnie już to ciągłe przychodzenie do mnie innych po prośbie. Wszyscy przychodzą, aby coś dostać, nikt nie przychodzi, aby coś mi dać!.
Archanioł odpowiedział:
- Mogę dać ci, co tylko chcesz.
Szewc zapytał:
- Nawet pieniądze?
Archanioł odrzekł:
- Tak. Mogę dać ci milion dolarów w zamian za... twoje nogi.
- Ależ, na co mi ten milion, jeślibym nie mógł chodzić, tańczyć, poruszać się o własnych siłach?, odpowiedział zdumiony szewc.
Wtedy Archanioł powiedział:
- W porządku, chcę ci dać dziesięć milionów dolarów w zamian za... twoje ręce.
Szewc odpowiedział:
- Ależ, na co mi dziesięć milionów, jeślibym jeść samodzielnie nie potrafił, ani pracować, ani zajmować się moimi dziećmi, i tyle innych rzeczy robić bym już nie mógł?
Archanioł kontynuował:
- A zatem, dam ci sto milionów dolarów w zamian za... twoje oczy.
Przestraszony już szewc odpowiedział:
- A na co mi się te dolary przydadzą, jeślibym nie mógł oglądać mojej rodziny, ani przyjaciół, ani podziwiać wschodów słońca, ani całego piękna otaczającego mnie świata?
Wtedy Archanioł Rafał podsumował:
- A widzisz, bracie, jakie bogactwa posiadasz. Za żadne pieniądze nie chcesz mi ich oddać. Jesteś przeogromnie bogaty, tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy.

 chyba znowu złapał mnie deszczyk :(
 piękna kartka z życzeniami od mojej trenerki - nadchodzący rok należy do nas :)
 nowe pazurki YOLO Olsztyn jak zwykle :) 
FILMIK: ZIMOWY FASHION HAUL
 owsianka jak zwykle na śniadanko, nawet w Wigilię :)
Piękny prezent od Wioletki - mojej widzki
wszystko ślicznie zapakowane :)
 a w środku ręcznie robione pierniczki, które możecie znaleźć również na stronie MAYBE A COOKIE
 te, totalnie podbiły moje serce...
 lista zakupów mojego taty, coca-cola 0% - czytaj Cola ZERO hehe
 choinek w tym roku nie zabrakło
 Jedną dostarczyły nam Elfy od GARNIER - udekorowałam ją na kolorowo :)
ostatnie zakupy w okropny deszczu przez 3 godziny :((( #najgorzej
 na stacji benzynowej wysłałam Jacka po coś dobrego do picia, przyniósł mój ulubiony zielony Lipton <3 ech jak my się dobrze znamy....
 mój wymyślony wzorek wszedł do YOLO na stałe :)
 biedne ptaszki poczuły Zimę... brrrrrr...

 zdjęcie od Pauliny, do takiej siłowni z taka szatnią to aż chce się chodzić :)
 nakrywamy do stołu, Ninuś wyszła jak brunetka hehe :)
  mój tegoroczny motyw dekoracyjny
 co roku robimy sobie zdjęcie przy choince, tym razem niestety było za dużo śmiechu :)
 Fryzurę Marzenki zrobiłam jej nową lokówką Remington POLSKA którą pokazywałam w filmiku :)
 tata jaki elegancik :)
 mój prezent dla Ninuś - pobawmy się w dom :D
Już zawsze razem <3
 Mikołaj był bardzo obfity w tym roku :)

 Niestety podczas świątecznej kolacji, Ninuś poczuła się bardzo źle, niestety trafiła do szpitala... Okazało się, że jest niewydolna oddechowo i ma zapalenie płuc :( Mój malutki aniołek

 Prezent od Manju :)
 w tym roku nawet odkurzacz życzył mi dużo miłości... <3 
 a co zrobić z przedłużonymi świętami?? Rodzinnie wybrać się do IKEI :D
 Moja mina: Tatooooo nie ta kasa... Tu jesteśmy..
 Największy plus tej wyprawy, chłopaki złożyli mi wreszcie szafeczkę :D
 A ja z Mamą i Marzenką robiłyśmy czystki w kosmetykach, nareszcie wszystko zamieszka w nowych szufladkach :)
 rodzinka u mnie w odwiedzinach :)

 zabrałam wszystkich do Centrum Nauki Kopernik, może uda mi się zmontować z tego filmik bo dużo się działo :) Mama gra na harfie bez strun :)
 Ja, Jacuś i Marzenka... no i ROBOT :)
 z cyklu, co nowego u Jacka na ścianie :)

 prezent od taty :)
OMG ale to wciąga, uwielbiamy gry rodzinne!!!
 Ninuś: Jestem Glam nawet podczas inhalacji...

gorąca czekolada Karmelova dla mojego brata i Taty :)

Dzisiejszy powrót z Warszawy nie miał końca, dziękujemy Panom Policjantom za to, że byli dla nas mili i łaskawi *-*


a, że aktualnie siedzę u Jacka w mieszkaniu, zrobił mi pyszne Cappuciono w rewanżu, żeby było mi miło pisać dla was ten post - LOVE YOU JACK <3 

 I dzisiejsze zdjęcie od mojej największej motywatorki - koniec laby, od jutra "back to work"

FILMIK: ŚWIĘTA W MOIM DOMU - ZAPRASZAM NA PODSUMOWANIE ŚWIĄT <3 
 
Z ostatniej chwili, ostatni zastrzyk za nami, wracaj do zdrowia mój PYSIU

23 komentarze:

  1. Boooooże Laura ile Ty masz tych kosmetyków? :D Mieścisz je wszystkie? :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka dla małej księżniczki..:*

    OdpowiedzUsuń
  3. oj biedna ninka ostatnio i ona ma ciężki okres... oby w nowym roku było tylko lepiej ;) mam ochotę na taką czekoladę z piankami ;P ps czy to bita śmietana w sprayu ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka Ninuś, śliczny domek dostałaś od Cioci, też taki kupiłam dla siostrzenicy. Laura wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedna Ninuś :( Sciskamy z Olusiem mocniutko i zyczymy zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochanie obiecuje Ci kiedyś taką siłownię, a tymczasem ruszamy z robotą!! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekarnik mnie powalił, boski ...<3 Jak z Two Broke Girls ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak można mieć tyle kosmetyków :D niezła kolekcja :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale masz kosmetyków :)
    ja dziś rankiem wywaliłam 2 opakowania 5 letniego avonovego pudru w kulkach i ze 2 4 letnie błyszczyki :(
    ps. fajnego masz Tatę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja mała kuzyneczka też miała zapalenie płuc i również wylądowała w szpitalu ;/ masakra jakaś z tymi chorobami :( dużo zdrówka dla Ninki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzy mi się ta szafka z szufladkami na kosmetyki :) Póki co muszę swoją toaletkę najpierw zorganizować> Zdrowia dla Ninki!

    OdpowiedzUsuń
  12. święta bardzo aktywnie spedzone... oj chciala bym tyle kosmetykow

    OdpowiedzUsuń
  13. Laura, sprawdza Ci się ten błyszczyk Dior, polecasz go?

    OdpowiedzUsuń
  14. Aktywne i intensywne Święta, gratuluję :D Super z Was rodzinka :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne świąteczne fotki, widać że udane święta ;) I ile kosmetyków!!! wow...
    Duużo zdrowia dla małej ślicznotki ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam pytanie: Ciekawi mnie czy jest to ostatni post z tej serii czy będziesz ją kontynuować w następnym roku?
    Mam nadzieję, że będziesz umilać nam następne tygodnie nowego roku. :)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny blog! Na pewno jeszcze tu zajrzę

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj biedna Ninka!! Znam ten ból jestem bardzo chorowita a do tego mam astmę więc jak już złapię jakieś choróbstwo to odrazu duszności!! Najgorsze są te zastrzyki Biedna Ninuś zdrówka życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  19. mam pytanie co do kawy dodajesz? co to jest to biale na wierzchu?

    OdpowiedzUsuń
  20. Co dodajesz do kawy ? co to jest to biale na wierzchu/

    OdpowiedzUsuń