niedziela, 8 lutego 2015

Tydzień oczami telefonu (week 90)

No i nareszcie chwila oddechu! Egzaminy zaliczone i u mnie i u Marzeny. Jesteśmy ze wszystkim do przodu! Od kilku dni jestem w Olsztynie, a tu czas przecieka przez palce. Ten weekend był wyjątkowy gdyż miałam okazję uczestniczyć w Balu Absolwentów mojego liceum. Spotkałam znajomych po latach. Dziś z kolei imieniny Babci, oblewanie sesji i nieco wcześniejsze urodziny Jacka. A potem przenieśliśmy się do Marzeny i Pawła na ich nowe gniazdko i pomogliśmy im sprzątać i się urządzać. Jestem padnięta po tym tygodniu. Ale mam nadzieję, że energia jutro wróci. Mam nadzieję, że Wasz tydzień był równie udany :D Ściskam mocno <3

Hello!  

 
 Selfie :D
 mój ulubieniec - filmik z recenzją już na kanale :D + konkurs, możecie wygrać taką szczoteczkę Clinique dla siebie <3 

 Feszyn noł limits :)
 girls, gilrs - kocham!
 Auer <3
 Pada śnieg, pada śnieg... kiedy będzie wiosna?
 gdy mój brat robi pranie - nie potrzebne są różowe okulary :D
 Dawno się tak nie uśmiałam :D
 kolejne ciasto bananowe - ubóstwiam!
 małe komplikacje...
 nocne zakuwanie do ostatnich egzaminów
 Paulina w TVP2
 przerwa na kawkę podczas kręcenia najnowszego filmiku :) zdjęcia na stole wywołane z Instagramu dzięki instafoto.pl
 z Mamusią <3
 z Jackiem <3
 domowe burito z jogurtem i guaqamole :D pyszotka
 Nina: What;s up maaaaaan?
 spotkanie po 10 latach :) z Przemkiem
 Bal absolwentów II LO w Olsztynie!
 Moja klasa!!
ach miło było powspominać stare czasy...
 Fossil <3 Kocham!
 Pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają, sztućce u babci odkąd pamiętam :)
Ninuś:  Nie chcą się ze mną zakolegować :(
 Z Mandziulką! Opijałyśmy dziś imieniny Babci i zakończone sesje!
 a to mój prezent dla Marzenki na nowe mieszkanko - wszystko w Pepco (nowa dostawa)
 Karaoke time! od prawej: Konrad, Tomasz... i tajemniczy pan, który bardzo ładnie śpiewał hehe :)
 dark lips :)
Pycha!
 work work work  - filmik poniżej 
WINTER LOOKBOOK
 Kocham moje CICIEEEEEEEE
 Biedna Marzenka, dostała reakcji alergicznej w kilka sekund usta jej spuchły... 
prawie jak u Jennifer Lopez :D
 u Marzenki :)
 pierwsza oficjalna noc na nowym mieszkaniu
 robimy herbatkę
 przestawiłam sofę pod okno - po czym po 3 min wróciła na miejsce... ech te kobiety :D
 kici kici
 żonkile od Taty :D
 sama w przedziale... do czasu
 Elo ziom - adoptowany piesek koleżanki Jacka - so cute!
 kolorujemy z Niną :)
 Walentynkowo :)
 Zima nam nie straszna - szybki spacerek nad Jeziorem Długim :)
 Dawno nie przeczytałam podobnej bzdury... komplet bielizny to podstawa... jeśli zakładamy ją raz na ruski rok, to nie mam pytań
 w Sowie...
 o mamo...
 słodkości mnie nie wzruszają, ale jako chaet meal dziś wybrałam pizzę mojej babci - najlepsza na świecie!
 szampan :)
 i ciastoooo kajmakowe
a jeszcze zdążyłyśmy dziś umyć okna i powiesić firanki u Marzenki i Pawła... padam z nóg :)
Dobranoc!

33 komentarze:

  1. współczuję Marzence :( niedawno się podobnie załatwiłam robiąc depilację wąsika kremem i zapominając, ze miałam katar i wszystko pod nosem z ustami włącznie jest podrażnione :/ mieszkanko śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję zdanych egzaminów. Ale Marzenka biedna z tymi usteczkami, mam nadzieje, że szybko przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ciasta od Sowy! Pizza też kusząca, szkoda, że jest 23:30 i już raczej nie powinnam nic jeść;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Laura piękna sukienka na zdjęciu z Przemkiem, gdzie kupiłaś? zakochałam się w niej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedna Marzena! :(( Pięknie wyglądałaś na Balu! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. no niestety chyba jednak większość dziewczyn nie ma tylu kompletów bielizny żeby codziennie mieć na sobie komplet ;) osobiście nie pamiętam kiedy miałam górę i dół od kompletu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mam ani jednego kompletu :)

      Usuń
    2. Eh, dziewczyny, mamy poważne braki w podstawach :D

      Usuń
    3. Ja nie przepadam ogólnie za kompletami poza tym musiałabym mieć ich chyba ze 100. Jeśli chodzi o biustonosze to lubię tylko czarne lub białe natomiast majtki we wszystkich kolorach tęczy. Do białego i czarnego wszystko pasuje i codziennie moge wyglądać inaczej. Jedyne co musi być to koronka :D

      Usuń
    4. Ja też nie mam ani jednego kompletu ;)

      Usuń
    5. super, dziewczyny naprawdę jest się czym chwalić. Ładna czysta bielizna do podstawa. Jesli wam i waszym partnerom odpowiadają kolorowe majtki z 6-paku i inny stanik to spoko. Ja na tym blogu wyrażam własną, subiektywną opinię, dla mnie to jest niedopuszczalne, ale nikomu w szufladę z bielizną nie zaglądam. Powiem Wam tylko w sekrecie, mając szersze towarzystwo kolegów niż koleżanek, że mężczyźni to wzrokowcy i bardzo zwracają uwagę na bieliznę...

      Usuń
    6. Trudno jest mi uwierzyc Lauro, ze nigdy nie kupilas kolorowych majtek w tkmaxie, victoria's secret czy w butiku z bielizna bez z stanika w komplecie, ale skoro twierdzisz ze komplet to podstawa to pewnie tak jest.. Wiele dziewczyn nawet na youtube pokazuje w haulach majtki czy staniki nie do kompletu i jakos nigdy mi nie przyszlo mi do glowy ze to moze byc faux pas. Poza tym o ile z kupieniem majtek np. w victoria's secret (które lubie za jakosc i wygode) nie mam absolutnie zadego problemu tak juz ze stanikami jest troszke gorzej ze wzgledu na moj spory biust. Owszem moze nie zakladam do bialego stanika z koronki i siateczki bawelnianych rozowych majtek w niebieskie grochy, tylko staram sie dobrac rowniez biale koronkowe majtki, ale wedlug mnie nie zawsze musi byc to komplet i absolutnie nie uwazam tego za wpadke modowa. Dla mnie bzdura jest posiadanie tylko 7 par majtek byleby stanik byl do kompletu. Sa przeciez tez 'te' dni kiedy zmieniam majtki i 2 razy dziennie i co wtedy? Osobicie wole wtedy zalozyc wygodne, kolorowe, bawelniane gacie i wiem ze mojemu partnerowi to absolutnie nie przeszkadza i mysle ze nie tylko mojemu, ale innym mezczyznom w zwiazkach rowniez. Przeciez nie zawsze musimy byc ubrane w jedwabne komplety :)

      Usuń
    7. popieram, ani jednego kompletu :) po co? :) nie idę na okładkę żadnego pisma, a mojemu najbardziej i tak podobam się bez :O

      pepco wymiata! sama mam z 6 świeczników. Widziałam jeszcze 1 piękny - lampionik z wyciętym napisem "love is all you need" <3 luv!

      Usuń
  7. Ile świec YC na jednym zdjęciu. Cóż za kolekcja. Uwielbiam Was oglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Poproszę o apartment tour u Marzenki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A czym się Marzenka tak załatwiła? :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Te pyszności od Sowy, achhh....
    A Marzenka czym się tak załatwiła? :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Laura z tygodnia na tydzień jesteś coraz piękniejsza, ale również chyba coraz szczuplejsza, szczególnie to widać po twarzy. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana może napiszesz coś o tym jak zmieniasz swoje nawyki żywieniowe?

    OdpowiedzUsuń
  13. Uduszę za info o Pepco, miałam oszczędzać :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Tort kajmakowy od Sowy mmmm nie ma chyba nic lepszego :)

    Pozdrawiam :)
    http://pomojemubypawelo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Laura pięknie wyglądasz w upiętych włosach ale z grzywką :-) super!!! uwielbiam wystrój twojego mieszkania…dzisiaj pobiegłam do pepco i kupiłam tackę serducho i resztę ozdób dzięki za podpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  16. Laura ! Zawsze głodnieje przy twoich postach !!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ninka słodziak na całego :) hehe no i pranie Jacka wymiata !

    OdpowiedzUsuń
  18. No to Marzenka poczuła się jak celebrytka po wyjściu z gabinetu pseudo kosmetycznego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Marzenka poczuła się jak celebrytka po nie udanym zabiegu:( :D mam nadzieję , że już jest dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Codziennie komplet bielizny to chyba przesada, nie wiem ile bym musiala mieć tych kompletow..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyyy??? ile? 7 wystarczy, przy założeniu że raz w tygodniu uruchamiasz pralkę...

      Usuń
  21. Zazdroszczę balu. Ani u mnie ani u mojego męża w szkole nie organizują takich imprez. U mnie to juz w ogóle, nawet jakbym sama wyszła z inicjatywą, to szkoła by coś wymyśliła... A to co Marzena ma, to ja miałam tydzień przed ślubem :(. Do Wielkiego Dnia wygoiło się na tyle, że widac AŻ tak nie było, ale musiałam non stop smarowac i prawie w ogóle się nie uśmiechałam :(.

    OdpowiedzUsuń
  22. PS. moje uczulenie nie było wynikiem zabiegów kosmetycznych itp. , tylko z niewiadomych przyczyn obudziłam się z takimi ustami i liszajem aż pod nos :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy blog :) Piękne zdjęcia :) Obserwuję :) http://tolerancyjna92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Twojego bloga czytam go na okrągło. Najbardziej podobają mi się posty "tydzien oczami telefonu". Mega Mega Mega <3

    OdpowiedzUsuń