sobota, 20 lutego 2016

Kremy dla 30-latki Multi-Active



I chociaż nie mogę nadal w to uwierzyć, w tym roku kończę 30 lat. Ani nie czuję się na swój wiek, ani wszystko w moim życiu do tej pory nie ułożyło się tak jak bym chciała. Jednak chyba każda z nas zadaje sobie czasem pytanie o to co za nami i co takiego jeszcze na nas czeka. 6 lat temu założyłam kanał na You Tube aby dzielić się z kobietami swoimi przemyśleniami na temat kosmetyków. Chciałam stworzyć społeczność, która będzie się ze sobą dzielić tym co najlepsze.

Dziś przychodzę do Was z wyjątkową pielęgnacją, która przeznaczona jest właśnie do cery 30+. Jest to krem na dzień i na noc, które wspólnie tworzą rytuał SPA w zaciszu waszych łazienek. Piękne szklane opakowania to z pewnością pierwsza zaleta, bardzo szczelne nakrętki i fakt, że każdy słoiczek ma inny kolor pozwala nam je łatwo odróżnić rano i wieczorem. Zapach jest absolutnie urzekający, przypomina mi spa, hotel w Paryżu czy salon na ul. Różanej w Warszawie. Jest bardzo delikatny, relaksujący, kobiecy... Jak Wam to piszę to wręcz słyszę w uszach melodię relaksacyjną.

Kremy Multi-Active mają na celu przywrócić cerze blask utracony w ciągłym biegu. Ich zadaniem jest również walka z pierwszymi zmarszczkami. Skóra staje się młodsza, głęboko nawilżona i rozświetlona. Może nie jestem obiektywna, gdyż większość kremów Clarins tak bym oceniła. Jednak gdybym miała wybrać tylko jedną pielęgnację postawiłabym na Multi-Active. Wcześniej uwielbiałam serię Hydra-Quench która choć nawilżająca nie była aż tak "bogata" w konsystencji. Tutaj krem na dzień i noc są równie silnie nawilżające.

Po długich i wnikliwych badaniach, Laboratoria Naukowo-Badawcze Clarins wykazały, w jaki sposób stresujący styl życia szkodliwie wpływa na fibroblast - komórkę odpowiadającą za młody wygląd skóry. Fibroblasty to komórki skóry odpowiedzialne za pięknie zarysowane i wygładzone rysy twarzy. Stres i brak snu prowokują produkcję wolnych rodników, które osłabiają fibroblasty, powodując pojawianie się pierwszych oznak starzenia się skóry.

Składnikiem kremu na dzień i na noc jest Dziki Oset znany również jako Misa Wenus. Roślina, która za pomocą swych liści gromadzi wodę deszczową. Jest to doskonały przeciwutleniacz, który działa na wspomniane już fibroblasty. Wykorzystywany przez Clarins oset jest uprawiany na ekologicznych farmach, a jego zbiór odbywa się według przyjaznych dla środowiska metod oraz z poszanowaniem bioróżnorodności. Drugi ważny składnik to ekstrakt z Myrothamnus, rośliny pochodzącej z Południowej Afryki, odradzającej się podczas pory deszczowej, naprawia efekty szkodliwego działania stresującego stylu życia. Dodatkowo krem na noc jest jeszcze wzbogacony o organiczny wyciąg z maku kalifornijskiego, uzyskany z kwiatu, który regeneruje się zamykając na noc swoje płatki przez co rekompensuje szkodliwe efekty krótkich nocy oraz przerywanego snu.

Każdy z kremów, możecie dostać w pojemności 30 ml w cenie od 269 zł Bardzo istotne jest to, że w tej serii nie tylko wiek został wzięty pod uwagę, ale również rodzaj naszej cery. Do wyboru macie kilka wariantów, które możecie zobaczyć poniżej, wszystkie dostępne w nowych sklepie www.clarins.pl z darmową wysyłką.





fot: Laura Ogrodowczyk
więcej informacji oraz instruktaż jak aplikować kremy znajdziecie www.clarins.pl

5 komentarzy:

  1. Moja koleżanka uwielbia kremy tej firmy i ciągle mi je poleca. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe propozycje.
    Jaj mam ochotę na wody Clarins :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uzywalam ich przez kilka miesiecy i byly przyjemne,choc nie jakies super,zdecydowanie kremy z EL sa dla mnie duzo lepsze,zwlaszcza night repair i revitalising

    OdpowiedzUsuń
  4. Laura bardzo przyjemna recenzja , aż chce się mieć te kremy juz zaraz. Ale... niestety prawie 600 zł mało kto jest w stanie wydać tylko na "kremy". Nie uważam, że jestem biedna, ale jak na krem to jest dla mnie i pewnie dla większości wydatek nie do przejścia. Fajnie by było jakbyś zrecenzowała kremy w bardziej przystępnych cenach, a myślę że jest ich sporo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kremy z serii Multi Active. Tak trudno ogarnąć upływający czas, jestem tylko szczęśliwa, że coraz lepszej jakości kosmetyki pozwalają nam cały czas wyglądać młodo i świeżo :-)

    OdpowiedzUsuń