niedziela, 29 marca 2015

Tydzien oczami telefonu (week 97)

Dobry wieczór! Ciężko uwierzyć, ale wreszcie jestem w Olsztynie. Od wczoraj spałam jakieś 3 godziny, z czego 1 mi zabrano (przez zmianę czasu). Od 7:00 do szkoły, kolokwium praktyczne ze Statystyki Zaawansowanej, a potem okrutnie trudny wykład i wyjazd do Olsztyna. Ale już jestem u rodziców, tata też zjechał. Robi się świątecznie powolutku. Niestety zanim nastąpi chill out Wielkanocny jeszcze mam mnóstwo pracy. Mam nadzieję, że wam tydzień minął przyjemnie i tak jak ja poczułyście wiosnę :) Zapraszam na podgląd mojego tygodnia w zdjęciach. 

 lunch time :) sałatka na rukoli z awokado !


 3 nowe przepisy na Smoothies już na kanale - TUTAJ
 "Dawaj szynkę kobieto"
 kolejna wizyta w BANDI, w każdym biuletynie znajdziecie mój felieton :D
 uwielbiam to miejsce, ale zabieg boli jak cholera :( 3/10
 Wspomnienia z Paryża... Camille <3
 i mój turkusowy makijaż....
a tu macie cały filmik z pobytu we Francji :)
 moje dziewczyny - Ola & Patrycja
 poranne dylematy w szkole :) Oczywiście mój smoothie, ale nawet w połowie nie tak pyszny jak domowy :D
 hmmm... ciekawe czyja to bluza...
 mała podpowiedź :) ps. rzadki widok, nasi Panowie tak pochłonięci nauką <3 AŻ MIŁO
 przerwa na obiad w Kardamonie :)
 owsianka - must have!
 umyłam wszystkie okna i wyprałam firany, a następnie sama zdjęłam karnisze i wszystko powiesiłam - taaaka dumna z siebie :D
 Jack w mojej czapce :/
przepis na pyszne frytki z batatów <3 TUTAJ
 hehe...
 apropo tego dnia co myłam okna.... :(
 super pogoda!
 o mamusiu!!!!!!!!!!!!! Muszę do Primarka right now!!!!!!!!!!
 aaa co myśleliście że nie było lasu?
 był był <3
 przesyłeczka z asos.com
 OOTD - pierwsze odkryte butki w tym sezonie :D
 muszę spróbować... ktoś już pił???
 MMS od brata - a myślałam że tylko dziewczyny przeżywają takie chwile :D
 na rozstaju dróg...
 yyy.... zdarza się najlepszym :(
 Z Patrycją - ostatnie dziś zostałyśmy do końca zajęć #wojowniczki !
 no może na lekkich wspomagaczach :D
Siostry nie widziałam chyba ponad miesiąc... :(
i w pociągu do Olsztyna podróż umilał mi pewien Pan, który swoim kanałem skradł mi serce! <3 

20 komentarzy:

  1. Laura, jak wyglada sprawa z odsylaniem nietrafionych ciuchow do asos? Trzeba placic za przesylke zwrotna?

    OdpowiedzUsuń
  2. Rudy kocur faktycznie wyglądał jak wygłodniały :) Co Ty zrobiłaś z laptopem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie posty z tej serii życiowe i naturalne. Zawsze w niedzielę zaglądam wieczorem do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku jak Ty ślicznie wyglądasz :) coraz chudsza, masz piękną, meega kobiecą figurę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa, kotek najlepszy :-) Ja też dokarmiam taką czarną kuleczkę :-) Ciekawa jestem, czy widujesz jeszcze piesia pod bramką :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy jeden z panów pochłonięty nauką to Ekskluzywny Menel? Bo jakoś taki podobny :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Piłam Tukana- pyszna z delikatnym smakiem mango i niemocno słodka :) Zapraszam Cię na mój tydzień na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. HAHA , no tak Mietek Mietczyński zawsze rozweseli :D również uwielbiam masochiste :)

    http://igalashes.blogspot.co.uk/2015/03/blog-post.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli nie tylko ja tak mam, że kiedy myje okna (nawet jeśli w trakcie ich mycia było bezchmurne niebo) zaraz zaczyna padać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjęcie z siostrą - cudne! A co do mycia okien... Może być największa susza, a kiedy umyję okna to zaraz pada deszcz :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Laura, dziekuje za cotygodniowe inspiracje!! Pieknie wygladasz ! Dzieki Tobie, razem moja przyjaciolka zalozylysmy blog zeby dzielic sie naszym zyciem glownie dla siebie nawzajem bo od 6 miesiecy mieszkam w UK I bardzo nam siebie brakuje. Zaczerpnieta od Ciebie seria "tydzien oczami telefonu" jest cudowna. Jesli masz ochote to zapraszam: wiatremniesione.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Panie firanek, czy zasłon, a nawet ich prasowanie, jestem w stanie przełknąć z uśmiechem na ustach, ale zawieszanie ich to prawdziwy horror.

    OdpowiedzUsuń
  13. Potwierdzam, Tukan Chai pyszna! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. znikasz w oczach :) Powoli nakarmiłaś mnie motywacją do zakończenia mojej podróży "dietowej" :) Dodać muszę, że parapet wygląda fajnie :) Lubię taki klimat.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tukan Chai jest cudownie pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Tukan Chai megaaaaa pychotka <3 :D

    OdpowiedzUsuń