poniedziałek, 16 lutego 2015

Elastic Heart


Posty o ciuchach powinny być postami o ciuchach. Ale dla mnie to zawsze oznacza coś jeszcze. Za każdą taką stylizacją kryje się jakiś dzień, jakieś emocje, jakieś chwile... Zdjęcia robiliśmy z Jackiem w Walentynki :) Zarówno ja jak i On jesteśmy od jakiegoś czasu "singlami" - wzięłam w cudzysłów bo nadal to słowo nie jest przeze mnie oswojone. Osoby z bliższego otoczenia wiedzą, że od 13 roku życia byłam non-stop w związkach. Dwóch naprawdę długich i kilku krótszych, nigdy natomiast nie byłam sama dłużej niż tydzień :D Mówi się, że nasze życiowe scenariusze pisane są przez Tego na górze... Być może tak jest... Nie wiem... Ostatnio na wiele pytań nie znam odpowiedzi, gdy ostatni raz "oddawałam" komuś serce myślałam, że to już na zawsze, że to TEN (cokolwiek to znaczy) - potem jeszcze długo za długo tak myślałam. Niestety wyszło jak wyszło. Wiele z Was pisze mi, że życzycie mi miłości, że widać, że mi jej brakuje. Nie do końca się z tym zgodzę. Miłość nie zawsze uskrzydla, czasem bardzo obciąża, czasem wręcz podcina te skrzydła, czasem wykańcza tak, że tracimy po kawałku samych siebie. Dlatego nie marudzę, nie narzekam i nie szukam nowych znajomości. Jest dobrze jak jest. Skupiam się na nauce, dzięki czemu zdobyłam stypendium naukowe, na pasji, którą zamieniłam na pracę, na mojej rodzinie, której mi brakowało tyle lat żyjąc w UK, na Ninie... no i przede wszystkim na sobie. Wprowadzam sobie moje malutkie zmiany w moim malutkim szarym życiu, a jeśli ma coś jeszcze mnie spotkać to tak będzie... W końcu mam elastyczne serce, może jeszcze kiedyś się rozciągnie i znajdzie się miejsce dla kogoś nowego.Piosenka --> TUTAJ















Well, I've got thick skin and an elastic heart,
But your blade it might be too sharp
I'm like a rubber band until you pull too hard,
I may snap and I move fast
But you won't see me fall apart
'Cause I've got an elastic heart

płaszcz - Kappahl
spodnie - H&M
koszula w kratkę - New Look
torebka kopertówka - GiGi New York
rękawiczki - H&M
szpilki Tommy Hilfiger - schaffashoes.pl
zegarek Fossil - answear.com
usta - ponadka TOM FORD mini (Cooper)

26 komentarzy:

  1. Dla mnie magią jest jak mogę mieszkać w Olsztynie i nie spotkać ciebie ani zmalowanej ani razu... To się nazywa pech :D A bym podeszła :(
    Andzia There - BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam SIA !
    Pięknie Ci wychodzą portrety - podziękuj bratu! Ślicznie Cię fotografuje. Torebka i rękawiczki mega!

    Życzę Ci tej samotności - ciesz się nią! Co ma być to będzie. Ja 5 lat temu.. a dziś - życie pisze różne scenariusze. Będzie dobrze! :* Zobaczysz !

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny wpis i piękna stylizacja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo doceniam to, że jesteś z nami, zawsze, nawet gdy sama nie czujesz się zbyt dobrze i zawsze dzielisz się z nami swoją miłością ♥ to wspaniałe, masz wielkie serce

    OdpowiedzUsuń
  5. jesteś taka piękna, od kilku lat Cię podglądam na yt. Uwielbiam Twoją pewność siebie, to, że w rozmairze plus size można wygladać pieknie i czuc sie dobrze! ja po ciąży wygladam okropnie, nie czuje sie z dodatkowymi kilogramami dobrze :( a zdjęć unikam jak ognia ;( mało mam zdjęć z moim synkiem. Próbuję zgubić kilogramy, ale to nie jest proste.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, ale ty uroczo wygladasz! :) I zawsze taka wesoła ;)
    Cudne rękawiczki <3
    Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, ze torebka była specjalnie zaprojektowana dla Ciebie "RockGlamPrincess" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo była ;) marka spersonalizowała ją dla mnie z Inicjałami - każdy może poprosić o swoje literki :D

      Usuń
  8. Jestem w związku małżeńskim 14 lat... Nigdy nie byłam bardziej samotna... Tylko dzieci uskrzydlaja. Sztuką jest spotkać MIŁOŚĆ nie warto godzić się na bylejakosc. Warto być szczęśliwym dla siebie czego Tobie i dobie życzę, Lauro!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co za glupoty piszesz......?

      Usuń
    2. Agu....zgadzam się w pełni, bo i mnie to spotkało....życzę szczęścia i wierzę, że jeszcze kiedyś będzie cudnie :)

      Usuń
  9. Agu pisze o 14-letnim związku małżeńskim, z tego co pisze to nie dobrała się ze swoim mężem, nie ma raczej miedzy nimi miłości i chemii, ja jestem w związku małżeńskim od ponad 15 lat, pobieraliśmy się mając po 19 lat i kochamy się, tęsknimy za sobą, ufamy sobie i nie mam lepszego przyjaciela i powiernika jak mój mąż. Dajemy sobie czas na swoje pasje, bo nie wszystko trzeba robić wspólnie, a kiedy mamy ochotę spędzamy czas wspólnie, idziemy do kina we dwoje, a czasami we 4, bo mamy 2 dzieci. Jeśli się kocha zarówno drugą połówkę, jak i swoje dzieci trzeba obdarzać ich zaufaniem, organizować wspólne spędzanie czasu ale również dać czasami od siebie odpocząć (mam tu na myśli kilka godzin, dzień na swoje pasje i zainteresowania, a nie w sensie mieszkania osobno), bo każdy człowiek potrzebuje chwili tylko dla siebie. Dlatego znalezienie odpowiedniej osoby to połowa sukcesu, trzeba też mądrze kochać. Życzę Ci Lauro znalezienia tej drugiej połowy, takiej na zawsze, ale nic na siłę, myślę, że spotkacie się wtedy, gdy w ogóle nie będziesz się tego spodziewała. A Ty wyglądasz jak zwykle pięknie :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazam dokladnie tak samo :) Jednak mimo wszystko ciezko znalezc mi ta druga polowke.... zawsze cos staje na przeszkodzie :(

      Usuń
  10. Pięknie jak zawsze :) ...ale jak patrzę na te gołe stopy to mam ciary na d... :D

    Pozdrawiam :)
    http://pomojemubypawelo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia przepiękne! Bardzo pasuje Ci ten kolor płaszczyka!!

    OdpowiedzUsuń
  12. przepięknie wyglądasz! płaszcz idealny :) Mam nadzieję, że nie zmarzłaś jeszcze w butach? W sumie pewnie nie, bo w Olsztynie pogoda nas rozpieszcza <3 Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten mechanizm, o którym piszesz jest zasadzką. Poznajesz kogoś, dajesz mu to, co najlepsze, a nagle zostajesz z wielką pustką. Chcesz coś dać, nie masz komu. Przychodzi kolejny i tak w kółko. Nie masz czasu zastanawiać się, jak byłoby samej, bo jesteś częścią tej machiny. Ale wiesz, kiedy ja postanowiłam się odczepić na jakiś czas, poznałam faceta, którego jestem pewna bardziej niż poprzednich związków. To trwa ponad rok i mam nadzieję, że wiele pięknych lat przed nami. I wiem, że kiedy skupisz się na sobie, będziesz niezależna, miłość sama przyjdzie. I będzie lepiej smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny wpis... :) i oczywiście Love You :) Ty z tak wielkim i dobrym sercem NAPEWNO znajdziesz drugą połówkę swojego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja po moją druga połówkę musiałam jechać aż do Irlandii. W Polsce miałam narzeczonego, ale z pewnych powodów oddałam pierścionek zaręczynowy. Ślub z moim mężem wzięliśmy jak miałam 31 lat, a nasza córeczka miała już roczek i bawiła się z nami na weselu :) Los pisze nam naprawdę różne scenariusze, pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja sie tak bardzo skupilam na sobie, dziecku I pracy zawodowej kiedy zostalam sama z corka, ze nawet nie wiem kiedy zlecialo te 6 lat bycia singlem. Rok temu otworzylam sie na znajomosci, zaczelam chodzic na randki, ale nic z tego nigdy nie wychodzilo. Zawsze trafialam na nieodpowiednich facetow. W grudniu zaczelam sie z kims spotykac, pomyslalam uffff no moze w koncu, corka go zaakceptowala, on wydawal sie byc zaurocony nami obiema. Ale szybko cos zaczelo sie psuc, facet nie wie czego chce... po raz kolejny trafilam sie rozczarowalam. Ogolnie moje zycie to jakas telenowela brazylijska. Nie wiem dlaczego tutaj to pisze... moze tylko chcialam powiedziec bys miala oczy do okola glowy, by nie przeoczyc tego wlasciwego. Jesli chodzi o bycie "singlem"... mi ten stan sie calkiem podobal :) Jednak lata leca, ja juz mam ponad 30 lat, 7 letnie dziecko I bylego meza. Chyba pora sie ustatkowac :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zycze Ci z calego serca, aby Twoje serce sie otworzylo na kogos bliskiego, poniewaz ten stan, kiedy ktos bliski jest kolo Ciebie, trzyma Cie za reke lub po prostu poklepuje jest czyms wyjatkowym. Bardzo mnie poruszyl Twoj post i stwierdzam, ze bardzo sie zmienilas i Twoje posty sa naprawde lapiace czasami za serce. Nie obraz sie, ale uwazam, ze przeszlas dla mnie delikatna przemiane, ze stalas sie bardziej dojrzalsza i wreszcie mozemy poznac prawdziwa Laure. Zycze dalszego powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba żeby się czuć uskrzydlonym trzeba siebie najpierw pokochać i praca nad sobą, swoimi pasjami jest najważniejsza. Ja też byłam w relacji, gdzie przestawałam powoli wierzyć, że to co robię jest słuszne. Nigdy się już na coś takiego nie zgodzę. Masz przepiękny płaszcz :D

    OdpowiedzUsuń